Puchar Ekstraklasy: niespodzianka w Warszawie

Puchar Ekstraklasy:...
Polonia Warszawa przegrała na Konwiktorskiej z Arką Gdynia 0:2 w pierwszym meczu ćwierćfinału Pucharu Ekstraklasy.


W obozie Polonii po sobotnim zwycięstwie nad Śląskiem panowały bojowe nastroje. Nowy trener Bogusław Kaczmarek uporządkował drużynę i wydawało się, że w kolejnym spotkaniach "czarne koszule" będą grały jeszcze lepiej. Jednak nie walcząca już o nic w lidze Arka Gdynia przyjeżdżała do stolicy z jednym celem - pokonać Polonię.

Choć podopieczni Kaczmarka rzucili się do ataków od pierwszego gwizdka sędziego, niewiele z nich wynikało. Defensorzy z Gdyni nie mieli kłopotów z powstrzymywaniema ataków gospodarzy. Dariusz Żuraw i spółka nie dawali rozwinąć skrzydeł jedynemu napastnikowi Polonii, Filipowi Ivanovskiemu. Przyczajona na własnej połowie Arka bardzo groźnie kontrowała. W 27 minucie Przemysław Trytko zdecydował się na strzał z dystansu, jednak zrobił to bardzo niedokładnie i piłka trafiła do Bartosza Ławy. Ten będąc tuż przy końcowej linii boiska posłał precyzyjne dośrodkowanie do swojego imiennika, Karwana, który pięknym wolejem nie dał szans Radosławowi Majdanowi. Gol w zasadzie niewiele zmienił w obrazie gry. Nadal optyczną przewagę mieli Poloniści ale nie przekładała się ona na okazje bramkowe. Najlepszą szansę dla "czarnych koszul" w pierwszej połowie zmarnował Filip Ivanovski. Strzał Macedończyka końcówkami palców wybronił Andrzej Bledzewski.

W drugiej połowie sytuacja na boisku nie uległa zmianie. Gospodarze mimo, że jeszcze bardziej przyspieszyli tempo gry nadal nie byli w stanie znaleźć sposobu na Andrzeja Bledzewskiego. Goście z kolei co jakiś czas wychodzili z zabójczymi kontrami. W 57 minucie Lubenov posłał kapitalne prostopadłe podanie do Bartosza  Ławy i ten znalazł się w sytuacji sam na sam z Majdanem. Jednak zamiast strzelać wycofał jeszcze piłkę do będącego w idealnej sytuacji Marcin Wachowicza, który... nie trafił do pustej bramki! Pechowy strzelec zrehablilitował się już 60 sekund później kiedy to wykończył dobrą akcję Bartosza Karwana. Mimo, że Poloniści przegrywali już 0:2 nadal starali się atakować. Doskonałą okazję na zdobycie gola zmarnował Gołębiewski. Piłka po jego strzale zmierzała już do pustej bramki ale w ostatniej chwili zdążył wybić ją Anderson. W 89 minucie Arkowcy byli bliscy trzeciego gola. Strzał Lubenova z rzutu wolnego wylądował jednak na słupku. Ostatecznie wynik nie uległ już zmianie i drużyna z Gdyni jest bardzo bliska awansu do półfinału Pucharu Ekstraklasy.


POLONIA WARSZAWA - ARKA GDYNIA 0:2 (0:1)
0:1 Karwan 27'
0:2 Wachowicz 58'

Sędziował: Mirosław Górecki
Żółta kartka: Bledzewski (Arka)

POLONIA: Majdan - M. Sokołowski (46' Kępa), Jodłowiec, Skrzyński, Zasada (73' Wojdyga), Mierzejewski (75' Nolka), Ciach, Piątek, Mąka (61' Ciarkowski), Ivanovski (46' Gołębiewski), Jaroń (46' Majewski)

ARKA: Bledzewski - T. Sokołowski, Żuraw (60' Anderson), Łabędzki, Telichowski, Wachowicz (73' Moskalewicz), Scherfchen, Przytuła, Karwan (78' Kojder), Ława, Trytko (46' Lubenov)

Rewanż zaplanowano na 31 marca 19:45.


Zobacz także:
Napastnik Polonii powołany do reprezentacji Albanii Polski Związek Piłkarzy informuje FIFPro o sytuacji w Polonii Warszawa Wakacje dla polskich piłkarzy? Nie w Polonii Piłkarz Polonii powołany do kadry Gruzji Michniewicz: Odchodzę z Polonii, liczyłem na dłuższą pracę Trzech debiutantów w kadrze Polonii na mecz z Podbeskidziem

Wasze komentarze
Skomentuj
Dodaj komentarz


Kto zdobędzie Puchar Niemiec?
Borussia Dortmund
Bayern Monachium



O nas | Redakcja | Praca | Partnerzy | Reklama | Kanały RSS | Zakłady bukmacherskie

Agencja Reklamowa, Jak sprzedać reklamę , dom reklamy