Maciej Kot: Jesteśmy gotowi na zawody

Maciej Kot: Jesteśmy...
Kadra Narodowa A w skokach narciarskich ma już za sobą trzy dni zgrupowania w słoweńskiej Planicy. Maciej Kot pracował w tym czasie przede wszystkim nad symetrią dojazdu i lotu.

- Czuję się teraz lepiej, niż podczas ostatnich zawodów, w których brałem udział. Skoki są równe, a parę elementów dopracowaliśmy i myślę, że jest podstawa do tego, żeby walczyć w Hinzenbach i Klingenthal. Teraz głównie pracowałem nad symetrią dojazdu i lotu i myślę, że to bardzo się poprawiło. Liczę, że doda mi to troszkę metrów - tłumaczy lider klasyfikacji generalnej FIS Grand Prix.

Alicja Kosman: Obóz w Planicy powoli dobiega końca, za nami już wszystkie sesje treningowe na skoczni. Jak je oceniasz?

Maciej Kot: Były dwie sesje treningowe na małej (K-72) i dwie na dużej (K-125) skoczni i myślę, że to było po pierwsze coś nowego, taki przeskok z małej na dużą i z powrotem, a po drugie przed zbliżającym weekendem dość istotne. Między skocznią w Hinzenbach, która jest najmniejszym obiektem w kalendarzu, a skocznią w Klingenthal przeskok jest bardzo duży. Mogliśmy przetrenować szybką zmianę skoczni. Jestem zadowolony z tych treningów i skoków. Były dobre i na małej i na dużej skoczni. Pogoda też dopisała. Myślę więc, że jesteśmy gotowi na zawody.

Czy twoje skoki są teraz lepsze niż w okresie ostatnich startów w FIS Grand Prix?

- W tej chwili skoki na pewno nie są na niższym poziomie niż podczas ostatnich konkursów, ale szczerze mówiąc, to czuję się teraz lepiej, niż na przykład w lipcu. Skoki są równe, a parę elementów dopracowaliśmy i myślę, że jest podstawa do tego, żeby walczyć. Teraz głównie pracowałem nad symetrią dojazdu i lotu i myślę, że to bardzo się poprawiło. Liczę, że doda mi to troszkę metrów. Są jeszcze drobne szczegóły do poprawy, ale je można wprowadzać, gdy wszystko inne dobrze działa. Wiadomo, że dopiero zawody pokażą, ale też niekoniecznie same wyniki w zawodach będą miarodajne. 

Przed nami finał FIS Grand Prix. Dawno nie startowałeś w żadnych zawodach. Czujesz głód skakania?

- Tak, jest głód zawodów. Przerwa była dość długa, ale myślę, że nie tylko my jesteśmy w takiej sytuacji. Wielu zawodników odpuściło konkursy w Japonii i Rosji, a przerwa była na pewno potrzebna. Głód skakania jest na pewno bardzo ważny i to też pomaga w oddawaniu dobrych skoków. Jest wtedy chęć, radość i wszystko łatwiej przychodzi. W końcu przed nami zawody i to dla nas coś radosnego, miłego. 

Dla ciebie tym milszego, że startujesz w żółtej koszulce lidera.

- Skakanie w żółtej koszulce zawsze jest przyjemne i dla mnie walka o końcowe zwycięstwo to dodatkowy dreszczyk emocji. A tych na pewno nie braknie. Nie myślę jednak o tym, czy będzie wręczenie nagród za klasyfikację generalną FIS Grand Prix, bo nic nie jest jeszcze rozstrzygnięte. Najlepsze podejście to koncentrować się na każdych zawodach, każdym skoku z osobna. A jeśli te pojedyncze skoki, konkursy będą dobre w moim wykonaniu, to wtedy będziemy się zastanawiać nad rozdaniem nagród. 

