Mem. Wagnera: Włosi pokonują Serbów

Mem. Wagnera: Włosi...
W pierwszym dniu Memoriału Huberta Jerzego Wagnera Włosi po ciężkim meczu pokonali Serbów 3:2 ((22:25, 25:21, 25:21, 22:25, 15:12).


Serbia - Włochy 2:3 (25:22, 21:25, 21:25, 25:22, 12:15)

Pierwsza partia tego spotkania rozpoczyna się od wyraźnego prowadzenia Serbów, 4:0. Błąd w ataku Miljkovića i blok Włochów niwelują straty, jednak wciąż ich przewaga utrzymuje się, na I przerwie technicznej Plavi prowadzą 8:6. Po powrocie na boisko zaczynają jednak popełniać błędy, Kovacević myli się w ataku, Włosi obejmują prowadzenie 10:9. Kovacević dobrze pracuje w bloku, jednak Włosi odskakują na trzy punkty, 11:14. Azurri schodzą na II przerwę techniczna prowadząc już 16:14, jednak szala punktów przechyla się raz na jedną raz na drugą stronę. Świetny blok Stankovića, 17:17, asa zagrywa Miljković i Serbia prowadzi 23:20. Travica psuje zagrywkę, pierwszą piłkę setową mają Plavi, kończy ją Bojan Janić atakiem z lewego skrzydła, 25:22. 

Drugi set rozpoczyna się od bardziej wyrównanej walki, skuteczne akcje po stronie Włochów, 3:1, po chwili jednak Cernić jest blokowany, 5:5. Jednak Azurri mobilizują się i na I przerwie technicznej to oni prowadzą 8:7. Problemy ze skończeniem ataku Miljkovića, jednak to nie przekreśla szans Serbów, którzy na II przerwie technicznej prowadzą już 16:14. Po powrocie na boisko Włosi wyrównują stan na 16:16, Janić posyła piłkę na aut, Sala zagrywa asa, 17:16. Po błędach Plavich gracze z Półwyspu Apenińskiego wychodzą na czteropunktowe prowadzenie, 22:18. Savani kończy dwie skuteczne akcje, Miljković jest blokowany i Włosi wygrywają drugiego seta 25:21.

Obie drużyny prowadzą walkę punkt za punkt, jednak na I przerwie technicznej to Włosi prowadzą 8:6, a ich przewaga utrzymuje się. Savani zagrywa asa, podopieczni trenera Anastasiego prowadzą już 13:9. Na lewym skrzydle pokazuje się Cernić, po drugiej stronie siatki odpowiada Stanković. Na II przerwie technicznej to jednak Włosi prowadzą 16:12. Savani zatrzymany jest blokiem przez Serbów, szybko rehabilituje się Gavotto, 14:18. Savani po raz kolejny nie przedziera się przez blok, skutecznie atakuje Gavotto, 17:21. Świetną akcją ze środka popisuje się Stanković, jednak po złym dograniu Miljkovića kontrę kończą zawodnicy z Włoch i to oni mają pierwsza piłkę setową, 21:24. Sala i Gavotto stawiają skuteczny blok i tym samym zawodnicy z Italii kończą seta, wygrywając 25:21 i obejmując prowadzenie w meczu 2:1.

Czwarty set rozpoczyna się od wyrównanej walki po obu stronach, Starović szczęśliwie zagrywa asa po taśmie, 4:3. Kovacević świetnie atakuje po prostej, jednak Włosi znów wypracowują sobie przewagę i to oni prowadzą na I przerwie technicznej. Serbowie jednak szybko odrabiają straty i doprowadzają do remisu, 10:10. Na lewym skrzydle pokazuje się Savani, po drugiej stronie siatki odpowiada Podrascanin, 15:14. Serbowie na II przerwie technicznej prowadzą 16:14. Kontrę kończy Nikić, Podrascanin kończy kontrę i jest już 22:18. Starović psuje zagrywkę, jednak skuteczna akcja Serbów sprawia, że to oni po chwili mają pierwszą piłkę setową, 24:19. Ostatecznie to Plavi wygrywają czwartą odsłonę 25:20, wyrównując stan meczu na 2:2.

Tie-break rozpoczyna się od prowadzenia Włochów, 6:4. Dzięki dobrej grze Serbom udaje się jednak odrobić straty, Kovacević uderza po skosie z lewego skrzydła, 6:5. W kolejnej akcji dobrym uderzeniem popisuje się Strarović, który zastąpił na boisku Miljkovića, 6:6. Na pierwszej przerwie technicznej to podopieczni trenera Kolakovića prowadzą 8:7. Po czasie toczy się wyrównana walka, drużyny dokładają kolejne oczka na swoje konta. Nikić kiwa na aut z lewego skrzydła, 11:10. Następnie błąd popełnia Starović i Włosi odskakują swoim przeciwnikom, 13:11. Na środku siatki kiwa Podrascanin, jednak w kolejnej akcji Azurri popisują się dobrym blokiem na Kovaceviću i to oni wygrywają 15:12, a cały mecz 3:2. 


Zobacz także:
Mem. Wagnera: Brazylia pierwsza, Polska trzecia Murilo Endres: zagraliśmy lepiej Daniel Castellani: wszyscy mają równe szanse Mem. Wagnera: Polacy wygrywają zacięty mecz Zbigniew Bartman: zagraliśmy sennie Giba: wynik to sprawa drugorzędna

Wasze komentarze
Skomentuj
Dodaj komentarz


O nas | Redakcja | Praca | Partnerzy | Reklama | Kanały RSS | Zakłady bukmacherskie

Agencja Reklamowa, Jak sprzedać reklamę , dom reklamy