Francuzi nie zagrożą Polakom?

Francuzi nie zagrożą...
Skład reprezentacji Francji na Mistrzostwa Europy 2009 zupełnie nie przypomina zespołu, który zwykliśmy oglądać na różnych światowych imprezach w poprzednich latach.


Po udanych dla Trójkolorowych kwalifikacjach do MŚ 2010 trener Blain dokonał kilku znaczących zmian w składzie swojego zespołu. Mimo, że Francuzom udało się wywalczyć awans do przyszłorocznego czempionatu rozgrywanego we Włoszech, szkoleniowiec nie był zadowolony z postawy Les Bleus.

- Jestem rozczarowany. Dałem szansę kilku rezerwowym zawodnikom, chciałem pokazać im jak gra się przeciwko zespołowi gospodarza w hali pełnej kibiców. Z dobrej strony pokazał się jednak tylko Samuele Tuia, walczył z dużą determinacją. Innym natomiast brakowało tego zdecydowania, a może po prostu nie potrafili go pokazać. - mówił Blain po przegranym 0:3 meczu z Polakami.

Mimo, że duże rozczarowanie szkoleniowca Trójkolorowych było bardzo widoczne, nikt nie spodziewał się, że na dwa tygodnie przed najwiażniejszą imprezą siatkarską tego roku postanowi on dokonać w składzie tak poważnych zmian.  Philippe Blain jest jednak pewny, że postępuje słusznie.

- Nie podobał mi się sposób funkcjonowania tamtej grupy w tak ważnym dla nas momencie. Właśnie w takich trudnych chwilach możemy zobaczyć najlepiej, czy zawodnik potrafi przejść samego siebie, poświęcić się do końca jednemu celowi i pracować na najwyższych obrotach. - tłumaczy.

Nie był to jednak jedyny powód, dla którego Blain postanowił dokonać całkowitej przebudowy swojej drużyny.

- Oprócz tego w zespole znajdowały się indywidualności, które nie potrafiły przystosować się do fukncjonowania reprezentacji i układu drużyny. - wyjaśnia.

Zespół opuścili więc Marien Moreau, a także Emmanuel Ragondet. Zastąpili ich Baptiste Geiler - nominalny przyjmujący, którego w Turcji oglądać będziemy wyjątkowo na pozycji atakującego, oraz Edouard Rowlandson. Drugi z zawodników był najlepszym libero ubiegłorocznej fazy grupowej LŚ, w Izmirze natomiast występował będzie na przyjęciu. Nie jest to jednak nowość dla tego zawodnika, ponieważ dużą część poprzedniego sezonu ligowego rozegrał właśnie na tej pozycji.

Największe zmiany możemy zaobserwować na pozycji rozgrywającego, która, jak wiadomo, jest pozycją kluczową. Na Mistrzostwa Starego Kontynentu jadą bowiem Yannick Bazin i Toafa Takanko. W tym przypadku selekcjoner Trójkolorowych został zmuszony do zrezygnowania z dwóch zawodników, którzy od wielu lat stanowili główną parę rozgrywających reprezentacji Francji.  Pierre Pujol doznał kontuzji podczas rozgrzewki przed pierwszym meczem turnieju kwalifikacyjnego w Gdyni, a Loic Le Marrec zdecydował o zakończeniu kariery reprezentacyjnej.

- Nalegałem na Loica, aby przesunął swoją decyzję o rezygnacji z gry w kadrze narodowej aż do kwalifikacji do MŚ 2010. Po raz kolejny wypełnił swoje zadanie i był bardzo ważną postacią w naszym zespole. Nie był jednak wpisany do szerokiej na ME 2009 i dlatego, mimo kontuzji Pujola, nie może zagrać w Izmirze. - kończy Blain.

Wszystko to sprawia, że rywale Polaków z inauguracyjnego meczu Mistrzostw Europy wydają się znacznie łatwiejsi do pokonania. Nie mniej jednak jest to bardzo nieprzewidywalna drużyna, dlatego też do spotkania przeciwko Francji nasi zawodnicy muszą podejść z dużą koncentracją.


Zobacz także:
LŚ: tie-break dla Trójkolorowych LŚ: Włosi pokonują Francuzów LŚ: Trójkolorowi lepsi od Amerykanów Philippe Blain zrezygnuje z prowadzenia reprezentacji Francji Marcin Możdżonek: byliśmy skoncentrowani na własnej taktyce ME 2011: Belgia lepsza od Francji!

Wasze komentarze
Skomentuj
Dodaj komentarz


Kto zdobędzie Puchar Niemiec?
Borussia Dortmund
Bayern Monachium



O nas | Redakcja | Praca | Partnerzy | Reklama | Kanały RSS | Zakłady bukmacherskie

Agencja Reklamowa, Jak sprzedać reklamę , dom reklamy