Źródło: inf. własna / fifa.com,
Autor: Tomasz Jaszczuk,
2009-06-21 22:21:50
Puchar Konfederacji: Italia na kolanach, Włochy - Brazylia 0:3
Włosi być być pewnym awansu do półfinału musieli pokonać Brazylię. Niestety okazało się, że ich porażka z Egiptem nie była dziełem przypadku. Squadra Azzura po raz kolejny zagrała tragicznie i przegrała 0:3.
Już od początku meczu, widać było kto będzie dyktował warunki. Brazylijczycy rzucili się na rywala jak wściekłe psy na swoją ofiarę. W 6 minucie po strzale Ramiresa piłka Włochów uratowała jeszcze poprzeczka. Kolejne minuty nie były w wykonaniu podopiecznych Lippiego lepsze. Robinho, Kaka i spółka byli dla rywali za szybcy, za zwinni, można by rzec... za dobrzy.
W 33 minucie znów zakotłowało się pod bramką Buffona. W roli głównej tym razem wystąpił Lucio. Najpierw jego dośrodkowanie trafiło w słupek. Chwilę później znów po strzale obrońcy Bayernu, świetnie spisał się bramkarz Juve.
W 37 minucie Włosi nie mieli już tyle szczęścia. Maicon zamarkował strzał i posłał prostopadłe podanie do Luisa Fabiano, który zwiódł Cannavaro i pewnym strzałem w długi róg zdobył prowadzenie dla "Canarinhos". To był początek katastrofy Italii. 6 minut później dwójkową akcję Kaki i Robinho, lekkim technicznym strzałem zakończył Luis Fabiano, który strzelił tym samym swoją drugą w tym meczu a trzecią w całym turnieju bramkę. "Canarinhos" nie zamierzali jednak odpuszczać. Tuż przed przerwą po zagraniu Robinho, piłkę do własnej bramki wpakował Dossena.
W przerwie trener Lippi dokonał dwóch zmian. Na boisku pojawili się Giuseppe Rossi i Simone Pepe. I trzeba przyznać, że dwójka ta nieco rozruszała drużynę Italii. W 65 minucie Julio Cesar obronił kolejno strzały Rossiego, Pirlo i Gilardino. Kwadrans później dogodnej okazji nie wykorzystał zaś Pepe. Znów kunsztem popisał się bowiem bramkarz Interu. Brazylijczycy zaś wyraźnie bawili się grą. Wymieniając kilkadziesiąt podań w środku pola doprowadzali Włochów do szewskiej pasji. Mimo tego nie kwapili się do strzelania kolejnych goli. Wyglądało to tak, jakby oszczędzali i tak mocno upokorzonych mistrzów Świata. Ostatecznie żadna bramka na Loftus Versfeld Stadium już nie padła i Canarinhos zasłużenie wygrali 3:0.
Loftus Versfeld Stadium
WŁOCHY - BRAZYLIA 0:3 (0:3)
0:1 Luis Fabiano 37'
0:2 Luis Fabiano 43'
0:3 Dossena 45' (sam)
Sędziował: Benito Archundia (Meksyk)
Żółte kartki: Chiellini, Dossena (Włochy)
WŁOCHY: Buffon - Zambrotta, Cannavaro, Chiellini, Dossena, Camoranesi, Montolivo (46' Pepe), De Rossi, Pirlo, Iaquinta (46' Rossi), Toni (57' Gilardino)
BRAZYLIA: Julio Cesar - Maicon, Lucio, Juan (46' Luisao), A.Santos, Ramires (86' Josue), Gilberto Silva (84' Kleberson), Felipe Melo, Kaka, Robinho, Luis Fabiano
0:1 Luis Fabiano 37'
0:2 Luis Fabiano 43'
0:3 Dossena 45' (sam)
Zobacz także:
Podsumowanie Pucharu Konfederacji
Puchar Konfederacji: Hiszpania na podium
Puchar Konfederacji: kapitalna druga połowa "Canarinhos", USA - Brazylia 2:3 (relacja)
Puchar Konfederacji: Dani Alves daje finał "Canarinhos". Brazylia - RPA 1:0 (relacja)
Puchar Konfederacji: Szok! Amerykanie w finale! Hiszpania - USA 0:2 (relacja)
Puchar Konfederacji: niesamowity wyczyn Amerykanów, Egipt - USA 0:3

Brak komentarzy