Czy tak będzie wyglądał najmłodszy sport olimpijski?

Czy tak będzie wyglądał...
Maciek Rutkowski jako pierwszy w Polsce pływa na windsurfingowym hydroskrzydle.

Zasada działania hydrofoil, czyli w wolnym tłumaczeniu hydroskrzydła jest stosunkowo prosta. Pod kadłubem zamiast statecznika jak w sportach deskowych, czy miecza jak w żeglarstwie, jest skrzydło, które unosi cały zestaw nad powierzchnię wody. Nie jest to nowy wynalazek, ale przez wiele lat nie znalazł szerokiego zastosowania w świecie windsurfingu i innych sportów wodnych, głównie ze względu na osiągane prędkości, które pozostawiały wiele do życzenia. 

Jednak ostatnich kilka lat przyniosło duże zmiany, których głównym motorem była rywalizacja w pucharze Ameryki. Dopracowano kształt skrzydeł i obniżono ich wagę do ok. 4 kilogramów, co jak mówi Maciek Rutkowski, młodzieżowy mistrz świata i 13-krotny mistrz Polski w windsurfingu, zrobiło ogromną różnicę - „Pierwszy foil na jakim pływałem 6 lat temu był z aluminium, ważył 20 kilo i był kosmicznie niestabilny. Nie dziwię się, że ludzie uznali, iż nic z tego nie będzie. Jednak w tym roku, na jeden z przystanków pucharu świata Francuzi przywieźli ze sobą nowoczesne foile i gdy wiatr był poniżej limitu, swobodnie sobie na nich latali. Wybłagałem jednego, żeby dał mi spróbować i po 5 minutach byłem już zdecydowany, że muszę sobie takiego zamówić!”

Wspomniana sytuacja miała miejsce podczas Pucharu Świata PWA Costa Brava w połowie maja. 3 miesiące później paczka z San Francisco - światowej stolicy “foilingu” - pojawiła się w domu Maćka.

„Byłem jeszcze na mistrzostwach Europy na Łotwie, kiedy zadzwonił kurier. Przez pół zawodów myślałem tylko o tym co będzie jak wrócę do domu i wreszcie przepłynę się na mojej nowej zabawce.” - wspomina Rutkowski, który odbył pierwszą sesję na wodzie 17 sierpnia. Swoimi wrażeniami podzieli się w filmie, który dostępny jest pod adresem:  https://youtu.be/uSucHhhrcOM

Wbrew temu, co mówi Maciek hydrofoil nie jest jedynie nową zabawką. Praktycznie pewne jest, że od 2018 roku stanie się nową konkurencją rozgrywaną w ramach pucharu świata zawodowców PWA, w którym startuje nasz zawodnik. Pierwsze testowe wyścigi w ramach PWA mają się odbyć już w tym roku podczas przystanków na niemieckiej wyspie Sylt i we francuskim La Torche w październiku. Głośniejsze staję się też głosy na temat tego, że “windfoil” już w 2020 roku, w czasie Igrzysk Olimpijskich w Tokio, może zastąpić klasę RS:X. 

„Na razie zupełnie nie martwię się przygotowaniem do zawodów. Najpierw muszę w pełni nauczyć się kontrolować skrzydło, robić zwroty itp. Jest to spore wyzwanie, ale świetnie się przy tym bawię. Nie zmienia to faktu, że mam zamiar wystartować w zawodach testowych. Jeżeli chodzi o Igrzyska, to wciąż daleka droga i nie zaprzątam sobie tym głowy. Najpierw mądre głowy w muszą zadecydować czy zostawiają RS:X’a, czy wolą coś innego. Potem zobaczymy jaki kształt przybierze to coś innego. Pewnie znowu padnie na monotyp, czego - mówiąc wielkim skrótem - nie jestem fanem, ale jeśli będzie to nowoczesny, fajny sprzęt, a ściganie się na nim będzie mi sprawiało frajdę, to czemu nie?” - kończy z uśmiechem 24-latek, który przyznaje, że dla windsurfingu nadchodzą bardzo ciekawe czasy. 

Więcej informacji na temat Maćka Rutkowskiego znaleźć można na stronach: 

facebook.com/maciek.rutkowski

instagram.com/rutkowskimaciek

www.maciekrutkowski.com










Zobacz także:
Maciek Rutkowski - ekstremalne starcie z zimowym Bałtykiem Puchar Polski: Maciek Rutkowski najlepszy w ekstremalnych warunkach w Pucku Rutkowski najlepszy w slalomie w czasie Lotto Windsurfing Cup! Rutkowski Mistrzem Polski w windsurfingu! Rutkowski wysoko w PWA World Tour

Wasze komentarze
Skomentuj
Dodaj komentarz


O nas | Redakcja | Praca | Partnerzy | Reklama | Kanały RSS |