PIŁKARSKIE CHARAKTERY - cz. 1

To cykl opowiadań o zawodnikach, którzy wyróżnili się w trakcie swego życia (a nie tylko kariery) pożądanymi cechami charakteru, jego nieugiętością i twardością. To opowieść o ludziach, których łączyła miłość do piłki, a także do otaczającego świata, rodziny i życia.

To migawki o losach ludzi, którzy przemierzali kontynenty w poszukiwaniu swego miejsca na świecie. Miejsca do życia i gry.

To opowieśc o graczach, którzy znależli się na zakręcie życia i dzięki sile swego charakteru potrafili wrócić do uprawiania piłki i  normalnej egzystencji. Dla przestrogi - będzie też o tych, którym początkowe pieniądze i kariera przeszkodziły w rozwinęciu świetnie zapowiadającego się talentu. O futbolistach, którzy upadli stając się symbolem zmarnowanego życia, nigdy nie podnosząc się z kolan swej głupoty, pychy, pseudo - wielkości.
Pamięć w nas pozostanie tylko o  tych największych - o piłkarskich charakterach.

We współczesnym świecie, w którym rządzą piłką nożną przede wszystkim ogromne pieniądze i reklama, postaram się przywołać sylwetki tych piłkarzy, dla których zawód był pasją.

Dziś, gdy piłkarze są w pełni zawodowcami mając na swe utrzymanie odpowiednie środki, nie muszą jak, niegdyś ich poprzednicy, pracować jak każdy zwykły człowiek. Ot, dawniej piłkarz był też kolejarzem, sprzedawcą w sklepie, urzędnikiem. Czas umilał sobie grą w piłkę, za która dopiero w latach 70-tych pojawiły się pieniądze za które można było się utrzymać. Co robią dziś, poza grą w piłkę gwiazdorzy, którzy kasują za grę miliony - czy to w złotych, czy w innych walutach?

W końcu piłka nożna nie byłaby najpopularniejszą dyscypliną sportową na świecie, gdyby nie jednostki, które swymi działaniami, cechami intelektu, a nade wszystko umiejętnościami, przyczyniły się do jej rozwoju, pociągając za sobą miliony młodych fanów podwórkowej gry, spośród których pochodzą wybitni współcześni gracze. O nich także będzie.


***********************************************
Pierwszy odcinek poświęcony jest bramkarzowi Legii Warszawa, nazywanemu "rosyjskim Polakiem" - za jego hart ducha, pracę dla rozwoju sportu w Warszawie, a przede wszystkim - za walkę w obronie wolności Polski.


Rosyjski Polak
Paweł Akimow - na przełomie lat dwudziestych i trzydziestych XX wieku był bramkarzem stołecznej drużyny, która powstała niedługo przed nim, bo w 1916 roku. Z pochodzenia Rosjanin, rozegrał w barwach legionistów w latach 1923-1936, niedużo, bo 23 spotkania. Fakt, piłkarzem wielkim nie był, ale z dwóch powodów zasługuje na przypomnienie jego sylwetki. Po pierwsze - ostatni mecz w bramce Legii rozegrał 23 sierpnia 1936 roku (przeciwnikiem była Warta Poznań) mając wtedy 38 lat i 240 dni. Po dzień dzisiejszy widnieje w kronikach Legii jako jej najstarszy piłkarz. Najmłodszym jest zaś Maciej Korzym (miał 16 lat i 116 dni gdy po raz pierwszy założył koszulkę stołecznej drużyny.
Drugim, i wyjaśniającym dlaczego zdecydowałem się opowiedzieć o przedwojennym bramkarzu Legii są jego losy. Zarówno te przed grą na Łazienkowskiej, jak i po. A są naprawdę zdumiewające...


