Paweł Kramek: w siatkówce nie ma przypadków

Paweł Kramek: w siatkówce...
Gedania Żukowo zakończyła rundę zasadniczą z zerowym dorobkiem punktowym zajmując tym samym ostatnie miejsce w tabeli. Drużynę czekają baraże ze Stalą Mielec o utrzymanie w PlusLidze Kobiet.


- Jak Pan reaguje na hasło "baraże"?

- Raczej bez specjalnych emocji. Ciśnienia ze strony zarządu klubu typu "musicie wykorzystać tę szansę" nie ma. Zespół po takiej serii porażek - wyniszczających nie tylko sportowo, ale i psychicznie - szalenie trudno jest zmobilizować. Ale w sporcie, jak wiadomo, bywają nawet meganiespodzianki. Ważny będzie pierwszy mecz w Mielcu, a gra się do czterech zwycięstw, jeżeli w nim powalczymy, to będzie to optymistyczny prognostyk, że to play-out nie musi się skończyć w czterech krótkich aktach.

- Może optymizmu szukać w tym, że z tych trzech wygranych setów właśnie jeden wygraliście w Mielcu?

- I to wygraliśmy dość swobodnie. Ale jedna jaskółka wiosny nie czyni. Teraz musielibyśmy tych setów wygrać aż 12.Patrząc realnie potrzeba na to więcej niż cudu.

- Bezsilność to w sporcie fatalne uczucie, a mam wrażenie, że to właśnie ono towarzyszy Panu i całemu zespołowi.


- Chociaż trudno się do tego przyznać, ale chyba coś w tym jest. Niemoc, bezradność czy wspomniana już bezsilność. Obojętnie, jak to uczucie nazwać, to fatalnie wpływa na zespół. W siatkówce nie ma przypadków, to nie piłka nożna, że słabszy zespół postawi przysłowiowy autobus w polu karnym, wyjdzie mu jeden strzał na 90 minut i… wygra. W siatkówce takiej możliwości nie ma. Już nieraz mówiłem w trakcie tego sezonu, że nasz obecny sportowy potencjał sięga zespołów środka tabeli pierwszej ligi. PlusLiga Kobiet to dla nas więcej niż szkoła sportowego przetrwania czy lekcja pokory. To porywanie się z motyką na słońce.

- Jak Pan widzi przyszłość tego zespołu?

- Dla mnie przyszłość to barażowe mecze ze Stalą. To jest ten horyzont czasowy, który ogarniam na dzisiaj. I na przykład, zgodnie z terminarzem, powinniśmy zacząć tę rywalizacje 10 kwietnia w Mielcu. Tymczasem dwie moje zawodniczki, Kurnikowska i Łukasik, będą w tym czasie grały w reprezentacji Polski juniorek w turnieju kwalifikacyjnym do mistrzostw Europy. Wnioskujemy więc o przełożenie spotkań ze Stalą na inny termin, gotowi też jesteśmy zagrać w Mielcu dwa pierwsze mecze i później dwa w Żukowie, bo szukamy takich rozwiązań, które umożliwią drużynie juniorek Gedanii walkę o mistrzostwo Polski. A przyszłość dorosłej siatkówki w Gedanii? Raczej należałoby zapytać o przyszłość klubu, plany i strategię na następne lata i dopiero na tej bazie rozpatrywać cele i przyszłość zespołu siatkarek. Ja takiej wiedzy nie mam.

rozmawiał: Janusz Woźniak


Zobacz także:
PlusLiga Kobiet: sopocianki Mistrzyniami Polski! PlusLiga Kobiet: Atom Trefl bliżej złota! PlusLiga Kobiet: Impel Gwardia pozostaje w grze PlusLiga Kobiet: dąbrowianki z brązowymi medalami! PlusLiga Kobiet: Atom Trefl wyrównuje stan rywalizacji w finale PlusLiga Kobiet: dąbrowianki o krok od brązowego medalu

Wasze komentarze
Skomentuj
Dodaj komentarz


Kto zdobędzie Puchar Niemiec?
Borussia Dortmund
Bayern Monachium



O nas | Redakcja | Praca | Partnerzy | Reklama | Kanały RSS | Zakłady bukmacherskie

Agencja Reklamowa, Jak sprzedać reklamę , dom reklamy