Źródło: fifa.com/inf. własna,
Autor: Łukasz Iwanek,
2008-08-18 22:38:12
Pekin 2008: podsumowanie półfinałów turnieju kobiet
Brazylia i Stany Zjednoczone zagrają ze sobą w finale olimpijskiego turnieju piłki nożnej kobiet. W półfinałach Brazylijki pokonały Niemki 4:1, a Amerykanki Japonki 4:2.
Brazylia-Niemcy to był rewanż za finał ubiegłorocznych mistrzostw świata. Wtedy wygrały Niemki. Obie drużyny spotkały się również w meczu otwarcia turnieju olimpijskiego w Pekinie. Wówczas po mało ciekawej grze mistrzynie i wicemistrzynie świata podzieliły się punktami. Aż w końcu w walce o finał Brazylijki w końcu ograły Niemki.
Znakomitą formę zademonstrowały Cristiane i Marta. Na ich kreatywną i dynamiczną grę twarde Niemki nie potrafiły znaleźć sposobu. Brazylijki były bardzo cierpliwe, pokazały wielką klasę. Początek jednak nie wskazywał, że sprawy przybiorą taki obrót. Niemki już na początku wykonywały dwa rzuty rożne oraz rzut wolny, a w 10. minucie objęły prowadzenie. Erika przegrała walkę z Birgit Prinz. Niemka przeprowadziła indywidualną akcję, minęła Barbarę i spokojnie umieściła piłkę w siatce. To był pierwszy gol znakomitej niemieckiej piłkarki na turnieju w Pekinie. Wszystko wskazywało na to, że w odpowiednim momencie się przebudziła. Nic z tych rzeczy, bo później na boisku dominowały Brazylijki, a Prinz wsławiła się jedynie żółtą kartką obejrzaną za bezmyślny faul. Jednak po utracie bramki Brazylijki początkowo nie potrafiły się otrząsnąć. Mimo, że zawodniczki z Ameryki Południowej dłużej utrzymywały się przy piłce, to jednak Niemki cały czas stwarzały sobie lepsze sytuacje. Wielkie problemy stwarzała brazylijskiej obronie Renate Lingor, która bardzo dobrze wykonywała rzuty wolne. Jeszcze w 18. minucie Anja Mittag potężnie uderzyła z dystansu, ale później na boisku istniały już tylko Brazylijki.
W 43. minucie stan meczu wyrównała Formiga. z lewej strony niemieckiej drużyny zapanował kompletny chaos. Cristiane z łatwością przedarła się lewą flanką wykorzystując niezdecydowanie Kerstin Stegemann. Marta wdała się w drybling i straciła piłkę, jednak Niemki za bardzo skoncentrowały się na powstrzymaniu najlepszej piłkarki świata ubiegłego roku. Do futbolówki dopadła kompletnie nie pilnowana Formiga i ładnym uderzeniem prawą nogą zdobyła pierwszą bramkę dla swojego zespołu w tym spotkaniu. Dla Nadine Angerer to była wyjatkowa sytuacja. W końcu bramkarka niemiecka wcześniej była niepokonana na mistrzostwach świata i na igrzyskach olimpijskich, ale strzał Formigi był tak precyzyjny, że Angerer nie miała szans na skuteczną interwencję. Chwilę później bardzo dobry strzał oddała Marta, ale Anger popisała się znakomitą interwencją.
Na kolejne bramki kibicom nie przyszło czekać długo. Po rzucie rożnym wykonywanym przez Renate Lingor Niemki straciły piłkę, na bramkę Angerer popędziła Marta, która rajd rozpoczynała jeszcze z własnej połowy. Znakomita Brazylijka pokazała się ze swojej najlepszej strony, po długim sprincie, przełożyła sobie piłkę na lewą stronę, podała do Cristiane, a ta wyprowadziła Brazylijki na prowadzenie. Od tego momentu mistrzynie świata zdawały się być pogodzone z porażką. Były kompletnie rozbite, ich obrona grała bardzo chaotycznie, szybkie Brazylijki bez problemu sobie z nią radziły. W 53. minucie Marta swoją znakomitą grę udokumentowała bramką. Przejęła piłkę z prawej strony, minęła niemieckie defensorki, a następnie ładnym uderzeniem lewą nogą pokonała Angerer.
Kolejny kontratak w 76. minucie przyniósł Brazylijkom czwartą bramkę. Drugie trafienie zaliczyła Cristiane. Zaatakowała ona pressingiem obronę Niemek i zdobyła swoją piątą bramkę na tym turnieju. Pięć minut przed końcem Brazylijki mogły jeszcze raz pokonać Angerer. Marta podała do rezerwowej Francielle, a ta próbowała zaskoczyć Angerer podkręcając piłkę. Jednak Niemka w tej sytuacji spisała się bez zarzutu.
