Źródło: inf. własna,
Autor: Łukasz Rosiecki,
2009-06-15 22:19:48
Puchar Konfederacji: Brazylia - Egipt 4:3
Ciekawy thriller zaserwowali swym rodakom Brazylijczycy, którzy nie zapomnieli ile trwa pełen mecz. Świetne spotkanie rozegrali Kaka oraz Mohamed Zidan, a my mieliśmy chyba małe deja vu z ubiegłorocznego spotkania reprezentacji Polski z Austrią...
Afrykańczycy byli o sekundy od sprawienia niespodzianki w spotkaniu otwierającym rozgrywki Pucharu Konfederacji grupy B.
Spotkanie jednak rozpoczęło się po myśli ekipy Canarinhos, gdy już w 5 minucie prowadzenie dla swojej drużyny uzyskał nowy nabytek madryckiego Realu - Kaka. Genialnie wykorzystując brak reakcji ze strony linii defensywnej Egipcjan znalazł się w cztery oczy z golkiperem Essamem El Hadari "pytając" o stronę bramki w którą ma strzelić.
Egipcjanie nie zamierzali jednak skladać broni i już cztery minuty póżniej doprowadzili do remisu po strzale głową najlepszego w ekipie, Mohameda Zidana. Strzegący bramki Kanarków Daniel Alves nie miał szans. Zresztą nie po raz ostatni w tym spotkaniu. Emocje podgrzały się po kolejnych kilku minutach, gdy w 12 na stan 2:1 wyprowadził reprezentację z Ameryki Południowej, Luis Fabiano po kolejnym uderzeniu " z główki".
Nawet przy niekorzystnym rezultacie Egipcjanie ani myśleli się poddawać. Nawiązali zdecydowaną walkę z tak utytułowaną drużyną, rozgrywając akcje bez respektu dla Canarinhos. Jednak na złośc tak dobrej grze, kolejną bramkę zdobyli ich rywale, w szeregach których wyróżniał się Elano. Po jego dośrodkowaniu Juan z 5 metrów zdobył jeszcze jedną bramkę strzałem głową. To się nazywa myśleć głową...
Po wyjściu z szatni Egipcjanie pokazali waleczny charakter doprowadzając do remisu. Pierw w 54 minucie lewą flanką przedarł się Zidan, zgrywając futbolówkę na 15 metr do Mohameda Shawky. Julio Cesar ponownie bez szans. Zaledwie minute póżniej mógł być pod wrażeniem gry Zidana, gdy ten strzelił mu następną bramkę wykorzystują prostopadłe podanie z głębi pola. Szok towarzyszył bramkarzowi Brazylii, gdyż ten pierwszy raz w swej karierze reprezentanta wyjmował trzy razy piłkę z siatki w jednym spotkaniu.
Przez kolejne 30 minut gra toczyła się równie szybko jak dotąd, z tym że to Brazylijczycy stwarzali grożniejsze sytuacje, rzucając wszystkie siły dla zwycięstwa. I stało się to, gdy w 89 minucie za dotknięcie piłki ręką angielski sędzia Howard Webb podyktował rzut karny (hehe... karny, ostatnie minuty, dramat, ten sam sędzia - skąd my to znamy?).
Bohaterem spotkania został Kaka zamieniajac karnego w złotą bramkę tego emocjonującego i porywajacego spotkania.
Brazylia - Egipt 4:3 (3:1)
1:0 Kaka 5'
1:1 Zidan 9'
2:1 Luis Fabiano 12'
3:1 Juan 37'
3:2 Shawky 54'
3:3 Zidan 55'
4:3 Kaka 90-k.
Sędziował: Howard Webb
Żółte kartki: Sayed Moawad (Egipt)
Czerwona kartka: Ahmed Al Mohamadi (Egipt, 89 min. za zagranie ręką)
Brazylia: Julio Cesar - Daniel Alves, Lucio, Juan, Kleber (80-Andre Santos) - Elano (63-Ramires), Gilberto Silva, Kaka, Felipe Melo - Luis Fabiano, Robinho (63-Alexandre Pato).
Egipt: Essam El Hadari - Hani Said, Ahmed Said, Wael Gomaa, Ahmed Fathi, Sayed Moawad - Mohamed Shawky, Hosni Abd Rabou (75-Ahmed Al Mohamadi), Ahmed Hassan (51-Ahmed Eid), Mohamed Aboutrika, Mohamed Zidan.
Zobacz także:
Podsumowanie Pucharu Konfederacji
Puchar Konfederacji: Hiszpania na podium
Puchar Konfederacji: kapitalna druga połowa "Canarinhos", USA - Brazylia 2:3 (relacja)
Puchar Konfederacji: Dani Alves daje finał "Canarinhos". Brazylia - RPA 1:0 (relacja)
Puchar Konfederacji: Szok! Amerykanie w finale! Hiszpania - USA 0:2 (relacja)
Puchar Konfederacji: niesamowity wyczyn Amerykanów, Egipt - USA 0:3

Brak komentarzy