„Dziennikarski bojkot” Sundby’ego

„Dziennikarski bojkot”...
W czasie inaugurującego PŚ w biegach narciarskich weekendu w Ruce doszło do dość rzadko spotykanego incydentu. Mianowicie wywiad z Martinem Johnsrudem Sundbym przeprowadzał nie dziennikarz, ale… fotoreporter telewizji TV2.

Wszystko dlatego, że utytułowany biegacz nie zgodził się na rozmowę z tym pierwszym. Sprawą zainteresowali się wysłannicy dziennika Verdens Gang. 

Wszystko miało miejsce po niedzielnym biegu na 15 kilometrów w fińskiej Ruce. Formalnie wywiad miał przeprowadzać dziennikarz TV2, Ernst A. Lersveen, jednak Sundby otwarcie nie zgodził się na rozmowę. Dlatego też dość niespodziewanie reporterski mikrofon przejął fotograf, Yngve Sem Pedersen. Niemal identyczna sytuacja rozegrała się już wcześniej, w piątek w obecności wielu osób, w tym żurnalistów Verdens Gang, w hali odlotów w Muonio, skąd zawodnicy udają się wprost w kierunku Koła Podbiegunowego. Przez cały weekend tego typu incydenty powtarzały się jeszcze kilkukrotnie - Lersveen rozmawiał zarówno z norweskimi, jak  zagranicznymi biegaczami, ale Sunby’ego unikał.

Lersveen w dziennikarskim fachu pracuje od 10 lat, tyle samo pisze o biegach narciarskich. Tym samym jego uwadze nie umknęły tegoroczne liczne problemy norweskich zawodników z dopingiem. Jego wypowiedzi na ten temat miały być powodem zachowania Sundby’ego, które Verdens Gang określiło mianem „bojkotu”. - Zadawałem dużo pytań związanych z tym tematem, dlatego Sundby, za pośrednictwem Związku (Norges Skifoboundet) oświadczył, że nie będzie ze mną rozmawiał, szanuję to - przyznał wysłannik TV2.

Sam Sundby podał jednak inną przyczynę, którą światu przekazał rzecznik prasowy Związku, Espen Graff. - Nie chodzi o to, że Lersveen zadawał krytyczne pytania, ale wygłaszał personalne, niepoparte faktami opinie, uprawiając stronnicze, tendencyjne dziennikarstwo. Trudno rozmawiać z kimś, kto ma z góry ustalone zdanie, dlatego pozwoliłam sobie z uśmiechem odpowiadać na pytania innych dziennikarzy TV2 - napisał Sundby w przesłanym mailem oświadczeniu.

Lersveen liczył na szybkie rozwiązanie konfliktu, podkreślając jednak, że Sundby ma prawo odmówić rozmowy, a on sam musi się do jego wyborów zastosować. Kilka dni później stało się to, na co tak liczył - na konferencji poprzedzającej PŚ w Lillehammer Sundby przyznał, że ich stosunki powoli wracają do normy. – Naprawdę nie mam wiele do powiedzenia w tej sprawie. Dziś odbyliśmy szczerą i potrzebną nam rozmowę i doszliśmy do wniosku, że możemy kontynuować współpracę, będę z nim rozmawiał. Sam Lersveen określił wymianę zdań jako „szczerą, ale nieprzyjemną”; nie chciał oczywiście wyjawić szczegółów, ale dodał, że w jej efekcie spróbują powrócić do wcześniejszych układów, to znaczy: Lersveen pyta, Sundby odpowiada.




Zobacz także:
PŚ w PyeongChang: Kowalczyk zwycięża w biegu łączonym! PŚ w PyeongChang: Kowalczyk czwarta w sprincie techniką klasyczną! Największa rywalka Justyny Kowalczyk wraca do Pucharu Świata! PŚ w Toblach: ósme miejsce Staręgi w sprincie techniką dowolną! Ustiugow przechodzi do historii biegów narciarskich! Tour de Ski: Nilsson spada na 3. miejsce, Weng triumfuje!

Wasze komentarze
Skomentuj
Dodaj komentarz


O nas | Redakcja | Praca | Partnerzy | Reklama | Kanały RSS |