Źródło: inf. własna,
Autor: Agata Piontek,
2011-12-16 00:30:07
LM: Muszynianka wygrywa z Pesaro i obejmuje pozycję lidera!
Podopieczne Bogdana Serwińskiego wygrały na wyjeździe ze Scavolini Pesaro 3:1 i objęły pozycję lidera grupy E Ligi Mistrzyń!
Scavolini Pesaro - Bank BPS Muszynianka Fakro Muszyna 1:3 (22:25, 20:25, 26:24, 20:25)
Scavolini Pesaro: Serena Ortolani 18, Maren Brinker 18, Alexandra Rose Klineman 15, Elisa Manzano 9, Berenika Okuniewska 8, Francesca Feretti 2, Monica De Gennaro (libero) oraz Lulama Musti De Gennaro 1, Laura Saccomani
Bank BPS Muszynianka Fakro Muszyna: Vesna Djurisić 15, Kinga Kasprzak 15, Agnieszka Bednarek-Kasza 14, Debby Stam-Pilon 11, Joanna Kaczor 7, Milena Radecka 2, Mariola Zenik (libero) oraz Anna Werblińska 2, Rachel Rourke 2
Podopieczne trenera Serwińskiego rozpoczęły spotkanie z dużym animuszem, próbując wypracować od początku przewagę nad zespołem z Włoch. Po dobrym otwarciu w wykonaniu Djurisić gra wyrównała się. Skutecznie obrony w polu i kończące ataki ze środka serbskiej zawodniczki oraz po stronie włoskiej Ortolani nie pozwalały na objęcie przewagi żadnemu z zespołów. Na pierwszej przerwie technicznej po zablokowaniu Klineman to Polki objęły dwupunktowe prowadzenie, 6:8. Doskonała passa Muszynianek na bloku po przerwie pozwoliła im na objęcie prowadzenia 7:11. Niemoc gospodyń przełamała dopiero atakiem z drugiej linii Brinker, a polskie siatkarki miały problemy z przyjęciem w punkt zagrywki zawodniczek z Włoch. Dobrze w tym okresie gry prezentowała się Klineman, która swoimi dynamicznymi atakami z sytuacyjnych piłek poprowadziła swoje koleżanki do remisu, 13:13. Dobra postawa w defensywie i kontrataku siatkarek z Muszyny sprawiła, że w ciągu kilku chwil objęły prowadzenie na drugiej przerwie technicznej, 13:16. Dodatkowo bezpośrednio z pola zagrywki punkt zdobyła Bednarek-Kasza, co tylko przybliżyło Muszyniankę do wygranej w pierwszym secie. Przyjezdne w końcówce ponownie miały problemy z przyjęciem mocnej zagrywki rywalek (19:19), jednak wszelkie próby przedłużenia tego seta definitywnie przekreślił as serwisowy Kaczor, dający siatkarkom z Muszyny nadzieję na zdobycie punktów w tym meczu.
Od początku drugiej odsłony obie drużyny siłowały się ze sobą, zaś wynik utrzymywał się w okolicach remisu. Zarówno Muszynianki, jak i Scavolini Pesaro dobrze prezentowały się w bloku i na kontrach, nieco gorzej przyjmując. Nie najlepszy odbiór utrudniał kombinacyjną grę rozgrywającym. Mimo to Kasprzak i Stam-Pilon z niezłym skutkiem starały się gubić blok rywalek. Po kolejnej skutecznej kontrze podopieczne Bogdana Serwińskiego wyszły na jednopunktowe prowadzenie, 7:8. Wtedy jednak ponownie przewagę rozpoczęły budować przyjezdne i to osiągnęły ją w bardzo szybki sposób. Gospodynie można powiedzieć zostały rozstrzelane przez zagrywkę Muszynianki. Po skutecznych atakach Djurisić oraz błędach własnych Ortolani było już 12:18 dla gości. Włoszki zdołały odrobić kilka punktów, zwłaszcza dzięki serii skutecznych bloków, której nie był w stanie przerwać nawet trener Serwiński, który poprosił o chwilę odpoczynku dla swojego zespołu. Mimo to, Muszynianka nadal prowadziła czterema oczkami 17:21. Świetnie spisująca się w ataku Kaczor przesądziła jednak o losach seta i kończąc ważne kontry, poprowadziła drużynę z Muszyny do zwycięstwa w drugiej partii, wygrywając 22:25.
Na kolejnego seta drużyna gości wyszła z nadziejami na kolejne zwycięstwo w tych rozgrywkach i to od razu za trzy oczka. Scavolini Pesaro nie zamierzała jednak odpuszczać, dzięki czemu kibice w hali mogli oglądać długie wymiany i efektowne obrony. Na pierwszej przerwie technicznej gospodynie prowadziły 8:7 po skutecznym ataku Brinker z prawego skrzydła. W środkowej fazie seta Muszynianki wyszły na prowadzenie i utrzymywały dwu-, trzypunktową różnicę, mając przewagę na siatce, 14:16 . Po stronie gospodyń szczególnie warto wyróżnić Ortolani, która kończyła większość piłek. Do stanu 15:19 po znakomitej serii zagrywek Djurisić, polskie siatkarki kontrolowały przebieg gry. Scavolini konsekwentnie dążyło jednak do wyrównania i w końcu im się to udało przy stanie 24:24. Ostatnie dwie akcje skuteczniej finalizowały włoskie zawodniczki, które dzięki błędom własnym polskiej drużyny oraz skuteczności w ataku Klineman, wygrały trzeciego seta 26:24.
W ostatnim secie w miarę równa walka toczyła się do pierwszej przerwy technicznej, podczas której gospodynie cieszyły się trzypunktową przewagą 8:5. Zwiększyły ją dzięki świetnej postawie włoskiej drużyny w bloku, na który nadziała się Kasprzak. W tym momencie rywalki polskich siatkarek zaczęły się zmagać ze sporymi problemami w przyjęciu, które, jak się później okazało, towarzyszyły im już do końca spotkania. Przy stanie 10:6 dla gospodyń, gra podopiecznych Bogdana Serwińskiego gwałtownie się odmieniła, dzięki przejęciu ciężaru gry przez wpuszczoną na boisko Werblińską i Kasprzak. Obie zawodniczki dobrze zagrywały i atakowały, co przybliżyło ich zespół do przeciwniczek 14:14. Seria bloków Muszynianek pozwoliła na kontynuowanie wyrównanej walki z zespołem Scavolini. W końcówce znów pokazała się z jak najlepszej strony Stam-Pilon. Młoda przyjmująca skończyła arcyważną kontrę i w kolejnej akcji mocnym atakiem przypieczętowała zwycięstwo swojego zespołu, wygrywając czwartą partię 20:25 oraz całe spotkanie 1:3.
Zobacz także:
PlusLiga Kobiet: sopocianki Mistrzyniami Polski!
FF Ligi Mistrzyń: Kim Yeon-Koung MVP
FF Ligi Mistrzyń: złoto dla Fenerbahce Stambuł!
PlusLiga Kobiet: pierwsze finałowe starcie dla Muszyny
PlusLiga Kobiet: Muszyna w finale!
Znamy już uczestniczki Final Four Ligi Mistrzyń

Brak komentarzy