Źródło: Gazeta Wyborcza Łódź,
Autor: Natalia Penar,
2011-10-21 19:53:54
Karolina Kosek: współpraca z trenerem układa się dobrze
W ostatnim meczu łodzianki w tie-breaku uległy Pałacowi Bydgoszcz. Karolina Kosek wypowiada się na temat przyczyn porażki.
- Dlaczego nie udało wam się odnieść drugiego zwycięstwa z rzędu i pokonać u siebie Pałacu Bydgoszcz? Czego zabrakło?
- Tak naprawdę tylko jednej piłki. Nie możemy tak grać, że dopiero od trzeciego seta zaczyna się dla nas mecz. Tego właśnie nam najbardziej zabrakło, żebyśmy mogły cieszyć się ze zwycięstwa.
- No właśnie, to już drugie spotkanie z rzędu, w którym dopiero od trzeciego seta zaczynacie grać w miarę na wysokim poziomie.
- Naprawdę trudno jest mi wytłumaczyć, dlaczego tak się dzieje. Może jesteśmy za mało rozgrzane? Musimy się nad tym zastanowić...
- W pierwszych dwóch partiach można było odnieść wrażenie, że znowu jesteście za bardzo spięte. Podeszłyście do tego spotkania za nerwowo?
- Może tak było. Nie wiem od czego to zależy, ale w ogóle na początku spotkania nie wykonujemy naszych założeń taktycznych. Dlatego trudno się później dziwić, że gra się nam kompletnie nie układa. Dopiero od trzeciego seta zaczynamy realizować cokolwiek z naszych przedmeczowych zadań i rozpoczynamy pogoń za przeciwnikiem. W Pile odrabianie strat zakończyło się sukcesem, ale w rywalizacji z Pałacem jednak czegoś nam zabrakło.
- Jak oceniacie trenera Mauro Masacciego?
- Współpraca układa się dobrze. Widać, że szkoleniowiec bardzo się stara, żebyśmy w końcu zaczęły grać na wysokim poziomie. Ale my same musimy zacząć mu pomagać, bo na razie można odnieść wrażenie, jakbyśmy robiły mu na złość.
rozmawiał: Damian Bąbol
Zobacz także:
PlusLiga Kobiet: sopocianki Mistrzyniami Polski!
PlusLiga Kobiet: Atom Trefl bliżej złota!
PlusLiga Kobiet: Impel Gwardia pozostaje w grze
PlusLiga Kobiet: dąbrowianki z brązowymi medalami!
PlusLiga Kobiet: Atom Trefl wyrównuje stan rywalizacji w finale
PlusLiga Kobiet: dąbrowianki o krok od brązowego medalu

Brak komentarzy