Brazylia - Niemcy 4:1 (1:1)
0:1 - Birgit Prinz 10'
1:1 - Formiga 43'
2:1 - Cristiane 49'
3:1 - Cristiane 76'
4:1 - Marta 53'
Sędzia: Eun Ah Hong
Widzów: 26.976
Brazylia: Barbara - Simone, Tania, Renata Costa, Maycon, Daniela (76' Francielle), Formiga, Ester, Marta, Cristaine (86' Fabiana), Erika
Niemcy: Nadine Angerer - Kerstin Stegemann, Babett Peter, Annike Krahn, Ariane Hingst, Melanie Behringer (60 Fatmire Bajramaj), Renate Lingor, Simone Laudehr, Kerstin Garefrekes, Birgit Prinz, Anja Mittag (60 Celia Okoyino Da Mbabi)
Żółte kartki: Renata Costa, Formiga, Marta - Birgit Prinz, Simone Laudehr
Rywalkami Niemek w finale będą Amerykanki, które pokonały Japonki 4:2. Będzie to powtórka olimpijskiego finału z Aten sprzed czterech lat.
Początek spotkania należał do Japonek, które pokazały, że w półfinale nie znalazły się przez przypadek. Mieliśmy rywalizacją japońkich utalentowanych zawodniczek, grających futbol techniczny z amerykańską siłą i organizacją gry. Kiedy Japonki zdobyły pierwszą bramkę wydawało się, że może dojść do sensacji. Jednak Amerykanki sprowadziły Azjatki na ziemię zdobywając dwie bramki w końcówce pierwszej połowy.
W 16. minucie Lindsay Tarpley nie zdołała przeciąć piłki dośrodkowanej przez Yukari Kingę do Shinobu Ohno, a ta uderzeniem z 10. metrów pokonała Hope Solo. Minutę później amerykańska bramkarka była w tarapatach ponownie za sprawą Ohno. Japonka znalazła się w polu karnym i przymierzyła na bramkę, ale Solo tym razem zademonstrowała swój kunszt i odbiła tę piłkę.
Wreszcie w ostatnich pięciu minutach pierwszej części gry Amerykanki pokazały na co je stać. Najpierw Heather O'Reilly udanie zacentrowała do Tarpley, zanim Angeles Hucles skutecznie wykończyła tę akcję. Cztery minuty później Amerykanki objęły prowadzenie. Lori Chalupney wygrała wyścig z trzema amerykańskimi defensorkami i huknęła z całej siły w górny róg bramki. To była fantastyczna bramka!
W drugiej połowie Amerykanki już kontrolowały grę. W 70. minucie O'Reilly przelobowała Fukumoto, która była bardzo źle ustawiona. Dziesięć minut później japońska bramkarka popełniła kolejny błąd, który kosztował jej drużynę stratę czwartej bramki. Drugie trafienie w tym meczu zanotowała Hucles. Japonki już w doliczonym czasie gry zmniejszyły rozmiary porażki za sprawą rezerwowej Eriko Arakawy, jednak losy spotkania już dawno były rozstrzygnięte.
Japonia - USA 2:4 (1:2)
1:0 - Shinobu Ohno 17'
1:1 - Angela Hucles 41'
1:2 - Lori Chalupny 44'
1:3 - Heather O'Reilly 71'
1:4 - Angela Hucles 81'
2:4 - Eriko Arakawa 90'+3
Sędzia: Nicole Petignat
Widzów: 50.937
Japonia: Miho Fukumoto - Yukari Kinga, Hiromi Ikeda, Azusa Iwashimizu, Kozue Ando (56 Ayumi Hara), Aya Miyama, Homare Sawa, Mizuho Sakaguchi, Kyoko Ohno (71 Eriko Arakawa), Kyoko Yano (73 Karina Maruyama), Yuki Nagasato
USA: Hope Solo - Heather Mitts (86 Stephanie Cox), Christie Rampone, Kate Markgraf, Lori Chalupny, Lindsay Tarpley (67 Natasha Kai), Shannon Boxx, Heather O'Reilly, Carli Lloyd, Angela Hucles, Amy Rodriguez (83' Cheney)
Żółte kartki: Heather Mitts, Heather O'Reilly
W ten oto sposób 21 sierpnia Brazylijki w meczu o złoto zmierzą się z Amerykankami. Przed czterema laty Amerykanki wygrały po dogrywce 2:1, a decydującą bramkę w 117. minucie zdobyła wielka nieobecna turnieju w Pekinie Abby Wambach. Okazało się, że i bez swojej najlepszej piłkarki Amerykanki również mogą grać bardzo dobrze. Początek tego szalenie ciekawie zapowiadającego się spotkania o godzinie 15:00 polskiego czasu. Tego samego dnia o godzinie 12:00 zostanie rozegrany mecz o brązowy medal między Niemkami i Japonkami.

Brak komentarzy