Źródło: inf. własna / legia.com,
Autor: Tomasz Jaszczuk,
2009-02-20 21:22:16
Puchar Ekstraklasy: Legia remisuje w Bełchatowie
W pierwszym meczu ćwierćfinałowym Pucharu Ekstraklasy, GKS Bełchatów zremisował z Legią Warszawa 1:1.
Pojedynek w Bełchatowie był pierwszą odsłoną piłkarskiej wiosny w Polsce. Liga startuje już za tydzień więc mecz w Pucharze Ektraklasy był zarówno dla GKS-u jak i Legii dobrym przetarciem przed walką o ligowe punkty. Mecz ten miał także specjalny wymiar dla Tomasza Jarzębowskiego, który jesienią reprezentował barwy Bełchatowa a teraz przyjechał na Sportową jako zawodnik Legii Warszawa.
Piłkarzom obu drużyn przyszło grać w bardzo trudnych warunkach zbliżonych do tych jakie obserwowaliśmy we wczorajszym spotkaniu Lecha z Udinese. Początek meczu należał do drużyny Jana Urbana, która za sprawą Majkowskiego mogła prowadzić, ale napastnik "stołecznych" nie trafił do siatki. W odpowiedzi obejrzeliśmy kontrę Bełchatowa po której kunsztem bramkarskim musiał popisać się Wojciech Skaba. Po tej akcji boisko z powodu kontuzji opuścił Łukasz Garguła.
W kolejnych minutach obraz gry był bardzo podobny do tego z początku meczu. Lekką przewagę mieli Legioniści ale mimo, że byli częściej przy piłce nie byli w stanie oszukać defensywy rywala. Gospodarze zaś spokojnie czekali na błędy warszawiaków i szukali okazji do kontry. Obrona Legii największe kłopoty miała z Mateuszem Cetnarskim, który co chwila był faulowany. Jednak rzuty wolne w wykonaniu graczy Ulatowskiego nie trafiały do celu.
Od 37 minuty Legioniści grali w dziesiątkę. Z boiska za faul i pyskówki pod adresem sędziego wyleciał Piotr Rocki. Mimo, że gospodarze zaczęli grać w przewadze nie przełożyło się to na sytuacje podbramkowe. Wręcz przeciwnie okazję na objęcie prowadzenia po raz kolejny zmarnował Majkowski. Na przerwę obie drużyny schodziły więc przy stanie 0:0.
Druga połowa wyglądał podobnie do pierwszej z tą różnicą, że to Legia zaczęła grać z kontrataku. Mimo osłabienia drużyna Urbana nie ustępowała gospodarzom, którzy jednak w 56 minucie powinni prowadzić. Po dośrodkowaniu Chwalibogowskiego w dobrej okazji znalazł się Wróbel ale jego strzał wylądował w bocznej siatce.
W 65 minucie do siatki trafił w końcu Janusz Gol, jednak uczynił to nie do tej bramki co trzeba i z prowadzenia cieszyli się goście. Po dośrodkowaniu Marcina Rybusa z prawej strony pola karnego, najwyżej wyskoczył właśnie Gol i głową pokonał Kozika. To nie był jednak koniec emocji w tym meczu. Niezrażeni stratą gola gospodarze starali się zagrozić bramce Skaby. W 70 minucie doskonałą okazję zmarnował Janus, który dobrze poradził sobie z Komorowskim ale strzelił nad poprzeczką.
W 80 minucie sędzia podyktował rzut karny dla Bełchatowa. W zamieszaniu pod bramką Legii, któryś z graczy "Wojskowych" dotknął piłki ręką i arbiter wskazał na punkt oddalony od bramki o 11 metrów. Do piłki podszedł Mariusz Ujek i pewnym uderzeniem nie dał szans bramkarzowi gości. Do końca meczu wynik nie uległ już zmianie mimo, że dobre okazje mieli zarówno Iwański jak i nieskuteczny dziś Majkowski. Wynik 1:1 stawia w lepszej sytuacji podopiecznych Urbana, którzy do awansu potrzebują jedynie bezbramkowego remisu w rewanżu.
GKS BEŁCHATÓW - LEGIA WARSZAWA 1:1 (0:0)
0:1 Gol 65' (sam)
1:1 Ujek 80' (k)
Żółte kartki: Drzymont (Bełchatów) i Rocki, Iwański (Legia)
Czerwona kartka: Rocki (Legia - 37 min.)
Bełchatów: Kozik - Fonfara, Drzymont, Pietrasiak, Popek, Wróbel (72' Janus), Rachwał, Cetnarski (46' Cetnarski), Dziedzic, Garguła (7' Chwalibogowski), Ujek
Legia: Skaba - Rzeźniczak, Astiz, Kumbev, Komorowski, Rocki, Jarzębowski (75' Radovic), Iwański, Roger, Rybus, Majkowski
Zobacz także:
Damian Zbozień wraca do Legii
Cezary Kucharski: Żyro jest wart nawet 2 miliony euro
Dwóch nowych zawodników na testach w Bełchatowie
Oficjalne oświadczenie GKS-u Bełchatów odnośnie zarzutów korupcyjnych
Blanco, Novo i Hubnik odchodzą z Legii
Kiereś: Zawodnicy, którzy do nas przyjadą to efekt wiosennych obserwacji

Brak komentarzy