Źródło: Przegląd Sportowy,
Autor: Karolina Breguła,
2011-10-21 15:08:53
Łukasz Kadziewicz: jestem gotowy na grę w kadrze
Polski środkowy po kilku latach nieobecności wrócił do PlusLigi. Czy po tym sezonie klubowym będziemy mogli go zobaczyć w szeregach reprezentacji?
- Po siedmiu latach wraca pan do Indykpolu AZS Olsztyn. Tomaso Totolo, którego dobrze pan zna z czasów współpracy w Jastrzębskim Węglu, miał wpływ na pana decyzję?
- Nie brał udziału w rozmowach. Po wszystkim powiedział mi: „Łukasz, fajnie, że jesteś. Ty pomożesz mi, a ja pomogę tobie", choć przypuszczam, że na ponownej współpracy to ja skorzystam więcej, niż on. To profesjonalista, jakich powinno się klonować i podawać jako przykład innym szkoleniowcom.
- Powtarza pan, że jest teraz innym człowiekiem. Spokojniejszym i koncentrującym się na innych sprawach, więc pewnie nie możemy już liczyć na pomysły typu farbowanie włosów?
- Jeśli trener zarządzi farbowanie włosów, to będziemy je farbować. Ja o tym nie myślę. Kto wie, może będę łysy albo biały. Trochę się dziwię, że wielu ludzi postrzega trenera Totolo przez pryzmat farbowania włosów, a nie wyniku, jaki z nami osiągnął. Może nie był to gigantyczny sukces, ale Totolo w trudnym momencie scementował kompletnie rozbity zespół. Zapewniam, że jest lepszym fachowcem w swojej dziedzinie, aniżeli fryzjerem.
- Myśli pan jeszcze o reprezentacji Polski?
- Oczywiście. Powtarzam kolejny raz, że się na nikogo nie obraziłem i cały czas jestem gotowy, żeby grać z orzełkiem na piersi. Jestem nie tylko zawodnikiem, też kibicem reprezentacji. Zawsze życzę drużynie najlepszych wyników. Na razie trener Andrea Anastasi powołuje innych zawodników, wiec nie ma tematu gry Kadziewicza w kadrze.
rozmawiał: Paweł Wiewiórkowski
Zobacz także:
Zbigniew Bartman: Ten koszmar już się skończył
Andrea Anastasi: Trzeba dawać z siebie wszystko
Paweł Zagumny: Zrobię wszystko, by zdobyć medal w Londynie
Andrea Anastasi: Jestem bardzo rozczarowany
Marcin Możdżonek: Musimy jeszcze wiele poprawić
Anastasi: Interesujący początek turnieju

Brak komentarzy