Puchar Konfederacji: gospodarze nie zawiedli, RPA - Nowa Zelandia 2:0

Puchar Konfederacji:...
W drugim dzisiejszym meczu grupy A Pucharu Konfederacji, RPA pokonała Nową Zelandię 2:0. Obie bramki dla podopiecznych Joela Santany strzelił Bernard Parker.


Gospodarze jeśli chcieli liczyć się w walce o awans do półfinału, musieli ten mecz wygrać. Od samego początku przystąpili więc do ataków. Jednak akcje ofensywne "Bafana-Bafana" w większości przypadków były bardzo niedokładne i Glen Moss miał niewiele pracy.

Kibice zgromadzeni na stadionie w Rustenburgu na gola swoich pupili musieli czekać do 21 minuty. Wtedy to lewą stroną ruszył Masilela, dograł po ziemi do będącego w polu karnym Bernarda Parkera, a ten nie namyślając się długo, uderzył z pierwszej piłki. Futbolówka odbiła się jeszcze od nogi obrońcy a później od rąk bramkarza i wpadła do siatki.

W 31 minucie powinno być już 2:0 dla podopiecznych Joela Santany. Gospodarze wyszli z szybką kontrą i w idealnej okazji znalazł się Parker. Tym razem jednak jego strzał czubkiem buta obronił Moss. Nowozelandczycy nie byli nawet w stanie podejść pod bramkę Khune. Jeśli już przeprowadzali akcję ofensywną to robili to najczęściej prawą stroną na której grał Mulligan. Niestety jego wrzuty z autu i dośrodkowania nie przynosiły zagrożenia. Choć trzeba przyznać, że w 36 minucie właśnie po podaniu zza bocznej linii, w doskonałej sytuacji znalazł się Brown, który dopadł do odbitej przez obrońców RPA piłki, ale zamiast do siatki, strzelił obok bramki. Do końca pierwszej połowy wynik nie uległ już zmianie.

Druga połowa zaczęła się od mocnego uderzenia gospodarzy. W 53 minucie mieliśmy powtórkę akcji po której padł pierwszy gol. Znów z lewej strony zagrywał Masilela a piłkę do bramki skierował nie kto inny jak Bernard Parker. Sposób w jaki to zrobił można nazwać cyrkowym, gdyż gracz Crveny Zvezdy Belgrad zdobył gola kolanem!

W 62 minucie Parker miał okazję na hattricka ale tym razem Moss nie dał się oszukać. Kolejne minuty nie przynosiły zmiany obrazu gry. Piłkarze Santany próbowali strzelić trzecią bramkę i trzeba przyznać, że gracze Nowej Zelandii zbyt mocno im w tym nie przeszkadzali. Skuteczność w kadrze "Bafana-Bafana" dziś jednak nie była najlepsza.

W 76 minucie na bramkę Khune uderzał Smeltz, ale bramkarz RPA nie miał kłopotów ze złapaniem piłki. Co ciekawe był to pierwszy celny strzał "All Whites" w tym meczu! Niecały kwadrans później w dogodnej sytuacji znalazł się Mashego, jednak Moss jakimś cudem zdołał obronić strzał rezerwowego reprezentacji RPA. Na dwie minuty przed końcem znów okazję miał Mashego, ale myśląc, że jest na spalonym, nie oddał strzału. Sędzia jednak nie podniósł chorągiewki. Mecz niecelnym strzałem z rzutu wolnego zakończył Modise. W efekcie gospodarze wygrali ważny mecz i o awans do półfinału powalczą w sobotę z Hiszpanią.

Royal Bafokeng Stadium, Rustenburg

RPA - NOWA ZELANDIA 2:0 (1:0)
1:0 Parker 21 min.
2:0 Parker 53 min.

Sędziował: Benito Archundia.
Żółte kartki: Pienaar (RPA) i Christie, Boyens, Smeltz, Vicelich (Nowa Zelandia)

RPA: Khune - Gaxa, Masilela, Mokoena, Booth, Sibaya, Pienaar, Modise, Dikgacoi, Parker (81' Tshabalala), Fanteni (62' Mashego)

NOWA ZELANDIA: Moss - Lochhead, Vicelich, Boyens, Mulligan, Elliott, Brown (55' Oughton), Christie, Bertos (66' James), Smeltz, Killen (73' Wood)


Zobacz także:
Podsumowanie Pucharu Konfederacji Puchar Konfederacji: Hiszpania na podium Puchar Konfederacji: kapitalna druga połowa "Canarinhos", USA - Brazylia 2:3 (relacja) Puchar Konfederacji: Dani Alves daje finał "Canarinhos". Brazylia - RPA 1:0 (relacja) Puchar Konfederacji: Szok! Amerykanie w finale! Hiszpania - USA 0:2 (relacja) Puchar Konfederacji: niesamowity wyczyn Amerykanów, Egipt - USA 0:3

Wasze komentarze
Skomentuj
Dodaj komentarz


Kto zdobędzie Puchar Niemiec?
Borussia Dortmund
Bayern Monachium



O nas | Redakcja | Praca | Partnerzy | Reklama | Kanały RSS | Zakłady bukmacherskie

Agencja Reklamowa, Jak sprzedać reklamę , dom reklamy