Do Polski z ziemi... rosyjskiej
Paweł Mironowicz Akimow przyszedł na świat 27 grudnia 1897 roku w Moskwie. Pierwszym, znaczącym epizodem w jego biografii było ukończenie gimnazjum humanistycznego w Moskwie, drugim największym mieście (po stolicy Sankt Petersburgu) imperium rosyjskiego, które wówczas rozpościerało się od polskiego Kalisza po daleką Syberię, aż do Japonii.
W roku 1920 zostaje szeregowcem Armii Czerwonej, której atak rewolucji bolszewickiej zatrzymuje w sierpniu tegoż roku bohaterski Józef Piłsudski ("cud nad Wisłą" - 15 sierpnia). Nasz bohater zostaje wzięty do niewoli przez polskie oddziały pod Radzyminem, po czym osadzony w obozie jenieckim w okolicach Torunia. Co ciekawe - do dziś stadion Legii nosi imię Marszałka, a żołnierze jego Legionów tworzyli stołeczny zespół.
W Toruniu występuje o przyznanie polskiego obywatelstwa, na które czeka... 16 lat. Jak bardzo współcześnie cieszyć się powinni m.in. Roger Guerreiro, Emmanuel Olisadebe czy od niedawna Ludovic Obraniak, których czas oczekiwania na ten zaszczyt wynosił co najwyżej kilka, kilkanaście miesięcy...?
Ostatecznie polski paszport otrzymał tuż po ślubie z Polką, w 1937 roku. Były to bardzo burzliwe czasy, gdy w kraju narastało napięcie związane z roszczeniami hitlerowskich Niemiec i grożbą wojny. Strach okazał sie być uzasadniony i 1 września 1939 roku wybucha II wojna światowa.

Order Virtuti Militari
W trakcie kampanii wrześniowej Akimow udaje się w daleką drogę przez Rumunię, Jugosławię i Włochy do Francji, by tam zostać żołnierzem polskiej 10. Brygady Kawalerii. Wojenna tułaczka zabiera go także do Anglii, potem walczy w szeregach 1. Dywizji Pancernej generała Maczka w Belgii i Holandii. Zostaje tam ciężko ranny. Za bohaterską i ofiarną walkę jest  odznaczony orderem Virtuti Militari.
Do Polski wraca dopiero w 1948 roku, i powodu tak póżnego powrotu nie mogłem w żadnych żródłach odnależć... Fakt, faktem Polacy walczący na Zachodzie po zakończeniu działań zbrojnych na ogół nie wracali do ojczyzny, bojąc się prześladowań ze strony już owładniętej komunizmem Polski. Pochodzenie i płynąca w żyłach Pawła Akimowa rosyjska krew prawdopodobnie umożliwiły mu bezpieczny powrót do Polski. Trwało to długo, ale jednak mógł dołączyć do żony i aż do emerytury pracować w stołecznym klubie sportowym Skra.  
W trakcie kariery zawodniczej mierzył 172 cm wzrostu przy 75 kg wagi. Zmarł, dożywszy 75 lat, 14 grudnia 1972 roku.


***********************************************
Oto sylwetka byłego czerwonoarmisty, który w pełni poczuł się Polakiem i jeśli nie świadczy o tym otrzymany paszport, na pewno udowadnia nam to jego heroiczne zachowanie na czele z orderem za wybitne zasługi bojowe dla chwały naszego kraju. Piękna postać ukazująca że w piłce nożnej znależć można multum charakterów, wzorów do naśladowania i inspiracji w życiu, nie zawsze tylko piłkarskim.

Pomysł zaczerpnąłem po przeczytaniu w "Pilce Nożnej" artykułu Grzegorza Pazdyka i Piotra Wojciechowskiego pt. "Stolica między słupkami" (nr 1/2009).
Z powodu ograniczonych żródeł proszę wszystkich, którzy mają dostęp do różnych ciekawostek o tym piłkarzu o przekazanie ich na adres: lukasz.rosiecki@op.pl. Kto wie, może uda się napisać P.S. do tej historii...






Zobacz także:
Piłkarskie charaktery cz. 3 - Kazimierz Deyna Piłkarskie charaktery - cz. 2 - Paolo Maldini

Wasze komentarze
Skomentuj
Dodaj komentarz


O nas | Redakcja | Praca | Partnerzy | Reklama | Kanały RSS |