Źródło: inf. własna,
Autor: Aleksandra Wieczorek,
2009-09-12 12:52:53
Podwójna krótka: zapowiedź półfinałów ME
Już dziś dowiemy się jakie drużyny zagrają w finale tegorocznych Mistrzostw Europy. Biało-czerwoni mają ogromną szansę na zdobycie w Turcji medalu.
I półfinał: Polska -Bułgaria
Marzenia powoli stają się rzeczywistością. Po raz pierwszy od 26 lat Polscy siatkarze walczyć będą o medale Mistrzostw Europy. Naszym rywalem w walce o finał jest Bułgaria. Tak samo było w 2006 roku w Japonii podczas mistrzostw świata. Wtedy nasi siatkarze wygrali 3:1 i awansowali do finału. Trudno spekulować, czy los był dla nas podczas losowania łaskawy czy nie. W tegorocznych mistrzostwach Starego Kotynentu Bułgarzy pokazali się z naprawdę dobrej strony. Przegrali tylko jeden mecz, ten który miał zadecydować czy awansują do półfinału z pierwszej czy z drugiej pozycji w grupie. Nasza reprezentacja nie przegrała żadnego meczu, można więc mówić, że mamy pewną przewagę psychiczną nad rywalami. Z drugiej strony jednak wielu naszych siatkarzy po raz pierwszy gra w tak dużym turnieju. Oczywiście, są także bardziej doświadczeni zawodnicy, ale większość reprezentacji stanowią zawodnicy młodzi. Co się tyczy Bułgarów, to zespół grający raczej siatkówkę siłową, podobnie jak Rosjanie. Trochę gorzej jest z ich techniką ataku. Ważna jest dobra zagrywka. Nie koniecznie mocna, bo Bułgarzy mają problemy z przyjęciem zagrywki typu "float". Nasi siatkarze muszą jak najbardziej utrudnić rozegranie Zhekovowi. Jeśli tylko Polacy nie przestraszą się "wielkich" nazwisk rywali i nie zaczną grać nerwowo awans do finału jest jak najbardziej realny. Początek meczu Polska - Bułgaria o 16:30. Oby był równie szczęśliwy jak ten rozegrany na mistrzostwach świata w 2006 roku.
II półfinał: Rosja - Francja
Rosjanie przez mistrzostwa Europy przeszli jak burza. Nie przegrali żadnego meczu, a ich gra przez cały turniej wyglądała naprawdę dobrze. W zespole reprezentacji Rosji doszło do kilku zmian w składzie ale ich gra na tym nie utraciła. Wręcz przeciwnie, odkąd pierwszym rozgrywającym został Siergiej Grankin zaczęli grać o wiele szybszą siatkówkę podobną do innych zespołów europejskich. Wciąż za bardzo polegają na sile ataku, ale i tak nie jest to już ten sam zespół co jeszcze przed kilkoma laty. Z kolei Francuzi kiepsko rozpoczęli turniej. Przegrali pierwszy mecz z Polską 1:3. Kolejne spotkania wyglądały już lepiej w ich wykonaniu. Rozgrywający Bazin odnalazł swoje miejsce w drużynie dzięki czemu cały zespół zaczął grać o wiele lepiej. Podczas gry "Sborna" martwiła się jedynie, czy do półfinału przystąpi z pierwszego miejsca w grupie, Trójkolorowi do końca nie byli pewni awansu. Wszystko zależało od pomyślnego układu tabeli. Szczęście uśmiechnęło się do Francuzów i zobaczymy ich w półfinale. Mocną stroną Francuzów mogą być ich umiejętności techniczne. Nie od dziś bowiem wiadomo, że Rosjanie nie są mistrzami gry w obronie. Mają też problemy z przyjęciem zagrywki taktycznej. Jeśli Francuzi wykorzystają atuty, które posiadają spotkanie może być bardzo ciekawe, mimo że w roli wyraźnego faworyta stawiana jest Rosja. Mecz Rosja - Francja rozpocznie się o 19:30.
Zobacz także:
Andrea Anastasi: Trzeba dawać z siebie wszystko
LŚ: tie-break dla Trójkolorowych
LŚ: Włosi pokonują Francuzów
LŚ: Trójkolorowi lepsi od Amerykanów
Podwójna krótka: zapowiedź grupy B Ligi Światowej
Polacy lepsi od Australii w pierwszym meczu sezonu

Brak komentarzy