Kinga Rajda i Davide Bresadola najlepsi w Szczyrku

Kinga Rajda i Davide...
Kinga Rajda i Davide Bresadola zdominowali rywalizację w zawodach FIS Cup w Szczyrku i po sobotnim zwycięstwie, triumfowali również w niedzielnym konkursie.

Obok Polki na podium zawodów stanęły Niemka Henriette Kraus oraz Kanadyjka Natasha Bodnarchuk. Drugie miejsce w konkursie mężczyzn wywalczył reprezentant Polski - Krzysztof Miętus, który prowadził po pierwszej serii, natomiast na najniższym stopniu podium zobaczyliśmy Austriaka Janni Reisenauera.

Kinga Rajda była bezkonkurencyjna w zawodach FIS Cup rozgrywanych na skoczni HS-106 w Szczyrku i dwukrotnie stanęła na najwyższym stopniu podium. W niedzielnym konkursie Polka w pierwszym skoku uzyskała 96 metrów, a w drugim skoczyła 88,5 metra i tym samym o 5,5 punktu pokonała reprezentantkę Niemiec Henriette Kraus (94,5 i 88,5 m). Natomiast trzecie miejsce wywalczyła Kanadyjka Natasha Bodnarchu, która oddała skoki na odległość 91 i 88,5 metra. W czołowej "10" lokaty wywalczyły również szósta Anna Twardosz oraz 10. Magdalena Pałasz. Po zawodach w Szczyrku Rajda wyszła na prowadzenie w klasyfikacji generalnej cyklu.

Znakomicie na półmetku rywalizacji wyglądała sytuacja w rywalizacji mężczyzn, bowiem pierwsze trzy miejsca zajmowali reprezentanci Polski. Po skoku na odległość 106 metrów prowadził Krzysztof Miętus, drugi był Aleksander Zniszczoł, który uzyskał 103,5 metra, natomiast na trzecim miejscu plasował się Przemysław Kantyka, który wylądował na 102 metrze. W serii finałowej szans rywalom nie dał jednak sobotni triumfator Davide Bresadola. Włoch w drugiej serii konkursowej wykorzystał dobry wiatr i skoczył 106 metrów, dzięki czemu zanotował duży awans: z 14. na pierwsze miejsce. Na drugiej pozycji konkurs ukończył Krzysztof Miętus, który w finale wylądował na 98 metrze i do zwycięzcy stracił pięć punktów. Natomiast na najniższym stopniu podium stanął Austriak Janni Reisenauer (97 i 106 m), który na trzecie miejsce awansował z 18. pozycji. - W końcu udało się zdobyć puchar, to na pewno cieszy, chociaż wiem, że jeszcze dużo pracy przede mną. Konkurs był dla mnie udany, oddałem takie skoki, na jakie teraz mnie stać. Nie są jeszcze dobre, ale za to są coraz lepsze i stabilniejsze. Dużo zmieniamy w technice, całkowicie zmienił się trening. Ciągle się uczymy i nie jest prosto od razu się przyzwyczaić do zmian, ale widać, że to idzie w dobrym kierunku. Współpraca z Robertem Mateją układa mi się bardzo dobrze, zresztą pracowaliśmy też razem w ubiegłym roku. Stefan Horngacher jest naszym szefem, nadzoruje wszystkie grupy, był tutaj w Szczyrku i podpowiadał, a gdy jesteśmy razem to stara się nam pomagać - komentuje Krzysztof Miętus. - Jakie mam teraz plany? Mam nadzieję, że wystartuję w FIS Grand Prix w Wiśle - zapowiada drugi zawodnik dzisiejszego konkursu.

Na miejscach w czołowej dziesiątce zawody ukończyło jeszcze dwóch reprezentantów Polski: Aleksander Zniszczoł zajął piątą pozycję, a Przemysław Kantyka był ósmy. Na 11. miejscu ex aequo sklasyfikowano Jana Ziobro i Łukasza Rutkowskiego. Ziobro nie był zbyt zadowolony z przebiegu dzisiejszego konkursu. - Skoki nie były do końca dobre, zarówno wczoraj, jak i dziś. W drugiej serii  poszło mi ciut lepiej, ale znowu warunków nie było. Nie jest to powód do dumy. Wiem, co było nie tak, bo moje odczucia potwierdzają się z tym, co mówią trenerzy i znamy kierunek, w którym mamy podążać. Trzeba skakać lepiej, a nie tak, jak skaczę. Na najbliższym zgrupowaniu mam teraz czas na to, by przygotować się na spokojnie do kolejnych zawodów - tłumaczy skoczek z Kadry B. Powracający do startów w międzynarodowych zawodach po kilku latach przerwy Rutkowski jest pełen nadziei na odzyskanie dawnej formy. - Dziś kręciło, wiatr rozdawał karty. Kto miał szczęście, ten odlatywał. Co do mojego występu, to drugi skok mógł być trochę lepszy. Krok po kroku do przodu, staram się realizować swoje plany, bo chciałbym przygotować się dobrze do sezonu zimowego. Trenuję z Grzegorzem Miętusem oraz współpracuję z Maćkiem Maciusiakiem, przy okazji treningów kadry juniorów - wyjaśnia skoczek.

