LŚ 2016: wymęczone zwycięstwo Polaków

LŚ 2016: wymęczone...
W piątkowym pojedynku Ligi Światowej w Łodzi reprezentacja Polski pokonała Argentynę 3:1.

Polska - Argentyna 3:1 (26:24, 31:29, 36:38, 25:22)

Pierwsza partia tego spotkania rozpoczyna się od prowadzenia ekipy gości, 1:3. Na środku pokazuje się Nowakowski, trwa walka punkt za punkt, a na I przerwie technicznej Argentyńczycy prowadzą 8:6. Mobibizują się biało-czerwoni i szybko odrabiaja straty, a przy stanie 10:9 o czas prosi trener Velasco. Kurek posyła piłkę w antenkę, Poglajen odpowiada z lewego skrzydła, 15:14. Trwa walka punkt za punkt, 18:18. Mobilizuje się Bartosz Kurek, jego świetny atak daje nam 21 oczko, przy stanie 21:20 o czas prosi trener Velasco. Świetna wymiana kończy się szczęśliwie dla Polaków i prowadzimy 23:21. Argentynczycy bronią pierwszej piłki setowej, 24:24, ostatecznie myli się Ramos i biało-czerwoni wygrywają 26:24, obejmując prowadzenie w całym meczu 1:0. 

Drugi set rozpoczyna się od zdecydowaneo prowadzenia ekipy z Argentyny, która na I przerwie technicznej prowadzi 8:4. Świetna akcja Szalpuka na lewym skrzydle, dobrze fukncjonuje polski blok i odrabiamy straty, 9:12. Myli się Sole i przy stanie 11:12 o czas prosi trener Velasco. Na II przerwie technicznej to nasi goście prowadzą 16:15. Buszek uderza z VI strefy, Poglajen jednak zagrywa asa i nasi rywale prowadzą już 20:18. Odrabiamy dwa oczka, które po chwili znów tracimy, przy stanie 20:22 o czas prosi trener Antiga. Kolejna świetna akcja Szalpuka, 23:23, o czas prosi trener Velasco. Broni się Sole, 25:25, 28:28. Ostatecznie świetne bloki Polaków sprawiają, że wygrywamy seta 31:29, obejmując prowadzenie w całym meczu 2:0. 

Od wyrównanej walki po obu stronach siatki rozpoczyna się trzeci set tego spotkania, 7:7. Na I przerwie technicznej to jednak Argentyńczycy prowadzą 8:7. Biało-czerwonym udaje się przechylić szalę na swoją korzyść, szybko wychodą na prowadzenie 15:13. Na II przerwie technicznej reprezentacja Polski prowadzi 16:15. Przy stanie 19:16 o czas prosi trener Velasco. Nowakowski pokazuje się na środku, 22:19, po chwili Polacy mają pierwszą piłkę meczową, 24:22. Psuje serwis Nowakowski, Argentyńczycy wyrównują stan na 24:24, o czas prosi Stephane Antiga. Argentyńczycy nie dają za wygraną, koniecznie chcą wygrać tę partię, 30:30! Polacy walczą, Bieniek psuje serwis, chwilę później brak koncentracji po naszej stronie sprawia, że przegrywamy seta 36:38. 

Zmęczeni Polacy mimo wszystko bardzo dobrze rozpoczynają czwartą partię, 3:0. Dobrze spisuje się Kurek, 6:2. Utrzymuje się zdecydowana przewaga biało-czerwonych, na środku pokazuje się Kłos oraz Możdżonek, 10:4. Argentyńczycy się bronią, skuteczna akcja Ramosa i nasi rywale wyrównują stan na 13:13. Na II przerwie technicznej podopieczni trenera Velasco prowadzą już 16:15. Po wznowieniu gry niesamowicie mobilizują się Polacy, świetnie funkcjonuje nasz blok i zdobywamy aż pięć oczek z rzędu, 20:16. Bronią się jeszcze goście, 22:20, jednak po chwili to my mamy pierwszą piłkę meczową, 24:21. Wykorzystujemy ją przy drugiej okazji i wygrywamy seta 25:22, a cały mecz 3:1. 




Zobacz także:
ATP Marsylia: Gasquet lepszy od Monfilsa ATP Marsylia: Monfils w ćwierćfinale Australian Open: wyniki poniedziałkowych meczów 4. rundy singla mężczyzn Liga Mistrzów FIBA: Ventspils za mocne dla Rosy ATP Finals w Londynie: Thiem lepszy od Monfilsa Leo Messi jest najlepszy na świecie... ale to jest porażka!

Wasze komentarze
Skomentuj
Dodaj komentarz


O nas | Redakcja | Praca | Partnerzy | Reklama | Kanały RSS |