Adam Buksa: Na mistrzostwach Europy U-21 mierzymy w medale

Adam Buksa: Na...
Piłkarz KGHM Zagłębia Lubin Adam Buksa przyznał, że na przyszłorocznych mistrzostwach Europy do lat 21, które odbędą się w Polsce, biało-czerwoni mierzą w medale. „Nie boimy się tego mówić”- podkreślił 20-letni napastnik.

To był dla Pana udany rok?

Adam Buksa: Zdecydowanie mogę go zaliczyć do udanych. W marcu zadebiutowałem w reprezentacji Polski U-21 i od tego momentu dostawałem powołania na wszystkie zgrupowania. To było dla mnie spore wyróżnienie i powód do dumy. Poza tym, tuż po rozpoczęciu sezonu 2016/2017 podjąłem decyzję o przejściu z Lechii Gdańsk do KGHM Zagłębia Lubin. To była dobra decyzja, bo mój piłkarski rozwój nabrał tempa.  

Po krótkim okresie aklimatyzacji w nowej drużynie zacząłem dostawać coraz więcej szans, a ostatnie trzy mecze w roku rozpocząłem w wyjściowej jedenastce. Teraz moim celem jest dobre przygotowanie się do rundy wiosennej i wraz z kolegami z Zagłębia walka o czołowe miejsca w Lotto Ekstraklasie.

Nie miał Pan perspektyw na dalszy rozwój w Lechii? 

Adam Buksa: Dla młodego zawodnika najważniejsza jest regularna gra, która jest warunkiem sportowego rozwoju. W Lechii po bardzo udanym styczniowym okresie przygotowawczym, podczas którego zdobywałem bramki i grałem w wyjściowej jedenastce byłem gotów, by być ważnym punktem drużyny w nadchodzącej rundzie. Po zgrupowaniu dostałem pierwszą propozycję przedłużenia kontraktu z Lechią. Oczywiście nie mogę mówić o szczegółach tej oferty, ale ją odrzuciłem.

Szkoleniowiec Piotr Nowak chwalił mnie w indywidualnych rozmowach i w publicznych wypowiedziach jednak rundę wiosenną przesiedziałem na ławce. Po sezonie dostałem kolejną propozycję przedłużenia kontraktu, ale nie miałem już zaufania do pewnych osób, więc podziękowałem za współpracę i skorzystałem z oferty KGHM Zagłębia Lubin, z czego bardzo się cieszę.

Czyli ze zmianą klubu wiążą się same pozytywy?

Adam Buksa: Jak najbardziej. Bardzo dokładnie to przemyślałem i nie podejmowałem żadnych pochopnych decyzji. Uznałem, że w Lechii już się nie rozwijam i nadszedł czas na zmianę. Cieszę się, że trafiłem do Zagłębia, bo to bardzo dobrze poukładany klub pod każdym względem. Mam wszystko czego potrzebuję do prawidłowego rozwoju. 

Celem Zagłębia w tym sezonie jest miejsce na podium?

Adam Buksa: Na pewno mierzymy wysoko. W pierwszej kolejności skupiamy się, aby po fazie zasadniczej awansować do grupy mistrzowskiej. Wówczas będziemy wyznaczać sobie kolejne cele i dążyć do nich krok po kroku. Każdy w klubie zdaje sobie sprawę, że miejsce Zagłębia jest w czołówce ekstraklasy.

Będzie miał Pan satysfakcję, jeżeli na koniec sezonu Zagłębie znajdzie się wyżej w tabeli od Lechii?

Adam Buksa: Nie, nie myślę w ten sposób. Oczywiście najlepiej będzie jeśli Zagłębie zostanie mistrzem Polski i siłą rzeczy znajdzie się przed Lechią. Biało-zielonym życzę jak najlepiej.

A mecze przeciwko Lechii będą dla Pana wyjątkowe?

Adam Buksa: W Gdańsku spotkałem wiele wspaniałych osób i będę miło wspominał okres gry w tym klubie. Z przyjemnością będę również wracał do tego miasta. Jednak na tym kończą się sentymenty, bo na boisku rywalizacja będzie tak samo zacięta jak z innymi drużynami.

Jaki ma Pan osobisty cel na 2017 rok?