Zawody ocenił trener Kadry B Robert Mateja. - W pierwszej serii wiatr troszkę nam pomógł, choć też skoki były dużo lepsze, a później to się wyrównało. Zawodnicy, którzy mieli nieco gorsze warunki w pierwszym skoku, tym razem mieli trochę lepsze. Mamy podium Krzyśka Miętusa i gratulacje dla niego, bo od dłuższego czasu nie mógł się przełamać na żadnych zawodach, aczkolwiek skoki konkursowe nie były tak dobre, jak ten próbny. Jednym poszło lepiej, innym gorzej, ale ogólnie można być zadowolonym – komentuje. - Generalnie pracujemy przede wszystkim nad techniką, bo troszeczkę się zmieniła. Nie wszyscy sobie z tym poradzili, jedni wprowadzili ją wcześniej, inni na razie nie mogą tego załapać, ale cały czas idziemy do przodu i myślę, że będzie dobrze, tylko trzeba jeszcze trochę czasu - dodaje Mateja. Trener chwali też współpracę ze szkoleniowcem Kadry A. - Stefan obserwuje, daje wskazówki, konsultujemy skoki poszczególnych zawodników. Mamy wspólny język i to samo zdanie. Współpraca układa się bardzo dobrze. 


fot. Alicja Kosman / PZN
fot. Alicja Kosman / PZN

fot. Alicja Kosman / PZN
fot. Alicja Kosman / PZN

fot. Alicja Kosman / PZN
fot. Alicja Kosman / PZN

fot. Alicja Kosman / PZN
fot. Alicja Kosman / PZN



Zobacz także:
Rajda i Twardosz w składzie na MŚJ w Park City PŚ kobiet w Lillehammer: Morat wygrywa kwalifikacje, Rajda bez awansu PŚ Kobiet w Lillehammer: Althaus najlepsza w kwalifikacjach Kinga Rajda po raz pierwszy punktuje w FIS Grand Prix Kinga Rajda powalczy o punkty FIS Grand Prix w Courchevel

Wasze komentarze
Skomentuj
Dodaj komentarz

PŚ (M)
PŚ (K)
PK (M)
PN
1 Kamil Stoch (Polska) 1280 pkt.
2 Stefan Kraft (Austria) 1220 pkt.
3 Daniel Andre Tande (Norwegia) 1119 pkt
4 Domen Prevc (Słowenia) 899 pkt.
5 Maciej Kot (Polska) 883 pkt.
6 Andreas Wellinger (Niemcy) 848 pkt.
7 Michael Hayboeck (Austria) 671 pkt.
8 Manuel Fettner (Austria) 622 pkt.
9 Markus Eisenbichler (Niemcy) 587 pkt.
10 Peter Prevc (Słowenia) 559 pkt.
1 Sara Takanashi (Japonia) 1375 pkt.
2 Yuki Ito (Japonia) 1108 pkt.
3 Maren Lundby (Norwegia) 1049 pkt.
4 Katharina Althaus (Niemcy) 726 pkt.
5 Daniela Iraschko-Stolz (Austria) 717 pkt.
6 Carina Vogt (Niemcy) 687 pkt.
7 Ema Klinec (Słowenia) 590 pkt.
8 Irina Awwakumowa (Rosja) 531 pkt.
9 Jacqueline Seifriedsberger (Austria) 499 pkt.
10 Svenja Wuerth (Niemcy) 468 pkt.
1 Nejc Dezman (Słowenia) 786 pkt.
2 Miran Zupancic (Słowenia) 747 pkt.
3 Joakim Aune (Norwegia) 567 pkt.
4 Florian Altenburger (Austria) 544 pkt.
5 Clemens Aigner (Austria) 521 pkt
6 Daniel Huber (Austria) 519 pkt.
7 Sebastian Colloredo (Włochy) 478 pkt.
8 Elias Tollinger (Austria) 445 pkt.
9 Stefan Huber (Austria) 414 pkt.
10 Bor Pavlovcic (Słowenia) 375 pkt.
1 Polska 4383 pkt
2 Austria 3949 pkt
3 Niemcy 3931 pkt.
4 Słowenia 2740 pkt.
5 Norwegia 2675 pkt.
6 Rosja 705 pkt.
7 Japonia 695 pkt.
8 Czechy 674 pkt.
9 Francja 348 pkt.
10 Finlandia 164 pkt.
Kto zdobędzie Puchar Niemiec?
Borussia Dortmund
Bayern Monachium



O nas | Redakcja | Praca | Partnerzy | Reklama | Kanały RSS |