Karolina Riemen-Żerebecka: Celem jest zwycięstwo!

Karolina Riemen-Żerebecka:...
Karolina Riemen-Żerebecka to czołowa polska narciarka, należąca do pierwszej dziesiątki najlepszych zawodniczek na świecie specjalizujących się w konkurencji ski cross.

Na początku tego sezonu Karolina zajęła drugie miejsce w zawodach Pucharu Świata FIS w szwajcarskiej Arosie, co jest najlepszym wynikiem w jej karierze. Dwukrotna olimpijka nie spoczywa jednak na laurach i zapowiada walkę o najwyższe miejsce na podium. 

Co Twoim zdaniem zadecydowało o tak dobrym wyniku w Arosie?

Karolina Riemen-Żerebecka: Na ten sukces złożyło się wiele czynników. Dzięki moim trenerom sam proces przygotowania do sezonu stał na bardzo wysokim poziomie. Kilka ważnych zmian w programie treningowym zaowocowało właśnie w czasie startu w Arosie. Przygotowania do sezonu zaczęłam już w kwietniu, dużo wcześniej niż w poprzednich latach. Skupiliśmy się nad poprawieniem reakcji startowej, pracując nad siłą i dynamiką potrzebną w tej fazie. Czynnikiem niezwykle ważnym, jeżeli nie najistotniejszym, była jednak duża liczba dni spędzonych na śniegu. Już w sierpniu mogłam trenować na pełnowymiarowym torze ski crossowym w Argentynie. 
Po zawodach w Arosie mówiłaś, że czujesz iż zwycięstwo jest w zasięgu ręki. Motywacji przed rywalizacją w Montafon zatem nie zabrakło. Wydaje się, że jak często w Twojej konkurencji, o wyniku zadecydował jeden błąd?

Zwycięstwo jest w zasięgu ręki, jest to cel na ten sezon! W ski crossie jeden mały błąd może mieć bardzo duży wpływ na wynik końcowy - przykładem były właśnie zawody w  Montafon, gdzie spóźniłam wyjście ze startu. Tor był bardzo techniczny, szybki i po prostu ciężko było znaleźć miejsce, by wyprzedzić rywalki.
Ostatnie zawody w minionym roku rozegrane zostały w Innichen. Poważnemu wypadkowi w czasie treningu uległa Szwedka Anna Holmlund, dwukrotna zdobywczyni kryształowej kuli i brązowa medalistka z Sochi. Jak wpłynęła na Ciebie i innych zawodników ta sytuacja?

Nie ukrywam, że wypadek Anny miał duży wpływ na moją jazdę po tej trasie.  Wystartowała tuż przede mną na treningu, chwilę później dostałam informację o jego wstrzymaniu i zobaczyłam śmigłowiec. W tym momencie wiedziałam, że sytuacja jest poważna, ale informacja o tym jakich obrażeń doznała Anna wstrząsnęła nami wszystkimi. Dzień później w tym samym miejscu kontuzji doznała Szwedka Sandra Neslund.

Trasa we Włoszech i warunki wydawały się szczególnie trudne?

Tor  nie należał do najłatwiejszych. Bardzo ważnym elementem była sekcja startowa i ciasna linia w skrętach. Cała trasa była zlana wodą, więc mieliśmy super lodowisko! Nie wyglądał na tak ciężki podczas oglądania, jednak po ilości kontuzji, które miały miejsce można sądzić, że było inaczej. Trzeba też pamiętać, że był to ostatni start Cross Alps Tour i wszyscy odczuwaliśmy zmęczenie . 

Właśnie, w tym sezonie po raz pierwszy rozegrano Corss Alps Tour. Co sądzisz o tak intensywnym początku zimy?

16-dniowy cykl startów jest wyczerpujący, zwłaszcza jeżeli weźmie się pod uwagę fakt, iż rywalizowaliśmy w czterech państwach i po długich podróżach między zawodami nie mieliśmy ani jednego dnia odpoczynku. W tym momencie procentowało moje dobre przygotowanie fizyczne. Uważam ze Cross Alps Tour to dobry pomysł od strony medialnej, brakowało jedynie kilku dodatkowych dni na regenerację. Przy takim trybie startowym nie jest trudno o popełnienie błędu. Dlatego potrzebna jest  ogromna koncentracja.

Jakie wnioski wyciągasz po tych pierwszych kilku startach i co Twoim zdaniem musisz zrobić, by znów stanąć na podium?

Moim zadaniem było utrzymanie pozycji w pierwszej ósemce i bezpieczne dotarcie do mety w każdych zawodach. Te założenia zrealizowałam, więc czuję się pewnie, w ostatnim czasie miałam też chwilę, by odpocząć. 

Teraz nadszedł czas przygotowań do startu w kolejnych zawodach Pucharu Świata FIS. Cieszy mnie, że będę miała do tego świetne warunki w Polsce! Po naradzie z moimi trenerami postanowiliśmy skupić się na treningu konkurencji szybkościowych w ośrodku narciarskim Czarna Góra na Dolnym Śląsku. Będę miała okazję potrenować na trasach giganta i super giganta. Z kolei w stacji narciarskiej Lądek Zdrój wybudowana została sekcja startowa, specjalnie na potrzeby moich przygotowań. Ogromne podziękowania należą się w tym miejscu wszystkim osobom, które we mnie wierzą i ze wszystkich sił pomagają w drodze do celu. 

Karolina Riemen-Żerebecka stanie na starcie Pucharu Świata FIS już w najbliższy piątek. Podwójne zawody rozegrane zostaną w dniach 13-15 stycznia we włoskim Watles.






Zobacz także:
PŚ w skicrossie: Riemen-Żerebecka siódma w szwedzkim Idre Fjall Karolina Riemen-Żerebecka jedenasta w szwedzkim Idre Fjall Riemen-Żerebecka dziesiąta w bardzo trudnych warunkach w Feldbergu Karolina Riemen-Żerebecka: Wiem, że zwycięstwo jest możliwe Riemen-Żerebecka w czołówce PŚ w skicrossie w Val Thorens

Wasze komentarze
Skomentuj
Dodaj komentarz


O nas | Redakcja | Praca | Partnerzy | Reklama | Kanały RSS |