Źródło: inf. własna,
Autor: Joanna Hersztek, Karolina Breguła,
2009-11-17 18:41:43
Podwójna krótka: kolejne złoto dla Polaków?
Biało-czerwoni już jutro rozpoczną zmagania w Pucharze Wielkich Mistrzów. Jak złoci medaliści Starego Kontynentu zaprezentują się jako przedstawiciele Europy? Od środy zapraszamy na tekstowe relacje live z meczów reprezentacji Polski w Sport1.pl!
Ubiegła edycja Pucharu Wielkich Mistrzów została rozegrana w 2005 roku. Bezkonkurencyjna wtedy okazała się Brazylia, tuż za nią na podium uplasowali się Amerykanie, a 3. miejsce zajęli Włosi - ówcześni Mistrzowie Europy. W tym roku w turnieju spotkają się równie silne drużyny, Mistrzowie Świata - Canarinhos, zawsze trudni do pokonania Kubańczycy, nieobliczalni Japończycy oraz dwie nieco słabsze drużyny - Egipt i Iran. Przede wszystkim jednak w Pucharze Wielkich Mistrzów wystąpią biało-czerwoni. Będzie to ich pierwszy udział w tego typu imprezie.
Daniel Castellani wziął ze sobą do Japonii sprawdzonych zawodników, jednak w składzie Polaków nie zabrakło kilku niespodzianek. Na rozegraniu nie zobaczymy Pawła Zagumnego, który razem z naszym szkoleniowcem zdecydował, że nie będzie brał udziału w tej imprezie. Ma go jednak kto zastąpić. Zarówno Paweł Woicki jak i Grzegorz Łomacz są podstawowymi graczami w swoich klubach i powinni bez problemów poradzić sobie w Japonii. W koszulce z orzełkiem nie zobaczymy także Mariusza Wlazłego, który nie powrócił jeszcze do najwyższej formy po długiej przerwie spowodowanej kontuzją. Po urazie jakiego doznał Piotr Gruszka podczas meczu ligowego, trener Castellani zdecydował, że kapitan Delecty Bydgoszcz zostanie w Polsce. Tak więc na prawym skrzydle będziemy mogli oglądać Jakuba Jarosza i Marcela Gromadowskiego. Ci dwaj młodzi zawodnicy stanowią o sile ataku drużyn, w których występują, dlatego nie wydaje się, że nieobecność Gruszki będzie dla naszej kadry tak bardzo odczuwalna. Z kolei na środku siatki zobaczymy Mistrzów Europy - Daniela Plińskiego, Marcina Możdżonka, a także Piotra Nowakowskiego. Do tej trójki dołączył Karol Kłos, który został powołany do kadry niemal w ostatniej chwili, w miejsce Piotra Gruszki. Na pozycję przyjmującego Castellani powołał tych samych zawodników, którzy we wrześniu zdobyli w Turcji złoto ME. Wydaje się, że Kurek, Bąkiewicz Bartman i Ruciak są obecnie bardzo pewnymi graczami i znów pomogą naszej reprezentacji w osiągnięciu sukcesu. Z kolei jeśli chodzi o pozycję libero nasz selekcjoner powołał Piotra Gacka i Krzysztofa Ignaczaka. Wydaje się, że znów to pierwszy z tych zawodników będzie występował w wyjściowym składzie naszego zespołu.
W takim właśnie składzie Polacy odlecieli do Japonii. Już jutro zmierzą się z pierwszym przeciwnikiem - Japonią. Gospodarze na swoim terenie zawsze są trudnym rywalem, jednak w czwartek czeka nas spotkanie z jeszcze mocniejszą drużyną - Kubą Następnie nasza kadra powalczy o zwycięstwo z nieco słabszymi zespołami, jakimi są Iran i Egipt. Jednak najważniejszy sprawdzian czeka biało-czerwonych w sobotę, kiedy to zmierzą się z Brazylią. Podopieczni trenera Rezende polecieli do Japonii razem ze swoimi największymi gwiazdami, w składzie znaleźli się m.in. Giba, Sergio i Murilo. W czerwcu podczas rozgrywek LŚ Polakom nie udało się ani razu pokonać Mistrzów Świata. Być może właśnie tym razem sytuacja ta ulegnie zmianie i to my będziemy górą?
Zobacz także:
Argentyna kolejnym uczestnikiem X Memoriału Huberta Jerzego Wagnera
Polscy selekcjonerzy i ich wyniki w ostatnich latach
Andrea Anastasi: Trzeba dawać z siebie wszystko
LŚ: tie-break dla Trójkolorowych
LŚ: Brazylijczycy ulegli Kanadyjczykom!
LŚ: Włosi pokonują Francuzów

Brak komentarzy