Źródło: inf. własna,
Autor: Karolina Niczyj,
2010-06-29 00:26:59
Podwójna krótka: po czwartym tygodniu Ligi Światowej
Bez większych niespodzianek kończy się czwarta kolejka Ligi Światowej 2010. Ważna informacja dla polskich kibiców - Polacy dwukrotnie triumfowali nad Argentyną i awansowali na drugie miejsce w grupie D!
Grupa A
Canarinhos po porażce z Oranje na własnym parkiecie nie ukrywali, że dużo bardziej niż przed startem Ligi Światowej boją się przeciwników z Holandii. Siatkarze Petera Blange przegrali z gośćmi z Ameryki Południowej drukrotnie, ale nie byli rywalem najłatwiejszym. Szczególnie w drugim spotkaniu - prowadzili po dwóch partiach bez straty seta, jednak podopieczni Bernardinho nie dali za wygraną i ostatecznie zwyciężyli w tie-breaku. Mimo straty jednego punktu pozostają liderami w tabeli. Na drugim miejscu plasują się Bułgarzy. W ten weekend nie pozwolili Koreańczykom na zanotowanie pierwszego zwycięstwa w tegorocznej edycji. Korea w Warnie zdołała urwać zaledwie jednego seta.
Grupa B
Serbia pozostaje zdecydowanym liderem grupy drugiej. W ten weekend podopieczni Kolakovića dwukrotnie zwyciężyli z Chinami, ale mecze nie należały do najłatwiejszych. Obydwa spotkania stały na bardzo wysokim poziomie. Przedstawiciele reprezentacji Serbii po meczu przyznali, że Chiny powoli wkraczają do światowej czołówki. Udoskonalona defensywa i emocjonalna gra sprawia, że Azjaci stają się coraz bardziej niebezpieczni. Na przedostatniej lokacie w grupie pozostają Francuzi. Trójkolorowi w pierwszym spotkaniu zagrali bardzo pewnie i zanotowali zwycięstwo na swoje konto. Jednak dzień później zabrakło im mocy - zostali osłabieni, po tym jak kontuzji kolana nabawił się Earvin Ngapeth. Do Włochów, którzy w tabeli plasują się na drugiej pozycji, punktów brakuje im dużo. Siatkarze Anastiasiego są natomiast na fali wznoszącej, a prym w ich ekipie wiedzie Alessandro Fei. Zapowiadają, że chcą na wrześniowych Mistrzostwach Świata przed własną publicznością wystąpić w roli faworyta.
Grupa C
Rosjanie pozostają niepokonani. Do Kairu jechali jednak bardzo pewni siebie. Mająca w swoim składzie klasowych zawodników ekipa Daniela Bagnoli nie pozwoliła teoretycznie jednak z najsłabszych w tej edycji drużyn urwać sobie choćby seta, a w każdej z partii pokonała Egipcjan z wysoką przewagą punktową. Mocny atak, szczelny blok i celna zagrywka nie pozwoliły gospodarzom na rozwinięcie skrzydeł. Słabo w tegorocznej edycji wypada ekipa aktualnych mistrzów olimpijskich. Amerykanie w pierwszym meczu ulegli reprezentacji Finlandii, po wyczerpującym pojedynku. W spotkaniu rewanżowym amerykańscy siatkarze wykazali się większym zaangażowaniem i mimo wyrównanej konfrontacji zakończyli mecz 3:1 na swoją korzyść.
Grupa D
Ważna informacja dla wszystkich kibiców biało-czerwonych: reprezentacja Polski awansuje na drugie miejsce w grupie, które może dać jeszcze awans do Final Six. Podczas pierwszych meczów w Polsce, śpiewy kibiców poniosły reprezentację Castellaniego do zwycięstwa w obydwu spotkaniach. Na słowa uznania zasługuje polski środek, a zwłaszcza w pierwszym meczu zagrania w wykonaniu Patryka Czarnowskiego i Karola Kłosa. Świetnie w swoim rodzinnym mieście w ataku spisał się także Jakub Jarosz. Awans Polaków na drugie miejsce to przede wszystkim zasługa ich zdecydowanej i skutecznej gry, ale także ciężkich przeciwników Niemców. W pierwszym spotkaniu Kubańczycy grający nie tylko jako pretendenci do zwycięstwa w tym dwumeczu, ale w całej Lidze Światowej, rozegrali z graczami Raula Lozano spotkanie wyrównane. Dzień później jednak rozbili rywali zagrywką i mocnym atakiem - Kubańczycy pozostają liderami w "polskiej" grupie.
Zobacz także:
Polscy selekcjonerzy i ich wyniki w ostatnich latach
Andrea Anastasi: Trzeba dawać z siebie wszystko
LŚ: Finowie urywają seta Brazylii
LŚ: Amerykanie rozbici przez Włochów
LŚ: Kuba wygrywa z Rosją!
LŚ: ciężka przeprawa Serbów z Japonią

Brak komentarzy