Źródło: Gazeta Wyborcza / inf. własna,
Autor: Bartosz Roliński,
2011-05-19 21:36:17
Niesamowita droga na szczyt - Andre Villas-Boas
Szkoleniowiec FC Porto Andre Villas-Boas, jest postacią, która fascynuje ludzi, a od wczoraj jest na ustach wszystkich za sprawą zdobycia przez jego zespół Ligi Europejskiej.
Portugalski szkoleniowiec jest najmłodszym trenerem zdobywającym europejskie trofeum (w dniu zwycięstwa miał dokładnie 32 lata i 213 dni). Jest to nie lada wyczyn, bo wielu piłkarzy w tym wieku z dużym powodzeniem gra jeszcze w piłkę, a praca trenera wydaje się być przeznaczona dla ludzi doświadczonych, przeważnie byłych piłkarzy.
Villas-Boas karierę trenerską rozpoczął w 2009 roku, rozstając się z Jose Mourinho, z którym współpracował od 2002 roku, ale to nie The Special One odkrył talent Portugalczyka. Zacznijmy od początku.
Szesnastoletni Andre mieszkał w bogatej dzielnicy Porto, jego sąsiadem był ówczesny szkoleniowiec FC Porto sir Bobby Robson. Chłopcu bardzo nie podobało się to, że Robson nie wystawia do składu Domingosa Paciencię. Napisał on list, którym zaimponował sir Boby'emu. Po krótkim czasie Villas-Boas miał już licencję trenerską. Był świetnym scoutem i strategiem, jego pomoc w rozpracowywaniu rywali była dla sir Bobby'ego, a później dla Mourinho nieoceniona. Po kilku latach prowadzenia juniorów, będący już wtedy szkoleniowcem FC Porto Jose Mourinho zaprosił Boas'a do współpracy. Panowie znali się wcześniej, bo to Mourinho był tłumaczem Robsona.
Andre Villas-Boas był obecny przy wszystkich sukcesach swojego rodaka w Porto, a później w Chelsea Londyn, a także asystował mu w pierwszym roku pracy na Giuseppe Meazza. Jak sam Mourinho mówił, Boas jest bardzo drobiazgowy i dba o wszelkie detale.
Młody szkoleniowiec rozpoczynając swoją samodzielną pracę trenerską objął drużynę Academica Coimbra. Klub wydawał się być w fatalnej sytuacji, ponieważ zajmował ostatnie miejsce w tabeli, a jego gra po prostu była słaba. Villas-Boas doprowadził klub do 11 miejsca w lidze portugalskiej ze spokojną przewagą nad strefą spadkową. Fachowcy podkreślali, że drużyna zaczęła grać skutecznie i przyjemnie dla oka.
Po tym sukcesie Boas był łączony z największymi klubami w Portugalii. Ostatecznie 4 czerwca 2010 roku powrócił do swojego ukochanego klubu FC Porto.
W Porto Villas-Boas dokonał rzeczy absolutnie wyjątkowej. Styl w jakim portugalski klub triumfował w lidze był niesamowity. W trzydziestu spotkaniach ligi portugalskiej FC Porto wygrało 27 spotkań, a tylko 3 spotkania zakończyły się remisem! Klub powtórzył wyczyn Benfiki Lizbona, która w 1973 roku również zwyciężyła w lidze bez porażki. Zwycięstwo w Lidze Europejskiej też jest wyjątkowe. Drużyna kilkakrotnie wbijała rywalom 5 bramek (dwumecz ze Spartakiem Moskwa zakończył się sumarycznym wynikiem 10:3!), a zawodnicy tacy jak Hulk, czy Falcao sieją postrach w szeregach rywali.
Andre Villas-Boas przyszły sezon z pewnością spędzi jeszcze w Porto, ale jak sam mówi, chce sprawdzić swoich sił w jednej z trzech najlepszych lig swiata (Anglia, Hiszpania, Włochy). Chodź szkoleniowiec podkreśla, że nie chce zbyt długo pracować jako trener, gdyż jest to bardzo stresująca praca. Po zakończeniu kariery szkoleniowca zamierza oddać się swojej pasji jaką jest motoryzacja.
Zobacz także:
Villas-Boas z wysoką klauzurą odstępnego

Brak komentarzy