Źródło: Przegląd Sportowy,
Autor: Karolina Breguła,
2011-10-27 09:56:16
Daniel Pliński: nie obrażam się na Anastasiego
Środkowy PGE Skry Bełchatów podsumowuje spotkanie LM przeciwko Tours VB, a także opowiada o reprezentacji Polski, do której nie został w tym sezonie powołany.
- Skończył pan 12 z 13 ataków. Daniel Pliński jest jak wino – im starszy, tym lepszy?
- Ta skuteczność w ataku to w dużej mierze zasługa Miguela Falaski, który w dobrym momencie wybierał grę środkiem i nie wsadzał mnie na miny. Od czasu gdy w 2007 roku trafiłem do Bełchatowa nie czułem się tak dobrze. Odpocząłem, nic mnie nie boli, mam wielką chęć grania i trenowania. Przez wiele lat miałem dużo problemów zdrowotnych. Teraz czuję się znakomicie.
- Chce pan coś udowodnić trenerowi reprezentacji Polski Andrei Anastasiemu, który nie powołał pana na Puchar Świata?
- Szanuję wybór selekcjonera. Czy z Plińskim, czy bez Plińskiego reprezentacja ma szansę awansować na igrzyska i trzymam za drużynę kciuki.
- Żal pozostał?
- Żal może nie, ale nieskromnie powiem, że jestem w dobrej dyspozycji i miałbym okazję pomóc kadrze. Daniel Pliński trochę w siatkówkę grać potrafi. Jednak nie obrażam się. Gram w barwach PGE Skry najlepiej jak potrafię i jestem do dyspozycji selekcjonera. Jeśli będzie mnie chciał, przyjadę.
- W pewnym momencie wydawało się, że Tours może was złamać. Co zadecydowało o wygranej?
- Tours VB to bardzo mocny zespół, który popełnia mało błędów. Mają dwóch świetnych skrzydłowych, szybkich środkowych i dlatego mieliśmy problemy. Ważne, że udało nam się to przełamać. Nasza gra ostatnio faluje, gramy bardzo dobrze, potem popełniamy mnóstwo błędów. Taki mecz może nam dużo dać.
rozmawiał: Kamil Drąg
Zobacz także:
Jakub Jarosz: Celujemy w awans do Final Six
Michał Winiarski: Olimpiada jest imprezą docelową
LŚ: skład reprezentacji Polski na turniej w Kanadzie
Mariusz Wlazły chce wrócić do kadry?
Polacy lepsi od Australii w pierwszym meczu sezonu
Jakub Jarosz nie zagra z Australią

Brak komentarzy