Źródło: sport.pl,
Autor: Karolina Breguła,
2011-07-13 14:46:06
Bartosz Kurek: pokazaliśmy co mamy najlepsze
Młody przyjmujący reprezentacji Polski bardzo szybko stał się jej liderem. Na turnieju w Gdańsku dostał nagrodę najlepszego punktującego Ligi Światowej. Jakie są jego prognozy na przyszłość reprezentacji Polski?
- Na koniec turnieju zagraliście najlepszy mecz. Zgadza się pan z tą opinią?
- Nie zastanawiamy się, czy był to nasz najlepszy mecz, chcemy robić swoje, by wynik końcowy był zadowalający. Na pewno presja, jaka nam towarzyszyła w Gdańsku, była ogromna, wszak mówiło się o awansie do czołowej czwórki. Ona nam nie ułatwiała zadania. Argentyna prezentowała widowiskową siatkówkę i zewsząd była komplementowana. Jak się okazało – nie wytrzymała nerwowo w decydującym starciu.
- Piszecie kolejne, piękne karty historii polskiej siatkówki. Cieszy pana ten fakt?
- Historia mnie nie interesuje, zresztą nigdy nie byłem mocny z tego przedmiotu. Najważniejsze, że wygrywamy. W czasie turnieju potrafiliśmy sobie radzić z wieloma problemami, które dla kibiców, a nawet fachowców, są niewidoczne. Skoncentrowaliśmy się na ostatnim boju i udało się w nim pokazać to, co mamy najlepszego. Na początku sezonu, gdy powołano kadrę na Ligę Światową, nie dawano nam większych szans. Ba, niektórzy skazywali nas na porażkę. Niedowiarkom zrobiliśmy psikusa.
- Do brązowego medalu Ligi Światowej dodał pan jeszcze nagrodę dla najlepiej punktującego.
- Wszystkie nagrody pracuje cały zespół. Czekałem tylko na moment, kiedy razem staniemy na podium. Takie chwile są dla mnie najważniejsze, będę je pamiętał do końca życia. Sezon jest wyczerpujący i zaliczyliśmy już „małą radość". Ten medal da nam z pewnością „" do dalszej, jeszcze cięższej pracy pod koniec lipca.
rozmawiała: Małgorzata Gotowiec
Zobacz także:
Jakub Jarosz: Celujemy w awans do Final Six
Podwójna krótka: zapowiedź grupy C Ligi Światowej
Michał Winiarski: Olimpiada jest imprezą docelową
Drugie zwycięstwo Trójkolorowych
Pierwsza wygrana Francuzów
LŚ: skład reprezentacji Polski na turniej w Kanadzie

Brak komentarzy