Łukasz Wiśniewski: to jest dla nas ważny mecz

Łukasz Wiśniewski: to...
Środkowy częstochowskiego zespołu świetnie spisał się w poniedziałkowym meczu przeciwko Resovii. Już dzisiaj kolejne wyzwanie przed AZS-em. Tym razem "akademicy" zmierzą się z Treflem Gdańsk.


Kluczem do sukcesu w spotkaniu przeciwko teoretycznie silniejszej Resovii Rzeszów był skuteczny blok oraz świetna zagrywka.

- Cieszę się, że z tym blokiem akurat się udało bo ostatnio w tym elemencie nie szło mi za dobrze. Ułatwiła nam to też dobra zagrywka i odrzucenie rywala od siatki. Po takiej serii porażek w PlusLidze i Pucharze CEV w końcu nie mieliśmy już nic do stracenia. Wyszliśmy na pełnym luzie i poszło. Mimo, że drugi set przegrany to dalej byliśmy drużyną i walczyliśmy wszyscy razem i to zaowocowało. Nie byliśmy faworytem i najbardziej chcieliśmy, żeby ta nasza gra w końcu się skleiła i jakoś to wyglądało. Dlatego naprawdę wszyscy jesteśmy bardzo szczęśliwi, że to się udało i jeszcze zainkasowaliśmy komplet punktów. - powiedział Łukasz Wiśniewski.

Wygrana nad rzeszowskim zespołem pozwoliła złapać oddech podopiecznym Marka Kardosa. Po serii przegranych, zarówno w lidze jak i w europejskich pucharach, wreszcie wygrali zapisując na swoim koncie trzy punkty.

– Oby było już po tym naszym kryzysie, ale to dopiero będziemy wiedzieli po spotkaniu z Treflem Gdańsk. To jest dla nas bardzo ważny mecz i musimy go wygrać. - dodal.

Dobre wiadomości dla Łukasza Wiśniewskiego miał także Andrea Anatastasi, który powołał go na Puchar Świata. Wszystko za sprawą kontuzji Grzegorza Kosoka.

– Bardzo się cieszę się, że dostałem taką szansę ale wiadomo, że spowodowana jest ona kontuzją Grzegorza Kosoka. No cóż pozostaje mi to, że pojadę tam przede wszystkim po naukę. To będzie dla mnie prawdziwa lekcja siatkówki. Już z samych tych treningów z najlepszymi w Polsce można bardzo dużo wynieść.




Zobacz także:
PlusLiga: Delecta zagra w europejskich pucharach! PlusLiga: rywalizacja o 5. miejsce wraca do Bydgoszczy! PlusLiga: Tytan drugi raz lepszy od Delecty w walce o 5. miejsce PlusLiga: Tytan AZS Częstochowa o krok bliżej 5. miejsca Adrian Stańczak: Presja była ogromna PlusLiga: Częstochowa lepsza od Farta

Wasze komentarze
Skomentuj
Dodaj komentarz


PlusLiga
1 PGE Skra Bełchatów 17 47:17 43
2 Zaksa Kędzierzyn-Koźle 17 44:18 39
3 Asseco Resovia Rzeszów 17 40:22 35
4 Delecta Bydgoszcz 17 39:28 31
5 Jastrzębski Węgiel 17 37:31 29
6 Fart Kielce 17 29:38 21
7 Tytan AZS Częstochowa 17 24:38 20
8 AZS Politechnika Warszawska 17 31:41 19
9 Indykpol AZS Olsztyn 17 17:44 10
10 Lotos Trefl Gdańsk 17 14:45 8
1
1
1
Kto zdobędzie Puchar Niemiec?
Borussia Dortmund
Bayern Monachium



O nas | Redakcja | Praca | Partnerzy | Reklama | Kanały RSS | Zakłady bukmacherskie

Agencja Reklamowa, Jak sprzedać reklamę , dom reklamy