Adam Buksa: Przede wszystkim chcę regularnie występować w ekstraklasie i te występy dokumentować dobrymi statystykami w postaci bramek i asyst. Marzę również o tym, by zagrać w czerwcowych mistrzostwach Europy i zdobyć na tym turnieju medal.

A jak ocenia Pan swoją pozycję w reprezentacji prowadzonej przez Marcina Dornę w kontekście planowanych wzmocnień z seniorskiej drużyny narodowej?

Adam Buksa: Ciężko mi teraz to określić, bo nigdy nie miałem okazji trenowania z Arkadiuszem Milikiem, Piotrem Zielińskim czy Karolem Linettym. Wiem tylko, że jest taka możliwość, aby dołączyli do naszej drużyny. To na pewno podniesie poziom naszej gry i rywalizacji. Do turnieju finałowego U-21 Euro 2017 zostało sześć miesięcy i moim zadaniem będzie dostarczanie trenerowi Marcinowi Dornie argumentów w lidze do tego, że warto na mnie postawić.

Jak ocenia Pan rywali biało-czerwonych w grupie A: Słowację, Szwecję i Anglię?

Adam Buksa: Na głównym turnieju nie ma słabych drużyn. Jestem daleki od ocen, że Słowacja jest najsłabsza w tej grupie, a Anglia najmocniejsza. Takie dywagacje i oceny będą miały miejsce przed turniejem, ale należy tego unikać, bo musimy podchodzić z respektem do każdego rywala. Każdy mecz będzie dla nas jak finał. Z takim podejściem będziemy mogli zachować maksymalną determinację i koncentrację.

Jakie można mieć oczekiwania w stosunku do reprezentacji Marcina Dorny mając na uwadze, że turniej rozegrany będzie w Polsce?

Adam Buksa: Celujemy w medale. Wielokrotnie pokazywaliśmy jako drużyna, że jesteśmy w stanie rywalizować z najlepszymi. Oczywiście zdajemy sobie sprawę ze skali trudności, bo do Polski przyjadą zawodnicy, którzy na co dzień występują w najsilniejszych ligach w Europie. Jesteśmy jednak gotowi na to wyzwanie.

Czy to nobilitujące, że jest pan jednym z ambasadorów tak potężnej marki jak New Balance?

Adam Buksa: Bez wątpienia. Bardzo się cieszę, że mam możliwość być ambasadorem marki New Balance. To firma, która od dawna cieszy się dobrą renomą na całym świecie. Nie zastanawiałem się długo, kiedy dostałem taką propozycję. Mam dodatkową satysfakcję, że byłem jednym z pierwszych piłkarzy, do których zgłosiła się firma New Balance w Polsce.

Czym charakteryzują się buty tej marki?

Adam Buksa: To była dla mnie w pewnym sensie ciekawostka, ponieważ zupełnie nie znałem obuwia piłkarskiego tej firmy. Po testach tych butów nie miałem wątpliwości, że są dla mnie odpowiednie. Na ten moment są to najlepsze buty w jakich miałem okazję grać. Przede wszystkim odpowiada mi układ kołków. Dzięki niemu nawet na mokrej i grząskiej nawierzchni nie mam problemów z przyczepnością i utrzymaniem równowagi. Poza tym odpowiada mi materiał, który nie przepuszcza wody. W tych butach po prostu dobrze czuję piłkę.

Jakie ma Pan plany na święta Bożego Narodzenia?

Adam Buksa: Spędzam je w rodzinnym gronie w Krakowie. Jestem zwolennikiem tradycyjnych świąt. Zdecydowaną większość dni w roku jestem poza domem i to jedyna okazja, aby spędzić więcej czasu z najbliższymi.






Zobacz także:
ME U-21: Szwecja triumfuje po rzutach karnych! ME U-21: Portugalia rozbiła Niemcy, Szwecja nie dała szans Duńczykom! ME U-21: Portugalia i Włochy uzupełniają stawkę półfinalistów ME U-21: Dania i Niemcy w półfinałach ME U-21: skromna wygrana Anglików, Włochy remisują z Portugalią

Wasze komentarze
Skomentuj
Dodaj komentarz


O nas | Redakcja | Praca | Partnerzy | Reklama | Kanały RSS |