Źródło: inf. własna,
Autor: Joanna Hersztek / Martyna Ostrowska,
2009-09-02 15:28:39
Podwójna krótka: co czeka Polaków w gr. A?

Już jutro biało-czerwoni rozpoczną udział w Mistrzostwach Europy inauguracyjnym meczem przeciwko Francuzom. Czy ta impreza będzie udana dla naszej kadry?
FRANCJA
Trójkolorowi to zespół, z którym zawsze ciężko grało się naszej reprezentacji. Co prawda podczas turnieju kwalifikacyjnego do MŚ 2010 rozgrywanego w Gdyni gładko pokonaliśmy ich 3:0, jednak nie można powiedzieć, ze był to szczyt możliwości podopiecznych trenera Blaina. Francuzi zagrali w spotkaniu przeciwko Polakom bardzo słabo, być może spowodowane było to faktem, że awans mieli już w kieszeni. Nie mniej jednak szkoleniowiec Trójkolorowych na dwa tygodnie przed Czempionatem Starego Kontynentu zdecydował się dokonać radykalnych zmian w składzie. Tym sposobem z drużyną pożegnali się Marien Moreau i Emmanuel Ragondet. Odpadli także dwaj podstawowi rozgrywający - Pierre Pujol oraz Loic Le Marrec. Wszystko to sprawia, że Francuzi wydają się być dużo słabszym przeciwnikiem dla Polaków. Nie można jednak zapominać, że w ich składzie w dalszym ciągu pozostali tacy zawodnicy jak Stephane Antiga i Guillaume Samica, którzy dysponują nie tylko ogromnym doświadczeniem, ale także sporą wiedzą na temat biało-czerwonych. Les Bleus są zespołem nieprzewidywalnym, szczególnie w sytuacjach, kiedy nie są uważani za faworytów. Dlatego też Polacy muszą szczególnie skupić się na swoim pierwszym przeciwniku.
NIEMCY
Reprezentacja Niemiec, która obecnie prowadzona jest przez byłego trenera Polaków- Raula Lozano, w światowym rankingu plasuje się na miejscu trzynastym. Czy trzynastka okaże się pechowa dla podopiecznych Lozano? Jak pamiętamy europejskie mistrzostwa nie są specjalnością szkoleniowca z Argentyny. Po wielkim sukcesie z biało- czerwonymi na Mistrzostwach Świata, podbój Europy okazał się klęską. Mimo tego nie należy jeszcze przed rozpoczęciem turnieju skazywać na porażkę naszych zachodnich sąsiadów. W 2007 roku niemieccy siatkarze zajęli jedno z najlepszych miejsc w historii- uplasowali się na pozycji piątej. Tylko dwa razy spisywali się lepiej (czwarte miejsce w latach: 1991 oraz 1993), jednak nigdy nie zdołali zdobyć medalu na mistrzowskiej imprezie. W zespole, który wystąpi na tegorocznej imprezie nie brakuje nazwisk dobrze znanych w kraju nad Wisłą. Polscy kibice na pewno pamiętają z występów w Kędzierzynie- Koźlu Eugena Bakumovskiego, czy swojego czasu zasilającego skład olsztyńskiej ekipy Bjoerna Andrae. Pod Jasną Górą natomiast pojawili się tacy zawodnicy jak Jochen Schoeps oraz Simon Tischer. Zatem z jakiej strony na zbliżających się zawodach pokaże się drużyna Lozano? Ciężko jednoznacznie określić na co stać podopiecznych Argentyńczyka. Zawodnicy sezon przygotowawczy przepracowali w pocie czoła. Jednak czy mordercze treningi i duża ilość sparingów nie przyniosą odmiennych od zamierzonych efektów? A być może zemsta Raula Lozano na Polakach okaże się słodka? Tego dowiemy się już wkrótce.
POLSKA
Mimo, że Polacy jadą do Izmiru bez swoich największych gwiazd (ze składu z powodu kontuzji wypadli Sebastian Świderski, Mariusz Wlazły, Michał Winiarski) jednak przez wielu ekspertów stawiani są jako faworyci. Wpłynęły na to przede wszystkim przekonywujące wygrane, jakie odnieśliśmy podczas ostatniego miesiąca. Polacy gładko pokonali trzech przeciwników i bez problemów zakwalifikowali się do Mistrzostw Świata 2010 z pierwszego miejsca w turnieju. Tydzień później wygrali trzy mecze i stanęli na najwyższym stopniu podium Memoriału Huberta Wagnera, w finale pokonując samą reprezentację Włoch. Ci, którzy wątpili w naszą kadrę przekonali się, że ich obawy były nieuzasadnione. Młodzi zawodnicy, którzy dostali swoją szansę od trenera Castellaniego i zostali rzuceni na "głęboką wodę" podołali zadaniu. Na szczególną pochwałę zasługuje przede wszystkim Jakub Jarosz oraz Bartosz Kurek, który został wybrany MVP Memoriału. Okazało się, że ci gracze są w stanie na swoich barkach ponieść odpowiedzialność za grę zespołu. Czeka ich teraz trudny sprawdzian, w Turcji będą musieli udowodnić swoją wartość i zmierzyć się z najlepszymi drużynami Europy. Oby wyszli z tego starcia zwycięsko.
TURCJA
Jak wynika ze statystyk drużyna Turcji jest najsłabszym zespołem, który trafił do naszej grupy tegorocznych Mistrzostw Europy. Zajmuje dopiero 38. miejsce w światowym rankingu FIVB. Gospodarza tegorocznego turnieju wyprzedzają m.in. takie zespoły jak Kazachstan, Barbados, czy Chile. Nie oznacza to jednak, że tego przeciwnika należy zlekceważyć i liczyć na szybkie i gładkie zwycięstwo. Jak wiadomo gospodarzom zawsze łatwiej- pomogą kibice oraz dobra znajomość hal, w których odbywać będą się pojedynki. Pocieszeniem dla Polaków może być fakt, że Turcja była jedyną drużyną, z którą udało nam się wygrać na poprzedniej imprezie. Podobnie powinno być i tym razem. Liga turecka jest zresztą dość popularna wśród biało- czerwonych. Do tej pory w tureckiej ekstraklasie grał Łukasz Żygadło i Zbigniew Bartman (obaj Halkbank Ankara) oraz Andrzej Szewiński (Galatasaray). Swój pierwszy mecz w Mistrzostwach Europy 2009 zawodnicy tureccy rozegrają z Niemcami 3 września. Kolejny dzień zmagań to mecz z Polakami, a na ostatni grupowy pojedynek wypada konfrontacja z drużyną francuską.
Zobacz także:
Krzysztof Stelmach: odciąga się nas od dobrej roboty
Sebastian Świderski: jeśli przegram, to ze swoimi problemami
Oliver Kieffer: nie mamy powodów do niepokoju
LŚ: Włosi ponownie lepsi od Trójkolorowych
LŚ: 19-osobowy skład Polaków
Droga do Londynu 2012

Brak komentarzy