PŚ w Val di Fiemme: niesamowity wyczyn Rydzeka!

PŚ w Val di Fiemme:...
Włoskie Val di Fiemme to kolejny przystanek Pucharu Świata w kombinacji norweskiej, a zarazem kolejny wyczyn Niemców.

Eric Frenzel stopniowo powiększa przewagę nad rywalami, a Johannes Rydzek pokazuje, że biegi nie mają dla niego tajemnic. Dziś reprezentant naszych zachodnich sąsiadów awansował z 25. lokaty na… drugą. Polacy nie startowali. 

Dość niespodziewanie po serii skoków na dużym obiekcie we włoskim Val di Fiemme na czele stawki znajdował się dziś Austriak Mario Seidl, który z nadwyżką wykorzystał wiatr pod narty i poszybował aż na 132. metr. Żaden z pozostałych kombinatorów nie był w stanie choćby zbliżyć się do tej odległości. Najlepszy wśród pozostałych był Terence Weber - 128,5 metra dały jednak 3. lokatę, a wyżej znalazł się lider PŚ, Frenzel, uzyskując 126 metrów. Było jednak oczywiste, że na trasie biegu Mario Seidl będzie miał spore trudności, by obronić się przed wielokrotnie niepokonanym Frenzelem.

Słabiej spisał się wicelider klasyfikacji generalnej Johannes Rydzek, ale oprócz słabszej skokowej formy mogły mieć na to wpływ zmienne warunki. Rydzek poszybował 114,5 metra, co przełożyło się na miejsce w połowie 50-osobowej stawki.  

Iluzoryczne szanse Seidla na triumf bardzo szybko spełzły na niczym, ponieważ już na czwartym kilometrze bardzo pewnie prowadził 2. po zmaganiach na skoczni Eric Frenzel, a kolejny fenomenalny bieg zaliczał Rydzek, stopniowo odrabiając straty. Przewaga nad Mario Seidlem rosła, osiągając 16 sekund. Niestety dla rywali, Frenzel nie miał sobie równych i mniej więcej od 16-17 minuty biegł już samotnie. Straty  z zawrotną prędkością odrabiał także drużynowy medalista MŚJ z Karpacza, Bjoern Kircheisen, szybko zapominając o słabej, 25. lokacie z półmetku rywalizacji.

Niestety, Mario Seidl nie może powiedzieć o swojej formie biegowej tego samego, co choćby Frenzel czy Rydzek. Austriak na ostatniej pętli tracił sporo do fenomenalnie biegnącego Rydzeka, który z 25. lokaty i straty minut i 45 sekund awansował na… 3. pozycję! Gdy do mety brakowało 1300 metrów, w dużej grupie za Frenzelem biegli Norwegowie - Magnus Moan i Magnus Krog. Ten pierwszy również startował z  daleka, bo z 23. miejsca. Obaj Norwegowie dzielnie walczyli o podium, drużynowo blokując możliwości Rydzeka na ich wyprzedzenie. Na nic jednak zdały się te starania, bowiem tuż przed metą, właściwie na ostatnich metrach, Rydzek przepuścił udany atak. Ostatecznie do kolegi z kadry stracił niespełna 25 sekund, a nieznacznie wyprzedził Magnusa Moana.

Mario Seidl, który prowadził po skokach, przekonał się, że w kombinacji norweskiej bieg ma większe znaczenie. Ostatecznie Austriak, przez długi czas drugi, spadł na lokatę numer 11. Tym samym Frenzel odniósł 5. triumf tej zimy. Warto dodać, że rok temu Niemiec na najwyższym stopniu podium stanął ośmiokrotnie. Jeśli nadal będzie prezentował taką formę, to szybko przebije swoje własne osiągnięcia z sezonu 2015/2016.

Ponownie tej zimy pozytywnie zaskoczył Espen Andersen, plasując się tuż za podium, tym razem o dziwo zdominowanym nie tylko przez Niemców. Kroku próbowali dotrzymać im Norwegowie - oprócz 3. Moana, i 4. Andersena, 5. miejsce zajął Magnus Krog, walczący wcześniej o podium z Rydzekiem i Moanem. Najlepszy wynik w sezonie zaliczył Ilkka Herola, zajmując szóstką lokatę. Fin poprawia swoje rezultaty od samego początku - w Ruce był 25. i i 16, by potem zajmować kolejno miejsca: 14., 12., 11., 9. i 8. Kolejnym Norwegiem, który pokazał, że woli biegać niż skakać, był dziś Mikko Kokslien, poprawiając się aż o 26 pozycji.

W klasyfikacji generalnej bez zmian - Frenzel przed Rydzekiem, choć ten pierwszy wcale nie ma łatwo, bo rywal z kadry wciąż depcze mu po nartach. Pozostałe lokaty oczywiście też należą do barw niemieckich - Fabiana Riessle i Bjoerna Kircheisena.




Zobacz także:
MŚ w Lahti: Rydzek broni mistrzowski tytuł! PŚ w Val di Fiemme: niesamowite skoki i wyczyny Frenzela! PŚ w Val di Fiemme: Andersen i Graabak najlepsi w sprincie drużynowym PŚ w Ramsau: niemieckie podium drugi raz z rzędu! PŚ w Ramsau: dominacja Niemców w Ramsau!

Wasze komentarze
Skomentuj
Dodaj komentarz


O nas | Redakcja | Praca | Partnerzy | Reklama | Kanały RSS |