Źródło: inf.własne/legialive.pl/legia.net,
Autor: Redakcja,
2009-03-08 21:07:57
Ekstraklasa: Legia Warszawa – Odra Wodzisław (wypowiedzi po meczu)
Piłkarze Legii Warszawa rozgromili na własnym stadionie Odrę Wodzisław. Oto co trenerzy i piłkarze powiedzieli po meczu:
Jan Urban (trener Legii Warszawa): - Pierwsza połowa była przeciętna – za mało się ruszaliśmy w środku pola i nie mieliśmy pomysłu na grę. Mówiłem jednak, że trzeba być cierpliwym podczas rozgrywania piłki. Myślałem, że po pierwszej bramce zagramy bardziej agresywnie i szybciej podwyższymy. Tak się jednak nie stało. Po przerwie zmniejszyliśmy jednak dystans między poszczególnymi liniami i mogliśmy zagrać agresywniej. To dało nam więcej miejsca. Dodatkowo Odra musiała odrabiać straty. Przyszły kolejne bramki i nie zadowoliliśmy się skromnym prowadzeniem. Przepędziliśmy więc złe duchy związane z wcześniejszymi meczami z Odrą. Musiałem wprowadzić pewne zmiany po meczu z Polonią Warszawa. Postawiłem na kreatywnych zawodników, bo wiedziałem, że to my będziemy dyktować warunki. Wiedziałem też, że nie będzie to łatwy mecz i dlatego postawiłem na tych a nie innych piłkarzy.Na pewno Legia nie gra jeszcze tak, jak powinna. Możemy stwarzać sytuacje z większą łatwością. Wierzę jednak, że zawodnicy z meczu na mecz będą wyglądać lepiej. Ale tak to już jest z początkami. Dziś podobała mi się druga połowa i bramki po kombinacyjnych akcjach. Oby tak było częściej.
Ryszard Wieczorek (trener Odry Wodzisław):- Przegraliśmy z kretesem, ale wynik jest za wysoki. W końcówce meczu nasze morale były bardzo niskie. Nie realizowaliśmy tego, co założyliśmy sobie przed meczem. Do straty pierwszego gola nie było źle. Później wszystko się jednak posypało. Swoją drogą to rzutu karnego dla Legii nie powinno być. A potem rozpędzona Legia nas zmiażdżyła. Wiedzieliśmy, że bez Takesure Chinyamy Legia postawi na pomocników. I faktycznie tak było. Szkoda, że ta wiedza nic nam nie dała. Nasze akcje były dobre do pewnego momentu – kończyły się na linii pola karnego. A tak meczu nie można wygrać.
Maciej Rybus (Legia Warszawa): - Na początku nie zanosiło się na taki wynik, a to tylko dlatego, że Odra głęboko cofnęła się pod własne pole karne. W efekcie nie grało nam się łatwo. Na szczęście otworzyłem wynik w pierwszej połowie i już później poszło z górki. Po zmianie stron wodzisławianie się otworzyli, a nam nie pozostało nic innego, jak strzelać kolejne bramki. Tak się dzisiaj złożyło, że to pomocnicy wpisywali się na listę strzelców i nie przypominam sobie, żeby było tak we wcześniejszych meczach. Trener uświadamiał nas, że jeśli chcemy wygrywać wysoko, to pomocnicy też muszą zdobywać bramki. Tak też się stało i liczę na to, że podążymy tym tropem w kolejnych spotkaniach.
Adrian Paluchowski (Legia Warszawa):- Ze swojego występu jestem jak najbardziej zadowolony, ale ostateczną ocenę pozostawiam trenerowi. Co prawda miałem kilka okazji do zdobycia gola, ale zabrakło szczęścia. Zobaczymy co będzie dalej. Bez wątpienia cieszy wynik, zdobyte przez kolegów bramki, tym bardziej, że w ostatnim meczu z Polonią nasza gra nie układała się najlepiej. Z Odrą zagraliśmy bardzo dobre spotkanie. Cieszymy się z kompletu punktów, które były nam potrzebne po ostatnim remisie.
