Bartosz Kurek: Mam nadzieję, że los będzie dla nas łaskawy

Bartosz Kurek: Mam...
Reprezentacja Polski pokonała Belgię w drugim pojedynku Memoriału Huberta Jerzego Wagnera 3:1. Polacy pokazali się z całkiem dobrej strony. Jak skomentowali ten mecz sami zawodnicy?

Po pierwszej porażce w meczu z Bułgarią oczy wszystkich kibiców skierowane były na kolejnego przeciwnika - Belgów. Tym razem okazało się, że podopieczni trenera Baeyensa są do pokonania. 

- W drugim secie się przełamaliśmy, widać była naszą radosną siatkówkę, walkę o każdą piłkę w obronie i taką pewność, to jest dla nas najważniejsza - stwierdził po meczu Bartosz Kurek. 

Mimo, iż Memoriał Wagnera jest turniejem towarzyskim wszyscy podchodzą do niego poważnie, chcąc jak najlepiej przygotować się do turnieju w Tokio. 

- Zasługujemy na udział w Olimpiadzie i cieszymy się, że jedziemy do Tokio, żeby walczyć o tą kwalifikację. Oby nikomu się nic nie stało, jest to turniej towarzyski, a najważniejsze dopiero przed nami. Staramy się na siebie uważać, ale tak naprawdę kontuzję można złapać w najmniej oczekiwanym momencie, tak jak Jochen Schops w tym sezonie takie historie chodzą po ludziach. Przede wszystkim róbmy więc swoje i mam nadzieję, że wtedy los będzie dla nas łaskawy - stwierdził atakujący biało-czerwonych. 

Pojedynek z Belgią był tylko przetarciem, ale na pewno wygrana poprawiła humory naszym zawodnikom. 

- W meczu z Belgią pokazaliśmy nasze 100% na dany moment i na szczęście to wystarczyło, żeby pokonać tego przeciwnika. Graliśmy jak drużyna, maszyna nareszcie ruszyła, we wtorek nie było tego tak czuć, z Belgami wyglądało to jednak dużo lepiej - stwierdził Bartosz Kurek. 

Również rozgrywający naszej reprezentacji zadowolony był z wyniku środowego spotkania. 

- Wynik jest dobry, nasza gra również dużo lepsza niż dzień wcześniej. Mieliśmy kontrolę w polu zagrywki i popełnialiśmy znacznie mniej błędów. 
Nie jest to nasze maksimum, ale mamy jeszcze dwa tygodnie, żeby przygotować się na mecz z Kanadą. W tej chwili nie ma dramatu, najważniejsze, żeby dopisało zdrowie, ale obecnie wygląda to dobrze. Do memoriału podchodzimy poważnie, gramy na maksa, bo to najlepszy trening przed tak ważnym turniejem. W czwartek gramy z Serbią, która poza brakiem Anatasijevića przyjechała do nas w normalnym składzie, jest to więc najlepszy sparing przed kwalifikacjami olimpijskimi - uznał Fabian Drzyzga. 





Zobacz także:
Bartosz Kurek: Final Six to najlepszy sposób przygotowania się do igrzysk Memoriał Wagnera: pewne zwycięstwo Bułgarów Mateusz Mika: Nasza gra wygląda coraz lepiej Michał Kubiak: Zagraliśmy lepiej niż z Bułgarią Wiktor Josifow: Jesteśmy usatysfakcjonowani

Wasze komentarze
Skomentuj
Dodaj komentarz


O nas | Redakcja | Praca | Partnerzy | Reklama | Kanały RSS |