PlusLiga: Jadar wywalczył przewagę w play-out
Jadar Radom - Neckermann AZS Politechnika Warszawska 3:0 (26:24, 25:21, 25:22)
Jadar Radom: Ardo Kreek 7, Robert Prygiel 4, Arkadiusz Terlecki 3, Maciej Pawliński 3, Wojciech Żaliński 2, Maikel Salas, Adrian Stańczak (libero) oraz Jarosław Macionczyk, Grzegorz Szumielewicz
Neckermann AZS Politechnika Warszawska: Radosław Rybak 4, Karol Kłos 4, Serhiy Kapelus 3, Robert Milczarek, Bartłomiej Neroj, Damian Wojtaszek (libero) oraz Janusz Gałązka 3, Jakub Bednaruk 1
Stan rywalizacji: 2:1
Pierwszy punkt w spotkaniu Bartłomiej Neroj oddaje gospodarzom błędem zagrywki. Podopieczni Jana Sucha z powodzeniem budują na początku seta prowadzenie - po ataku Kreeka i błędem w ofensywie Rybaka mają przewagę 7:4. Na przerwie technicznej prowadzą także trzema oczkami. Na chwilę radomianie tracą kontrolę nad grą, Rybak wykorzystuje sytuację i posyła dwa skuteczne ataki po skosie na 15:14. Na przerwie technicznej to jednak gospodarze prowadzą. Do końca seta toczy się wyrównana rywalizacja. Prygiel omija blok rywala i wywalcza pierwszą piłkę setową 24:23, jednak radomianie triumfują dopiero wynikiem 26:24 po błędzie Rybaka.
Początek drugiej partii podobny do odsłony pierwszej - Jadar szybko wychodzi na dość wysokie prowadzenie. Kreek zatrzymuje Kapelusa na pojedynczym bloku, Szulik atakuje w aut na 6:2. Panas prosi o czas co znacznie pomaga jego drużynie, bo na przerwie technicznej Jadar prowadzi tylko jednym oczkiem, a po wznowieniu gry po błędzie ataku Pawlińskiego zespoły remisują po 8. Gospodarze zaczynają na nowo budować przewagę, którą utrzymują także do drugiej przerwy technicznej. Gracze Sucha kontrolują przebieg rywalizacji do końca - dzięki akcji Pawlińskiego Jadar ma pierwszą piłkę setową 24:21, a partię kończy także kapitan - tym razem atakiem po skosie.
Błąd ataku Roberta Prygla otwiera kolejną odsłonę, jednak po chwili Bednaruk oddaje rywalom punkt na remis. Ekipy grają bardzo równo, do przerwy technicznej na prowadzenie udaje się wyjść Jadarowi, po asie serwisowym Pawlińskiego jest 8:6. Stołeczni jednak pokazują, że nie stoją jeszcze na przegranej pozycji - Kłos wykorzystuje piłkę przechodzącą i remisuje po 11. Zaczyna się wyrównana rywalizacja, świetnie pod siatką spisują się Pawliński i Kreek. Kiedy Radom traci prowadzenie, na boisku pojawia się Grzegorz Szumielewicz. Terlecki skutecznie atakuje na środku, autowy atak posyła Rybak - 20:19 dla Jadaru. Proste błędy Politechniki pozwalają gospodarzom zbudować prowadzenie, które utrzymują do zwycięstwa 25:22.

Brak komentarzy