Energa Sopot Match Racing - zbliżamy się do finału!

Energa Sopot Match Racing -...
Słońce, szybkie i widowiskowe starty, a następnie krótka i intensywna ulewa. Tak wyglądał trzeci dzień zmagań Energa Sopot Match Race 2016.

Dzień rozpoczął się od widowiskowych regat katamaranów M32, a zakończył spokojną, bo niemalże bezwietrzną rozgrywką jachtów Diamant 3000. Już jutro finał obu rozgrywek w ramach Pucharu Świata i cyklu World Match Racing Tour.

O tym, że żeglarstwo na katamaranach M32 to sport przyciągający widzów świadczą tłumy, które odwiedzały sopockie molo. To właśnie na Zatoce Gdańskiej drugi dzień z rzędu rozgrywały się regaty na tych szybkich i dość ekstremalnych jachtach. Do tego typu jednostki trzeba mieć ogromny szacunek, mówi Joachim Aschenbrenner sternik Duńskiej załogi, który ma okazję pływać zarówno Diamantem jak i katamaranem M32.

- Lubię sobie równoważyć jedno z drugim, jako że tworzy to zdrowe połączenie między tradycją a nowoczesnością. Uderzające jest kiedy schodzi się ze spokojnego Diamanta na pędzący szaleńczo do przodu katamaran M32, tu trzeba stosować zupełnie inne techniki manewrowania.

Co ciekawe, aby móc żeglować na te tego typu jednostce, trzeba posiadać specjalną licencję. Póki co, żadna z polskich załóg nie walczy w rozgrywkach katamaranów M32, być może sopockie regaty zachęcą zarówno sponsorów jak i żeglarzy do inwestycji w te jachty, które są przyszłością Word Match Racing Tour.

Szybka, acz intensywna burza zmusiła sędziów do przerwania rozgrywek katamaranów. Chwilę po godzinie 15:00 z mariny wypłynęły jachty Diamant 3000. W jutrzejszym półfinale zobaczymy załogę Erica Monnina, Sama Gilmoura oraz Łukasza Wosińskiego. Nadal nie wiadomo, która z załóg zamknie półfinałową listę - ze względu na brak wiatru, nie udało się rozegrać meczu pomiędzy ekipą Przemysława Tarnackiego - Energa Volvo Yacht Racing a załogą Dejana Presena Lumba Match Race Team.

- To trudne regaty mówi Artur Manista - organizator Enera Sopot Match Race. Wyzwaniem dla zawodników jest nie tylko pogoda, ale także jak w przypadku Erica Monnina - uczestnictwo w obu rozgrywkach. Taki format jest wymagający także dla sędziów i całej obsługi regat, która cały dzień jest w pełnej gotowości.

Jutrzejszy dzień, to dawka potrójnych emocji - walka o wejście do półfinału Przemysława Tarnackiego, rozegranie półfinału i finału w klasie Diamant, a także półfinałów i finałów katamaranów M32.


fot. Robert Hajduk
fot. Robert Hajduk

fot. Robert Hajduk
fot. Robert Hajduk

fot. Robert Hajduk
fot. Robert Hajduk


Wasze komentarze
Skomentuj
Dodaj komentarz


O nas | Redakcja | Praca | Partnerzy | Reklama | Kanały RSS |