Pekin 2008: Brazylia z brązowym medalem

Brazylia pokonała Belgię 3:0 w meczu o brązowy medal olimpijskiego turnieju piłkarskiego.


Mecz o brąz był powtórką spotkania grupowego. Wtedy lepsza okazała się Brazylia, wygrywając 1:0. Ten mecz także rozpoczął się od ataków "Canarinhos". Już w 5 minucie mogli prowadzić. Świetną akcję przeprowadził Ronaldinho, podał do Jo jednak ten był na spalonym i akcja spaliła na panewce. Chwilę później odpowiedzieli Belgowie. De Mul posłał piłkę do Mirallasa. Belgijski napastnik przegrał pojedynek z Rafinhą i nadal było 0:0. Dobre wrażenie sprawiał Ronaldinho, który kapitalnie dryblował i podawał. Jednak uderzenia jego kolegów albo były niecelne, albo blokowali je obrońcy Belgii. W 24 minucie Ronnie wykonywał rzut wolny. Dośrodkował wprost na głowę Alexa Silvy ale ten minimalnie chybił. W 28 minucie Brazylijczycy udokumentowali swoją przewagę golem. Po akcji Rafinhi bramkę pewnym strzałem zdobył Diego. Po stracie gola Belgowie rzucili się do ataku. Strzały Martensa w 38 i 40 minucie zostały jednak zablokowane. Tuż przed zakończeniem pierwszej połowy na 2:0 podwyższył Jo. Napastnik Manchesteru City dobijał głową strzał Ramiresa. Jak pokazały powtórki, snajper Brazylii był w momencie oddawania strzału na spalonym. Chwilę później sędzia zakończył pierwsze 45 minut.

Druga połowa rozpoczęła się od ataków Brazylii. Po raz kolejny dwójkowa akcja Rafinha - Diego, przyniosła zagrożenie pod bramką Bailly'ego. Kibice przecierali oczy ze zdumienia gdy widzieli co z piłką wyprawia Ronaldinho. Piłkarz Milanu rozgrywał najlepszy mecz na igrzyskach. W 56 minucie przed szansą podwyższenia wyniku stanął Anderson, niestety strzelił niecelnie. Następne kilka minut to próby ataków Belgii. Niestety Tom De Mul i spółka nie byli w stanie tego dnia poważnie zagrozić bramce Renana. W 75 minucie potężnie strzelał rezerwowy Thiago Silva i Bailly musiał się wykazać. Minutę później najlepszą okazję do zdobycia gola dla Belgów miał Vertonghen. Renan jednak popisał się fantastyczną interwencją. Choć piłkarze trenera De Sarta nie grali dziś może najlepiej to przeszkadzał im jeszcze sędzia, który nie dość, że uznał nieprawidłową bramkę dla Brazylii to jeszcze odgwizdywał spalone, których faktycznie nie było. W 83 minucie dobrą akcję przeprowadził De Roover, który przejął piłkę pod polem karnym Brazylii i mocnym strzałem starał się zaskoczyć Renana. Bramkarz Brazylii był jednak na posterunku. 4 minuty przed końcem regulaminowego czasu gry, Marcelo stanął oko w oko z Baillym. Sędzia asystent podniósł jednak chorągiewkę. Ta decyzja bardzo zdenerwowała obrońcę Realu, który ze złości odkopnął piłkę. Ten wybuch kosztował go żółtą kartkę. W 88 minucie na rozpaczliwe uderzenie z 30 metrów zdecydował się Haroun. Uderzył za lekko i Renan nie miał kłopotów z wyłapaniem piłki. Tuż przed końcowym gwizdkiem sędziego, Belgów dobił Jo. Snajper The Citizens zdobył swoją drugą bramkę w tym meczu ustalając jego wynik na 3:0 dla Brazylii. "Canarinhos" zakończyli więc turniej z brązowym medalem. Ale ich celem było złoto. Szansę na nie zmarnowali w gładko przegranym półfinale z Argentyną.

Shanghai Stadium:

Belgia - Brazylia 0:3 (0:2)
0:1 Diego 28'
0:2 Jo 45'
0:3 Jo 90'+2

Sędziował: Thomas Einwaller. Widzów: 50705
Żółte kartki: Ronaldinho, Jo, Marcelo, Thiago Silva (Brazylia)

Belgia: Bailly - De Roover, Vermaelen, Pocognoli, Simaeys, De Mul, Haroun, Martens (58' Mulemo), Vertonghen, Mirallas (58' Vanden Borre), Dembele
Trener: Jean Francois De Sart

Brazylia: Renan - Rafinha, Alex Silva, Marcelo, Breno (71' Thiago Silva), Hernanes, Anderson, Ronaldinho, Ramires, Diego, Jo
Trener: Dunga


Wasze komentarze
Skomentuj
Dodaj komentarz


Kto zdobędzie Puchar Niemiec?
Borussia Dortmund
Bayern Monachium



O nas | Redakcja | Praca | Partnerzy | Reklama | Kanały RSS | Zakłady bukmacherskie

Agencja Reklamowa, Jak sprzedać reklamę , dom reklamy