Źródło: ZPRP,
Autor: Redakcja,
2010-05-30 20:45:43
El. ME: wygrana Polek ze Słowaczkami
Polki pokonały Słowację 24:23 (11:13) w ostatnim meczu eliminacyjnym do Euro 2010, który odbył się w Piotrkowie Trybunalskim.
Spotkanie obfitowało w twardą walkę w obronie o czym świadczy zresztą końcowy rezultat. Dramaturgii nie brakowało, a decydującą bramkę zdobyła na 10 sekund przed końcem Sylwia Lisewska.
Wynik meczu otworzyła Klaudia Pielesz, ale po chwili wyrównała Veronika Pajtasova. Obie drużyny postawiły w pierwszych minutach na twardą defensywę, aby zdobyć bramkę trzeba było naprawdę mocno się napracować w ataku. W 7 minucie, po kolejnym skutecznym wejściu Pajtasovej, Słowaczki wyszły jednak na 2-bramkowe prowadzenie, naszym reprezentantkom nie sprzyjało szczęście – dwukrotnie trafiły w poprzeczkę. Podenerwowane takim obrotem sprawy Polki zaczęły popełniać proste błędy w ataku, mnożyły się niecelne podania i co za tym idzie straty piłki. Słowaczki odskoczyły wtedy na 3 bramki po wykorzystanym przez Lydię Jakubisovą rzucie karnym. Selekcjoner Krzysztof Przybylski cały czas pokazywał swoim podopiecznym aby zachowały spokój i dalej grały według nakreślonej przed spotkaniem taktyki. Nie mylił się co szybko przyniosło skutek, Polki jeszcze mocniej zacieśniły szeregi obronne, a w 14 minucie był już remis (6:6) po szybkim kontrataku i skutecznym rzucie Kingi Byzdry. Od tego momentu gra bardzo się wyrównała, w 21 minucie swoją pierwszą bramkę w meczu zdobyła skrzydłowa Kinga Polenz, ponownie doprowadzając do remisu (8:8). Chwilę później Biało-czerwone wyszły na prowadzenie po golu Ewy Perek. Nasze południowe sąsiadki nie pozwalały jednak odskoczyć Polkom na większy dystans. Na 3 minuty przed końcem pierwszej partii, po ładnym rzucie z wyskoku Pielesz, na tablicy wyników ponownie widniał remis (11:11). Za moment świetną interwencją w sytuacji sam na sam popisała się Monika Maliczkiewicz. Ostatnie minuty należały jednak do naszych rywalek, które po kolejnym wykorzystanym przez Jakubisovą rzucie karnym ponownie osiągnęły dwie bramki przewagi (11:13). Takim też rezultatem zakończyła się pierwsza połowa spotkania.
Druga odsłona rozpoczęła się od gola Kingi Polenz, która w tej sytuacji zachowała się jak rasowa kołowa (12:13). W 33 minucie do remisu doprowadziła Stachowska, wykorzystując rzut karny podyktowany za faul na Patrycji Kulwińskiej. Słowaczki odpowiedziały bramką, ale skuteczny atak ze skrzydła Lucyny Wilamowskiej ponownie dał nam wyrównanie (14:14). Dzięki niesamowicie skutecznej Jakubisovej Słowacja odskoczyła w 38 minucie na 2 bramki różnicy (14:16). Polki kilkakrotnie łatwo straciły piłkę, zatraciły też skuteczność w ofensywie. Niemoc naszej drużyny w ataku przełamała w 43 minucie Pielesz (16:17). Na 15 minut przed końcem przewaga naszych rywalek urosła do 3 bramek (16:19). Po chwili ładny przechwyt zanotowała Katarzyna Gleń, która od razu popędziła do kontrataku i pokonała Żanetę Tothovą (17:19). Gra Polek ożywiła się i po golach Polenz i Wilamowskiej nasze zawodniczki przegrywały już tylko 19:20. W 53 minucie, po rzucie ze skrzydła Katarzyny Gleń było 20:21. Na 5 minut przed ostatnim gwizdkiem Kulwińska skutecznie zaatakowała z koła i było po 21. Słowaczki zaczęły popełniać stratę za stratą, a podopieczne trenera Przybylskiego bezlitośnie kontrowały. W 56 minucie rzut Polenz dał nam prowadzenie 22:21, w odpowiedzi wyrównała Petra Popluharova. Następnie zobaczyliśmy wykorzystany przez Stachowską rzut karny i było 23:22 dla Polek. Na minutę przed końcem ponownie wyrównała Populharova (23:23). W tym momencie trener Przybylski poprosił o czas. Po wznowieniu gry pięknym rzutem z wyskoku z drugiej linii popisała się Sylwia Lisewska i zwycięstwo Polek 24:23 stało się faktem!!!
Zobacz także:
Mem. Agaty Mróz: Polki pewnie pokonują Słowację
MŚ 2011: udany początek Polaków!
El. MŚ 2011: druga wygrana Polek!
RELACJA LIVE: POLSKA - SŁOWACJA
Towarzyski: Polacy po raz drugi lepsi od Słowaków
Towarzyski: Polacy zdeklasowali Słowaków!

Brak komentarzy