Źródło: inf. własna / sport.pl,
Autor: Aleksandra Wieczorek,
2011-12-23 19:31:48
Jolanta Dolecka: zamykamy sekcję koszykówki, siatkówkę czeka to samo
Politechnika Warszawska od kilku sezonów ma problemy finansowe. Teraz osiągnęły one apogeum i władze klubu przewidują konieczność zamknięcia sekcji koszykarskiej, a być może także siatkarskiej.
Jolanta Dolecka od kilku lat kieruje Politechniką Warszawską. W tym czasie Akademicy zajęli rekordowo wysokie piąte miejsce, w PlusLidze a co za tym idzie, po 15 latach przerwy odzyskali dla Warszawy europejskie puchary. A to wszystko mimo narastających problemów finansowych. Teraz została zmuszona do pisania listów do parlamentarzystów, którzy kandydowali w ostatnich wyborach z Warszawy. Żeby znaleźć sponsorów i domknąć budżet dla dwóch drużyn z siatkarskiej i koszykarskiej ekstraklasy, potrzebna jest ich pomoc.
- Obawiam się jednak, że nasz apel przejdzie bez echa, bo w stolicy liczy się tylko piłka nożna. To znaczy liczy się piłka nożna i polityka, a tam, gdzie polityka, są i wielki biznes, i pieniądze - mówi rozgoryczona Jolanta Dolecka.
Niski budżet negatywnie odbił się na warszawskiej drużynie. Stołeczny zespół opuściło po poprzednim sezonie kilku podstawowych zawodników. Teraz warszawianie zajmują dziewiąte miejsce w tabeli PlusLigi z trzema zwycięstwami i sześcioma porażkami na koncie.
Największym problemem Politechniki nie są jednak siatkarze, ale koszykarze, którzy w Tauron Basket Lidze również zajmują przedostatnie miejsce. Najprawdopodobniej koszykarze grać będą tylko do końca roku, bo Dolecka chce wycofać zespół z rozgrywek.
- Nie mogłam powiedzieć tego chłopakom na przedświątecznym spotkaniu. Nie byłam w stanie, bo oni dają koszykówce całe swoje serce. Prawda jest jednak taka, że zagrają dwa mecze do końca roku i mówimy "dziękuję". Nie pociągniemy dłużej, nie mamy pieniędzy. Chcemy uratować chociaż jedną sekcję, choć i siatkówkę może wkrótce spotkać to samo - mówi roztrzęsiona prezes.
Trudno wyobrazić sobie Warszawę bez grających w ekstraklasie klubów siatkarskich i koszykarskich. Jednak jeśli szybko nie znajdą się sponsorzy ta czarna wizja może się sprawdzić.
Zobacz także:
PlusLiga: Delecta Bydgoszcz zagra o piąte miejsce
PlusLiga: Delecta wygrywa na wyjeździe
Michał Kamiński: Lubimy trzymać w niepewności
Miłosz Hebda: Walczyliśmy do końca
Bartosz Janeczek: Jesteśmy szczęśliwi, że skończyło się happy endem
Podwójna krótka: europejskie puchary, czyli było tak blisko

Brak komentarzy