Malwina Smarzek: Ręce mi się nie trzęsły

Malwina Smarzek: Ręce mi...
Malwina Smarzek i Jakub Głuszak podsumowują spotkanie z Telekomem Baku, które Chemik Police wygrał 3:0.

Dla Smarzek był to zaledwie drugi pojedynek w Lidze Mistrzyń. Przyjmująca Chemika spisała się bardzo dobrze, była najlepiej punktującą siatkarką mistrzyń Polski. 

- Trochę mniej się stresowałam, nie trzęsły mi się ręce, co miało miejsce w meczu z Modeną. Starałam się wyłączyć głowę, nie myśleć, że to Liga Mistrzyń, tylko po prostu zagrać dobre spotkanie. Chciałam robić to, co potrafię najlepiej. Fajnie nam się grało, wykazałyśmy się dużą konsekwencją, dlatego teraz możemy cieszyć się ze zwycięstwa - mówi "Mali". 

Co według młodej siatkarki było największym atutem Chemika?

- Skuteczność w wysokich piłkach? Zdobyłyśmy sporo punktów w kontrze, a one zawsze są cenne. Jeśli mam być szczera, to trudno jest mi wyróżnić jeden element, bo po prostu we wszystkich zagrałyśmy równo. Pewnie dlatego udało nam się wygrać 3:0 - dodaje. 

Po zwycięstwie w Baku Chemik utrzymał trzecią pozycję w tabeli, ale zbliżył się do Conegliano na jedno oczko, a Modeny na dwa. 

- Wygrana za trzy punkty była ważna nie tylko z powodu tabeli, ale również naszych głów. Wierzymy, że w rozgrywkach europejskich możemy grać jak równy z równym, a takie wyniki i pewne zwycięstwa są tylko potwierdzeniem. Cieszy mnie podejście mentalne dziewczyn. Żyliśmy meczem, zawodniczki z kwadratu rezerwowych podpowiadały tym, które znajdowały się na boisku. Wspólnie zapracowaliśmy na zwycięstwo - podsumowuje Jakub Głuszak, trener.






Zobacz także:
Izabela Bełcik: Równy rozkład ataku Liga Mistrzyń: trzecie zwycięstwo Chemika! Liga Mistrzyń: Chemik wygrywa z Imoco Volley po tie-breaku! Aleksandra Jagieło: Hala jest typowo włoska Liga Mistrzyń: Imoco Volley Conegliano - Chemik Police (zapowiedź) Puchar Polski dla Chemika, tytuł MVP dla Smarzek!

Wasze komentarze
Skomentuj
Dodaj komentarz


O nas | Redakcja | Praca | Partnerzy | Reklama | Kanały RSS |