- Czuję się naprawdę dobrze. Skoki są równe i dobre i ciekawi mnie, na jakie miejsca to pozwoli. Na początku sezonu skoki były dobre i okazało się, że wystarczają na wygranie zawodów, co było dla mnie takim lekkim zaskoczeniem. Zbliża się zima, więc na pewno wszyscy zaczynają iść do góry z formą, więc zobaczymy jak to teraz będzie wyglądać. Przed nami trudne skocznie, bo Hinzenbach jest skocznią najmniejszą, ale bardzo trudną. Ja ją akurat bardzo lubię. Potem czeka nas Klingenthal, za którą nie przepadam. To duża skocznia i wrażliwa na warunki. Myślę, że to będzie dla mnie taki główny sprawdzian.


fot. Alicja Kosman / PZN
fot. Alicja Kosman / PZN

fot. Alicja Kosman / PZN
fot. Alicja Kosman / PZN



Zobacz także:
MŚ w Lahti: Stoch i Leyhe najlepsi na treningu MŚ w Lahti: Kraft mistrzem świata, Polacy bez medalu! MŚ w Lahti: Wellinger najlepszy w serii próbnej, Kot drugi! MŚ w Lahti: Kubacki wygrywa kwalifikacje, znakomity występ Polaków! MŚ w Lahti: seria próbna dla Stocha, Kot trzeci MŚ w Lahti: Kubacki, Fettner i Eisenbichler najlepsi na treningu

Wasze komentarze
Skomentuj
Dodaj komentarz

PŚ (M)
PŚ (K)
PK (M)
PN
1 Kamil Stoch (Polska) 1280 pkt.
2 Stefan Kraft (Austria) 1220 pkt.
3 Daniel Andre Tande (Norwegia) 1119 pkt
4 Domen Prevc (Słowenia) 899 pkt.
5 Maciej Kot (Polska) 883 pkt.
6 Andreas Wellinger (Niemcy) 848 pkt.
7 Michael Hayboeck (Austria) 671 pkt.
8 Manuel Fettner (Austria) 622 pkt.
9 Markus Eisenbichler (Niemcy) 587 pkt.
10 Peter Prevc (Słowenia) 559 pkt.
1 Sara Takanashi (Japonia) 1375 pkt.
2 Yuki Ito (Japonia) 1108 pkt.
3 Maren Lundby (Norwegia) 1049 pkt.
4 Katharina Althaus (Niemcy) 726 pkt.
5 Daniela Iraschko-Stolz (Austria) 717 pkt.
6 Carina Vogt (Niemcy) 687 pkt.
7 Ema Klinec (Słowenia) 590 pkt.
8 Irina Awwakumowa (Rosja) 531 pkt.
9 Jacqueline Seifriedsberger (Austria) 499 pkt.
10 Svenja Wuerth (Niemcy) 468 pkt.
1 Nejc Dezman (Słowenia) 786 pkt.
2 Miran Zupancic (Słowenia) 747 pkt.
3 Joakim Aune (Norwegia) 567 pkt.
4 Florian Altenburger (Austria) 544 pkt.
5 Clemens Aigner (Austria) 521 pkt
6 Daniel Huber (Austria) 519 pkt.
7 Sebastian Colloredo (Włochy) 478 pkt.
8 Elias Tollinger (Austria) 445 pkt.
9 Stefan Huber (Austria) 414 pkt.
10 Bor Pavlovcic (Słowenia) 375 pkt.
1 Polska 4383 pkt
2 Austria 3949 pkt
3 Niemcy 3931 pkt.
4 Słowenia 2740 pkt.
5 Norwegia 2675 pkt.
6 Rosja 705 pkt.
7 Japonia 695 pkt.
8 Czechy 674 pkt.
9 Francja 348 pkt.
10 Finlandia 164 pkt.
Kto zdobędzie Puchar Niemiec?
Borussia Dortmund
Bayern Monachium



O nas | Redakcja | Praca | Partnerzy | Reklama | Kanały RSS |