Kamil Stoch: To był dla mnie bardzo udany dzień

Kamil Stoch: To był dla...
Kamil Stoch nie dał rywalom żadnych szans w piątkowych kwalifikacjach do konkursu indywidualnego Pucharu Świata na skoczni HS-140 w Klingenthal.

Dwukrotny mistrz olimpijski uzyskał 139 metrów i tym samym pewnie wygrał z przewagą 12,5 punktu nad drugim Vojtechem Stursą z Czech (132 m). W sobotę Stoch wraz z Piotrem Żyłą, Maciejem Kotem i Dawidem Kubackim będą walczyć o podium w zawodach drużynowych.

Alicja Kosman: Wygrałeś kwalifikacje w Klingenthal i uśmiech nareszcie zagościł na twojej twarzy.

Kamil Stoch: Rzeczywiście, ale był ku temu powód. To był dla mnie bardzo udany dzień – oddałem trzy dobre skoki. Początek sezonu traktuję z dużym dystansem, podchodzę do tego czysto treningowo i skupiam się wyłącznie na pracy. Dziś oceniam, że praca była dobrze wykonana.

Pomogła skocznia? W Klingenthal zawsze dobrze ci idzie.

- Zdecydowanie pomogła. Lubię tutaj skakać. Skocznia jest bardzo specyficzna pod tym względem, że można dużo zyskać w locie, jeśli ma się ku temu umiejętności, a ja nieskromnie powiem, że takowe posiadam. Cieszę się, że mogę je tutaj wykorzystać.

Dziś sprzyjało ci też szczęście do warunków, dobry wiatr, czy też po prostu same skoki były bardzo udane?

- Myślę, że to ostatnie. Trzeba powiedzieć, że dziś były równe warunki. Może minimalnie mieszało w kwalifikacjach - w sensie, że albo było mocniej z tyłu, albo trochę wyciszało się na buli i wtedy można było lepiej odlecieć. Ogólnie rzecz biorąc warunki były jednak bardzo podobne przez te kilka godzin, gdy byliśmy na skoczni.

Czujesz, że to jest już takie przełamanie?

- Nie wiem. Mam nadzieję! Natomiast nie chcę do tego podchodzić, że to już jest to, bo wiele razy się tak zawiodłem. Dlatego podchodzę do tego spokojnie i trochę z dystansem. Oczywiście cieszę się, że dzisiaj miałem bardzo dobry dzień. Czerpię z tego bardzo dużo pozytywnej energii, natomiast zdaję sobie też sprawę, że czeka mnie dużo pracy, by taki poziom utrzymać albo żeby był jeszcze wyższy.

W sobotę czeka cię konkurs drużynowy. Z jakim nastawieniem w nim wystąpisz?

- Z bardzo pozytywnym. Przede wszystkim mamy bardzo dobrą drużynę, wszyscy skaczą na bardzo wysokim poziomie, oddają dobre skoki. Uważam, że każdy z nas ma bardzo duży potencjał i zdaje sobie z tego sprawę, wie jak go wykorzystać. Mam nadzieję, że to będzie dla nas bardzo udany konkurs.

Co możesz powiedzieć o rywalach? Która drużyna może być groźna w sobotę?

- Z tego co dzisiaj zdążyłem zauważyć, to Niemcy skaczą bardzo solidnie. Zresztą tego należało się spodziewać, bo to jest ich skocznia, skaczą przed własną publicznością. Para Słoweńców od początku pokazuje bardzo wysoki poziom. Natomiast konkursy drużynowe czasami potrafią zaskakiwać, bo wystarczy jeden słabszy skok i cała drużyna na tym traci. Dlatego trzeba podejść do tego bardzo skoncentrowanym, przede wszystkim skupić się na swojej pracy, swoich skokach. 

Skaczesz jako drugi w naszej drużynie. Czy to ma dla ciebie jakieś znaczenie?

