Dorota Pykosz: spodziewam się wyrównanej walki

Dorota Pykosz: spodziewam...
Była zawodniczka Muszynianki, środkowa Dorota Pykosz, w nowym sezonie występować będzie w TPS-ie Rumia. Zawodniczka zdradza jak wyglądają przygotowania beniaminka do debiutu w PlusLidze Kobiet.


- Po owocnych latach w Muszynie zdecydowała się pani odejść. Dlaczego wybrała pani akurat beniaminek PlusLigi Kobiet?

- Mnie zawsze kuszą takie ciekawe kluby. Przed sześcioma laty, kiedy przychodziłam do Muszyny, ona także dopiero zaczynała grać w najwyższej lidze. Nikt wtedy nie liczył na to, że możemy ugrać coś więcej, mało kto wierzył, że będziemy w stanie zajść tak daleko. Nikt wtedy nie przypuszczał, że Muszynianka obecnie będzie stolicą polskiej siatkówki żeńskiej. Na podobnych zasadach grałam już wcześniej w Bielsku, dlatego myślę , że to był główny powód mojego przyjścia do Rumi – lubię wyzwania.

- Jak obecnie wyglądają przygotowania do sezonu?


- Trenujemy bardzo ciężko, dużo czasu spędzamy na hali. Byłyśmy, jak wiadomo, na dwutygodniowym obozie w Zakopanem, gdzie zapoznawałyśmy się ze sobą. Teraz już tylko budowanie siły i poprawa elementów technicznych.

- Co jeszcze was czeka przed rozpoczęciem PlusLigi Kobiet? Będziecie brały udział w jakiś turniejach towarzyskich?

- Tak. Na dniach jedziemy do Polic na mały turniej. Myślę, że trener chce ten wyjazd potraktować treningowo. Ma to być pewne urozmaicenie po dość wyczerpujących i powtarzających się zajęciach na hali, byśmy odpoczęły od tej monotonni treningowej. Żebyśmy po prostu mówiąc naszym językiem „nie skapceniały”. Pomoże nam to się trochę zrelaksować, a także zobaczyć jak prezentujemy się na tle innych. To plany najbliższe. W dalszych etapach przygotowań także nie zabraknie wyjazdów. Trener już układa grafik i przebiera w zaproszeniach na różne imprezy. Tak więc sporo meczy jeszcze przed nami. Ale to tylko pozytyw, gdyż potrzebujemy grania, boiskowego poruszania się, by móc poprawiać wszystkie słabiej działające elementy w grze. Ponadto zawodniczkom, które po raz pierwszy będą grały w PlusLidze Kobiet, będzie potrzebne wcześniejsze ogranie się z zawodniczkami z ekstraklasy.

- Czego pani oczekuje po tym sezonie?

- Na pewno walki. Spodziewam się, patrząc na dziewczyny, ogromnego wysiłku włożonego w grę, zaangażowania w treningi. Na tyle zdążyłam poznać już drużynę by móc stwierdzić, że każda z zawodniczek jest bardzo waleczna, wie czego chce, a ambicji w nich co niemiara. Na pewno nie będą dziećmi do bicia i dlatego spodziewam się wyrównanej walki zakończonej, mam nadzieje, dobrym miejscem w tabeli na koniec sezonu.

rozmawiała: Anna Kossabucka


Zobacz także:
PlusLiga Kobiet: sopocianki Mistrzyniami Polski! PlusLiga Kobiet: Atom Trefl bliżej złota! PlusLiga Kobiet: Impel Gwardia pozostaje w grze PlusLiga Kobiet: dąbrowianki z brązowymi medalami! PlusLiga Kobiet: Atom Trefl wyrównuje stan rywalizacji w finale PlusLiga Kobiet: dąbrowianki o krok od brązowego medalu

Wasze komentarze
Skomentuj
Dodaj komentarz


Kto zdobędzie Puchar Niemiec?
Borussia Dortmund
Bayern Monachium



O nas | Redakcja | Praca | Partnerzy | Reklama | Kanały RSS | Zakłady bukmacherskie

Agencja Reklamowa, Jak sprzedać reklamę , dom reklamy