Piotr Giza (Legia Warszawa):- Początek spotkania w naszym wykonaniu był nieco nerwowy. Tym bardziej, że to boisko nie sprzyja za bardzo grze w ataku pozycyjnym, po ziemi. Ponadto wkradło się trochę nerwowości, aż do momentu zdobycia pierwszej bramki, co dało nam pewności siebie. Cieszy to, że konsekwencją były kolejne trafienia i wygraliśmy spotkanie 4-0. Na dodatek w pełni zasłużenie. Zdobyta bramka oczywiście cieszy, ale jeszcze bardziej to, że po słabym meczu z Polonią nastąpiło przełamanie. Komplet punktów pozostał na Łazienkowskiej, więc bez wątpienia nas to podbudowało psychicznie. Teraz możemy spokojnie jechać walczyć do Białegostoku.
Maciej Iwański (Legia Warszawa):- Przez cały tydzień przewijał się w mediach temat, że nie mamy napastników. A przecież my, pomocnicy zarówno ci środkowi, jak i skrzydłowi, jesteśmy w pewnych momentach gry również napastnikami. I tak jak trener mówił, też mamy strzelać bramki. Akurat dziś te założenia zrealizowaliśmy. Czy był karny? Na pewno zostałem zahaczony, ale wyszło również cwaniactwo boiskowe. Inna sprawa, że gdybym nie został w ten sposób powstrzymany, to być może oddałbym strzał, bo już nikogo nie miałem przed sobą? Natomiast samo wykonanie jedenastki było identyczne jak na treningach. Cały miniony tydzień spędziłem m.in. na doskonaleniu tego elementu gry i uderzyłem tak, jak ćwiczyłem. Rezultat może nie jest adekwatny do stylu, ale mecz meczowi nie równy. Czasami gra się słabo i zdobywa się worek bramek, a bywają spotkania zupełnie odwrotne.
Maciej Małkowski(Odra Wodzisław):- Pierwsza połowa nie była najgorsza w naszym wykonaniu. Na trafienie Macieja Rybusa zareagowaliśmy prawidłowo. Stworzyliśmy swoje okazje. Niestety zabrakło zimnej krwi. Po przerwie to gospodarzy dyktowali warunki. Nie wiem czy był rzut karny. Mam co do tego wątpliwości, jednak wynik mówi sam za siebie.
Sławomir Szary(Odra Wodzisław):- Legii odniosła zasłużone zwycięstwo, które nie podlega dyskusji. Zaraz po wznowieniu gry straciliśmy drugą bramkę. Później na boisku istnieli tylko gospodarze. Warszawiacy mają swoje cele, walczą o mistrzostwo Polski. My musimy się utrzymać w Ekstraklasie. Niestety w dwóch pierwszych meczach nie potrafiliśmy strzelić nawet gola. Przed nami dziesięć spotkań i gramy dalej.
Maciej Korzym(Odra Wodzisław):- Szkoda, że ten mecz tak się ułożył. Na pewno cztery stracone gole nie podbudowują nas psychicznie. Mamy tydzień na przeanalizowanie swoich błędów i wyciągnięcie z nich odpowiednich wniosków. Niestety nasza sytuacja w tabeli jest bardzo zła.
Jan Woś(Odra Wodzisław):- Do momentu utraty drugiego gola nasza gra była w miarę ułożona. Myślę, że z pierwszej połowy możemy być zadowoleni. Chociaż straciliśmy bramkę, to umieliśmy kreować swoje okazje i nie dopuszczaliśmy legionistów do klarownych sytuacji. Po karnym wykorzystanym przez Iwańskiego zupełnie nie potrafiliśmy się pozbierać.
Zobacz także:
Blanco, Novo i Hubnik odchodzą z Legii
MESA: kontuzja młodego napastnika Legii
Legia Warszawa mistrzem Młodej Ekstraklasy
Widzew odwoła się od decyzji Komisji ds. Licencji
T-Mobile Ekstraklasa: Mistrzowie Polski będą trenować do 18 maja
T-Mobile Ekstraklasa: Wisła najbardziej medialna w marcu

Brak komentarzy