- Generalnie nie ma to w ogóle znaczenia. Punkty zbieramy dla całej drużyny. Czy jadę pierwszy, drugi, czy ostatni, zawsze chcę oddać dwa dobre skoki w konkursie i mam nadzieję, że będę miał ku temu możliwość. 

Konkurs drużynowy Pucharu Świata w Klingenthal z udziałem dziewięciu ekip, w tym reprezentacji Polski w składzie: Piotr Żyła, Kamil Stoch, Dawid Kubacki i Maciej Kot rozpocznie się w sobotę, 3 grudnia o godzinie 16:10. Poprzedzi go seria próbna zaplanowana na godzinę 15:00.


fot. Alicja Kosman / PZN
fot. Alicja Kosman / PZN

fot. Alicja Kosman / PZN
fot. Alicja Kosman / PZN



Zobacz także:
MŚ w Lahti: Stoch i Leyhe najlepsi na treningu MŚ w Lahti: Kraft mistrzem świata, Polacy bez medalu! MŚ w Lahti: Wellinger najlepszy w serii próbnej, Kot drugi! MŚ w Lahti: Kubacki wygrywa kwalifikacje, znakomity występ Polaków! MŚ w Lahti: seria próbna dla Stocha, Kot trzeci MŚ w Lahti: Kubacki, Fettner i Eisenbichler najlepsi na treningu

Wasze komentarze
Skomentuj
Dodaj komentarz

PŚ (M)
PŚ (K)
PK (M)
PN
1 Kamil Stoch (Polska) 1280 pkt.
2 Stefan Kraft (Austria) 1220 pkt.
3 Daniel Andre Tande (Norwegia) 1119 pkt
4 Domen Prevc (Słowenia) 899 pkt.
5 Maciej Kot (Polska) 883 pkt.
6 Andreas Wellinger (Niemcy) 848 pkt.
7 Michael Hayboeck (Austria) 671 pkt.
8 Manuel Fettner (Austria) 622 pkt.
9 Markus Eisenbichler (Niemcy) 587 pkt.
10 Peter Prevc (Słowenia) 559 pkt.
1 Sara Takanashi (Japonia) 1375 pkt.
2 Yuki Ito (Japonia) 1108 pkt.
3 Maren Lundby (Norwegia) 1049 pkt.
4 Katharina Althaus (Niemcy) 726 pkt.
5 Daniela Iraschko-Stolz (Austria) 717 pkt.
6 Carina Vogt (Niemcy) 687 pkt.
7 Ema Klinec (Słowenia) 590 pkt.
8 Irina Awwakumowa (Rosja) 531 pkt.
9 Jacqueline Seifriedsberger (Austria) 499 pkt.
10 Svenja Wuerth (Niemcy) 468 pkt.
1 Nejc Dezman (Słowenia) 786 pkt.
2 Miran Zupancic (Słowenia) 747 pkt.
3 Joakim Aune (Norwegia) 567 pkt.
4 Florian Altenburger (Austria) 544 pkt.
5 Clemens Aigner (Austria) 521 pkt
6 Daniel Huber (Austria) 519 pkt.
7 Sebastian Colloredo (Włochy) 478 pkt.
8 Elias Tollinger (Austria) 445 pkt.
9 Stefan Huber (Austria) 414 pkt.
10 Bor Pavlovcic (Słowenia) 375 pkt.
1 Polska 4383 pkt
2 Austria 3949 pkt
3 Niemcy 3931 pkt.
4 Słowenia 2740 pkt.
5 Norwegia 2675 pkt.
6 Rosja 705 pkt.
7 Japonia 695 pkt.
8 Czechy 674 pkt.
9 Francja 348 pkt.
10 Finlandia 164 pkt.
Kto zdobędzie Puchar Niemiec?
Borussia Dortmund
Bayern Monachium



O nas | Redakcja | Praca | Partnerzy | Reklama | Kanały RSS |