Źródło: inf.własne/piastgliwice.eu,
Autor: Marcin Hejnowicz,
2009-10-25 10:26:56
Piast Gliwice – Wisła Kraków (wypowiedzi pomeczowe)
Wisła Kraków po bardzo trudnym spotkaniu pokonała Piasta Gliwice. Oto co trenerzy i piłkarze powiedzieli po meczu:
Dariusz Fornalak (trener Piasta): - Nie ulega kwestii, że wygrała drużyna o większym potencjale, lepsza piłkarsko o wyższych umiejętnościach i wykazująca wyższą kulturę gry, jednak paradoksalnie muszę powiedzieć, że jeszcze tak blisko zwycięstwa nad Wisłą nie byliśmy. Śmiem twierdzić, że gdybyśmy zaprezentowali lepszą jakość , przy stanie 1:1, to myślę, że odnieślibyśmy tutaj sukces. Niemniej jednak może zabrakło nam umiejętności. Wychodząc na ten mecz powiedzieliśmy sobie, że czerwone koszulki z "Białą Gwiazdą" to nic strasznego, ale nie wszyscy wytrzymali to ciśnienie. Było zbyt dużo nerwowości i bojaźni w grze w pierwszej odsłonie, która mogła zakończyć się wyższym prowadzeniem Wisły. Kilka słów w przerwie dało poprawę gry, ale nie na tyle, żeby wygrać. Brak Kowalskiego i Gamli, dwóch zawodników środka pola, był bardzo widoczny. W tych decydujących momentach mieliśmy problemy z rozegraniem piłki. Szczególnie w pierwszej połowie. Skłamałbym, gdybym powiedział, że bez nich grało nam się lepiej.
Maciej Skorża (trener Wisły): - Zwycięstwo cieszy, natomiast wydawało się, że w pierwszej połowie, że oszczędzimy sobie emocje i wygramy spokojnie. Mieliśmy okazje, by tak było. Graliśmy nerwowo z każdą minutą i każdą sytuacją. Bramka wyrównująca dla Piasta postawiła nas w bardzo trudnej sytuacji, bo goniliśmy wynik. Dobrze, że udało się zdobyć gola. Mam ból głowy jeśli chodzi o zestawienie zespołu na kolejne pojedynki. Druga bolączka to skuteczność, bo mieliśmy wiele okazji, a nie wykorzystaliśmy nawet połowy.
Patryk Małecki (Wisła Kraków): - Cieszę się z wyniku, ale z gry w ogóle się nie. Powiem szczerze, że może gra nie wyglądała najgorzej, ale w sytuacjach, które miałem powinienem się lepiej zachowywać i mecz byłby spokojniejszy.
Kamil Glik (Piast Gliwice): - Zagraliśmy dobrze drugą połowę, a bramki, które straciliśmy nie powinny były wpaść. W tamtym sezonie takich nie traciliśmy. Może wyczerpaliśmy limit szczęścia? Druga połowa mogła się podobać, napsuliśmy Wiśle trochę krwi. Stałe fragmenty gry? No tak, we wcześniejszych meczach, z Ruchem, czy z Lechem, także podobnie traciliśmy bramki i to jest jakiś nasz mankament. Musimy szczególnie zwrócić na to uwagę. Wisła wszystkie piłki kieruje na Marcelo. Trenowaliśmy to, ale nie wyszło. Takie jest życie. W I połowie wystraszyliśmy się może trochę rywala, ale w II mieliśmy sytuacje i mogliśmy pokusić się o jeden punkt. W takich spotkaniach, jak z Wisłą, też można zdobyć punkty, ale kalkuluje się, że może być różnie. Za tydzień gramy z Lechią i wierzymy, że kibice będą nas wspierać, bo to ostatni nasz mecz w Gliwicach.
Paweł Brożek (Wisła Kraków): - Chcielibyśmy wygrywać efektownie i wiadome jest, że musimy pracować nad skutecznością. Cieszymy się z tego zwycięstwa , bo zawsze jakąś niewiadomą jest mecz po porażce. Trzy punkty zaksięgowane i teraz czekamy na mecz z Koroną. Patrząc wstecz na to co działo się z nami, gdy traciliśmy bramkę, to nie wyglądało to zazwyczaj dobrze. Było tak jak dzisiaj, czyli nie wiedzieliśmy zbyt dobrze o co chodzi i nie byliśmy zbyt dobrze zorganizowani, ani w ofensywie, ani w defensywie. Bardzo dobrze się stało, że Marcelo załatwił nam trzy punkty. Bardzo się z tego cieszymy.
Piotr Brożek (Wisła Kraków): - Przeważaliśmy przez całą pierwszą odsłonę, Piast nie oddał nawet strzału. Potem mieli przypadkową sytuację i strzelili bramkę. Musimy być skoncentrowani przez 90 minut i nie jest ważne z kim gramy, czy jest to Piast, czy Legia, Lech albo Odra. Musimy pracować w meczu, aby odnosić kolejne zwycięstwa. Piast stworzył jedną sytuację i ją wykorzystał. Byliśmy dużo lepszą drużyną, mieliśmy dużo okazji, szkoda, że padły tylko dwie bramki. Mam problem z mięśniem czworogłowym prawej nogi, nie wiem co się stało, ale czułem kłucie przez całą pierwszą połowę. Czekają mnie badania i zobaczymy co się dzieje.
Zobacz także:
Futsal Ekstraklasa: mistrz obronił tytuł!
Zdyskwalifikowani piłkarze nie mogą grać w innych ligach
MESA: kontuzja młodego napastnika Legii
Legia Warszawa mistrzem Młodej Ekstraklasy
Widzew odwoła się od decyzji Komisji ds. Licencji
T-Mobile Ekstraklasa: Mistrzowie Polski będą trenować do 18 maja

Brak komentarzy