Artur Janosz wraca do walki podczas Grand Prix Belgii

Artur Janosz wraca do walki...
Po ponad trzytygodniowej, wakacyjnej przerwie Artur Janosz i jego rywale z towarzyszącej Formule 1 serii GP3 zmierzą się w szóstej rundzie sezonu, która w najbliższy weekend odbędzie się na belgijskim torze Spa-Francorchamps.

Jedyny Polak w stawce liczy na mocną drugą połowę tegorocznej rywalizacji, podczas której czekają go wyścigi w Belgii, na włoskim torze Monza, debiutującym w kalendarzu malezyjskim Sepang oraz na kończącym zmagania obiekcie Yas Marina w Abu Zabi.

22-letni kierowca włoskiej ekipy Trident dobrze zna liczący siedem kilometrów i leżący w Ardenach tor Spa-Francorchamps, bowiem dwa lata temu stał tam na podium w serii Euroformula Open, a rok temu punktował w debiucie w GP3, finiszując na siódmym miejscu w drugim wyścigu.

Stawka GP3 rozpocznie weekend w Belgii od piątkowego wolnego treningu. W sobotę kierowców czeka sesja kwalifikacyjna i pierwszy wyścig, który rozpocznie się o godzinie 17:15. Drugi wyścig w niedzielę o 9:15. Bezpośrednia relacja z sobotnich zmagań w Polsacie Sport Extra, zaś z niedzielnych w Polsacie Sport News.

Więcej informacji o Arturze Janoszu pod adresem www.arturjanosz.pl na Facebooku www.facebook.com/artur.janosz.official oraz Twitterze @ArturJanosz .

Artur Janosz:

„Wakacyjna przerwa pozwoliła mi na spokojnie przeanalizować pierwszą połowę sezonu i nieco odpocząć po intensywnym lipcu, chociaż tak naprawdę jedynie pierwszy tydzień spędziłem relaksując nad jeziorem, a później wróciłem już do intensywnych przygotowań i treningu. Nie mogę doczekać się powrotu za kierownicę. Tym bardziej, że Spa i Monza to dwa tory, na których zawsze byłem szybki i sięgałem po bardzo dobre rezultaty. Mam nadzieję, że tak samo będzie i teraz. Spa to jeden z ciekawszych obiektów w kalendarzu. To długi i dość szybki tor, chociaż drugi sektor jest bardzo techniczny i można tam sporo zyskać. Dodatkowego smaczku co roku dodaje pogoda, która potrafi zmieniać się z minuty na minutę. Co więcej, często jest tak, że gdy pada, część okrążenia jest sucha, a część mokra, co jeszcze bardziej urozmaica rywalizację. Spa słynie także z zakrętu Eau Rogue, który biegnie tak mocno pod górę, że wcale nie tak łatwo podjechać tam np. na rowerze. Pierwsze okrążenia, szczególnie na nowych oponach, robią tam ogromne wrażenie, ale z czasem można przyzwyczaić się do sporych przeciążeń. Pod koniec wyścigu, na zużytych oponach, trzeba jednak uważać i nie zawsze można jechać tam z gazem w podłodze. Spa to pierwsza z czterech ostatnich rund sezonu, podczas których chciałbym po prostu przejechać cztery czyste weekendy i unikać przygód oraz pecha. Chciałbym także wreszcie zdobyć porządne punkty, bo dwa oczka po pierwszej połowie sezonu ani trochę mnie nie satysfakcjonują.”








Zobacz także:
Artur Janosz wystartuje w ostatniej rundzie pucharu Lamborghini w Walencji Artur Janosz kończy trudny sezon GP3 w Abu Zabi Artur Janosz dwunasty w kwalifikacjach GP3 w Abu Zabi Artur Janosz zakończy sezon GP3 w Abu Zabi Artur Janosz szesnasty w drugim wyścigu GP3 w Malezji Artur Janosz nie ukończył sobotniego wyścigu GP3 w Malezji

Wasze komentarze
Skomentuj
Dodaj komentarz


O nas | Redakcja | Praca | Partnerzy | Reklama | Kanały RSS |