Podwójna krótka: gr. B Ligi Światowej

Podwójna krótka: gr. B...
Grupa B, w której zmierzą się ze sobą zespoły Serbii, Włoch, Francji i Chin, należy do najmocniejszych w tegorocznej edycji LŚ.


SERBIA

Plavi przystąpią do rozgrywek LŚ w składzie znacznie różniącym się od tego, do którego nas przyzwyczaili. W tej edycji nie zagrają największe gwizdy ich reprezentacji, czyli Nikola Grbić i Ivan Milijković. Obydwaj zawodnicy poprosili trenera o czas na odpoczynek, służący lepszemu przygotowaniu się do wrześniowych Mistrzostw Świata. W ich miejsce pojawili się nowi, młodzi gracze, którzy dostaną w Światówce szansę do gry z najlepszymi. Nie ulega wątpliwości, że taka mieszanka młodości z doświadczeniem, może przynieść Serbom bardzo duże korzyści. W składzie w dalszym ciągu figurują przecież tacy zawodnicy jak Marko Samardzić, Bojan Janić czy Nikola Kovacević, którzy z pewnością będą w stanie pokierować swoimi młodszymi kolegami. Będzie to też szansa dla tak perspektywicznego gracza, jakim jest Sasa Starović, do rozegrania turnieju w pełniejszym wymiarze. Zawsze jest on tylko rezerwowym Milijkovića, przez co nie ma wielu okazji do gry. Tym razem będzie jednak inaczej. Mimo faktu, że Serbowie traktują tą edycję LŚ w dużym stopniu pod względem szkoleniowym, możemy spodziewać się z ich strony skutecznej gry, a także wielu ‘odkryć’ nowych, młodych graczy.

WŁOCHY

Azurri podejdą do tej edycji LŚ w składzie pełnym doświadczonych graczy. W ich szeregach będziemy mieli szansę obserwować takich zawodników jak Luigi Mastrangelo, Valerio Vermiglio, a także Alessandro Fei. Znajdą się tam również dwa nowe nabytki Asseco Resovii Rzeszów, czyli Michele Baranowicz i Matej Cernić. O ile drugi z nich znany jest większemu gronu kibiców, o tyle młody rozgrywający z polskim paszportem stanowi dla wielu dużą niewiadomą. Będzie to więc wspaniała okazja na przyjrzenie się temu zawodnikowi w akcji. W składzie Włochów zabraknie natomiast Alberto Cisolli, który po zakończeniu sezonu klubowego zdecydował się spróbować swoich szans w siatkówce plażowej. Tuż przed rozpoczęciem rozgrywek LŚ Azurri wywalczyli kwalifikację do przyszłorocznych Mistrzostw Europy, dzięki czemu na pewno przystąpią do Światówki z większym ograniem. Nie ulega wątpliwości, że grupa LŚ, w której się znaleźli, należy do najmocniejszych. Z pewnością jednak Włosi będą chcieli udowodnić, że mimo nie do końca zadowalającego rezultatu na wrześniowych ME, w dalszym ciągu stanowią bardzo mocny zespół i są w stanie walczyć z najlepszymi.

FRANCJA

Po niespodziewanym wicemistrzostwem Europy zdobytym przez Les Bleus, wymagania kibiców wobec tej drużyny znacznie wzrosły. Francuzi trafili jednak do grupy z bardzo mocnymi przeciwnikami, trudno więc będzie im awansować do turnieju Final Six. Mimo to nie ulega wątpliwości, że podopieczni Philippa Blain zrobią wszystko, aby ten cel zrealizować. Ich kadra pełna jest młodych, spragnionych gry zawodników, którzy chcą osiągać sukcesy. Na szczególną uwagę zasługuje bez wątpienia młody rozgrywający Benjamin Toniutti, który w trakcie spotkań sparingowym z reprezentacja Polski pokazał się z bardzo dobrej strony. Podobna sytuacja dotyczy przyjmującego Earvina N'Gapetha, który imponował w Rzeszowie pewnością i skutecznością zagrań. Kolejnym takim zawodnikiem jest Baptiste Geiler, który ma za sobą wyjątkowo udany sezon w lidze francuskiej, a swoją fantastyczną formę przekłada również na reprezentację. Ci wszyscy młodzi zawodnicy wspomagani będą przez takich doświadczonych graczy jak Oliver Kieffer, Guillaume Samica, a także Pierre Pujol, którzy z pewnością pomogą im wybudować dobry obraz gry. Jak podkreślają natomiast sami Francuzi, ich największym atutem jest duch drużyny, który może im pomóc wygrywać z najlepszymi tego turnieju.

CHINY

Zawodnicy z Azji są zdecydowanym Kopciuszkiem w gr. B. Losowanie przyznało im bardzo ciężkich rywali, jednak Chińczycy już nieraz pokazywali, że są w stanie walczyć z najlepszymi, szczególnie na własnym boisku. Ich niepodważalnym atutem będą na pewno bardzo hałaśliwi i energicznie reagujący kibice, którzy tworzą na spotkaniach swojej reprezentacji specyficzną atmosferę. Sami Azjaci również korzystają z tej sytuacji i po każdej udanej akcji rozkręcają się coraz bardziej, dodatkowo deprymując rywali charakterystycznym bieganiem wkoło boiska po dobrych zagraniach. Co więcej, poziom siatkówki azjatyckiej w ostatnim czasie podniósł się i coraz bardziej zaczyna przypominać europejski styl gry. W związku z tym reprezentacja Chin na pewno sprawi w tej edycji LŚ niejedną niespodziankę i pokrzyżuje plany swoim rywalom. 


Zobacz także:
Pierre Pujol: Możemy pojechać do Londynu Zbigniew Bartman: Ten koszmar już się skończył LŚ: Polska na czele grupy B! LŚ: Kuba wygrywa z Rosją! LŚ: ciężka przeprawa Serbów z Japonią Paweł Zagumny: Zrobię wszystko, by zdobyć medal w Londynie

Wasze komentarze
Skomentuj
Dodaj komentarz


Inne blogi
Najczęściej czytane
Kto zdobędzie Puchar Niemiec?
Borussia Dortmund
Bayern Monachium



O nas | Redakcja | Praca | Partnerzy | Reklama | Kanały RSS | Zakłady bukmacherskie

Agencja Reklamowa, Jak sprzedać reklamę , dom reklamy