Polki pożegnały Kima Rasmussena zwycięstwem

Polki pożegnały Kima...
W ostatnim meczu kwalifikacji do Mistrzostw Europy Biało-czerwone pokonały w płockiej Orlen Arenie reprezentację Słowacji 28:25.

Spotkanie było jednocześnie pożegnaniem Kima Rasmussena, który zakończył sześcioletni etap pracy z Polkami.

Tuż przed pierwszym gwizdkiem pamiątkową paterę za 150 występów w reprezentacji otrzymała Karolina Kudłacz-Gloc. Po spotkaniu uhonorowany został Kim Rasmussen, dla którego było to zakończenie sześcioletniej przygody na ławce Biało-czerwonych. W podziękowaniu Duńczyk otrzymał pamiątkową paterę, koszulkę z własnym nazwiskiem i numerem 6 oraz pamiątkowy zegarek.

Początek rywalizacji należał do wspomnianej Kudłacz-Gloc, która jako jedyna w szeregach polskiej reprezentacji była w stanie pokonać słowacką bramkarkę. Kilka prostych błędów sprawiło jednak, że na prowadzenie wyszły przyjezdne. Przez kolejne minuty trwała istna wymiana ciosów, ale ostatnie dziesięć minut pierwszej połowy potoczyło się pod dyktando Polek. Gospodynie wyszły na 12:11 i starały się kontrolować wydarzenia.

Po przerwie Biało-czerwone straciły dwie bramki, ale szybko powróciły na właściwe tory. Dobra defensywa oraz skuteczne interwencje Adrianny Płaczek pozwoliły odskoczyć Słowaczkom (20:16; 39 min.). Momentami można było mieć zastrzeżenia co do gry ofensywnej gospodyń, ale nasze południowe sąsiadki nie były w stanie wykorzystać danych im sytuacji.

Gdy Polki raz po raz marnowały kolejne okazje rzutowe, o czas poprosił żegnający się z reprezentacją Kim Rasmussen. Reakcja trenera początkowo nie przełożyła się na grę jego podopiecznych, stąd po kilku akcjach, gdy Słowaczki złapały kontakt, Duńczyk ponownie zaprosił zawodniczki do siebie (21:20; 48 min.).

Ostatnie minuty pierwszej połowy nie mogły wprawić kibiców w zachwyt. Błędy, straty i niecelne rzuty miały swoje odzwierciedlenie w wyniku. Ten oscylował wokół remisu, co zapowiadało ciekawą końcówkę. Rozegranie akcji utrudniała Polkom wysoka defensywa rywalek, więc Biało-czerwone sięgały po obrotową oraz skrzydłowe. Całe szczęście gospodynie zachowały zimną krew i po raz drugi w tych eliminacjach pokonały Słowaczki.

POLSKA - SŁOWACJA 28:25 (15:13)

Polska: Wysokińska, Płaczek, Kordowiecka - Kudłacz-Gloc 8, Drabik 3, Siódmiak 3, Kołodziejska 3, Zych 3, Achruk 2, Zalewska 2, Grzyb 2, Kocela 1, Zimny 1, Stachowska.

Słowacja: Medvedova, Haladikova - Kucerova 5, Sukennikova 3, Olsovska 3, Kostelna 3, Rechtorisova 3, Hornakova 2, Habankova 2, Skolkova 2, Rajnohova 2.

Gospodarzem meczu był prezydent miasta Płocka Andrzej Nowakowski.




Zobacz także:
Turniej w Zielonej Górze: zwycięski debiut Krowickiego! El. ME kobiet: Polki wygrywają ze Słowaczkami! El. ME 2016: druga wygrana Polek! El. ME 2016: zdecydowana wygrana Polek z Finkami Puchar Davisa: awans Polaków do Grupy Światowej!

Wasze komentarze
Skomentuj
Dodaj komentarz


O nas | Redakcja | Praca | Partnerzy | Reklama | Kanały RSS |