Źródło: inf. własna ,
Autor: Tomasz Jaszczuk,
2009-06-18 22:31:06
Puchar Konfederacji: sensacja w Johannesburgu, Egipt - Włochy 1:0
Egipt został pierwszą w historii afrykańską drużyną, która pokonała Włochów. Na stadionie w Johannesburgu, podopieczni Hasana Shehaty wygrali 1:0. Jedyną bramkę meczu zdobył w 41 minucie Mohammed Homos.
Robinho po meczu Brazylia - Egipt powiedział - Egipcjanie nas zaskoczyli -. Włosi musieli więc na mistrzów Afryki szczególnie uważać. Niestety dla nich, już sam początek spotkania zwiastował kłopoty. Duże problemy obrońcom Italii sprawiał zwłaszcza Mohammed Zidan, który zejściami na prawe skrzydło dezorganizował grę defensywną "mistrzów catenaccio".
W ataku Włosi też nie prezentowali się lepiej. Prawie każde uderzenie Quagliarelli było blokowane, zaś Rossi miał rozregulowany celownik i jego uderzenia mijały bramkę El Hadary'ego. Najbliższy pokonania bramkarza Egiptu był Iaquinta. W 24 minucie napastnik Juventusu uderzył groźnie z pola karnego ale El Hadary nie dał się zaskoczyć. Mijały kolejne minuty i mecz nadal był wyrównany. Jednak to co stało się w 41 minucie zaszokowało wszystkich. Po dośrodkowaniu Abo Teriki z rzutu rożnego, w polu karnym najwyżej wyskoczył Homos i niepilnowany, pięknym strzałem głową pokonał bezradnego Buffona. Na przerwę więc, to Egipcjanie schodzili z jednobramkowym prowadzeniem.
Druga połowa musiała być w wykonaniu Włochów lepsza. Gorzej grać bowiem Mistrzowie Świata chyba już nie mogli. I faktycznie podopieczni Lippiego prezentowali się nieco lepiej. W 54 minucie znów w idealnej okazji znalazł się Iaquinta. Ale El Hadary okazał się ponownie lepszy, tym razem broniąc w sytuacji sam na sam. W 70 minucie ... nie kto inny jak napastnik Juve, stanął przed kolejną szansą. Tym razem po dobrej centrze Pirlo zabrakło mu milimetrów by dosięgnąć piłki.
Czas mijał a wynik nadal był dla Italii niekorzystny. Piłkarzom "Squadra Azzura" zaczęło się wyraźnie spieszyć. W 78 minucie po podaniu Zambrotty, z pierwszej piłki, groźnie uderzał... Iaquinta, ale podobnie jak w kilku innych sytuacjach EL Hadary jakimś cudem obronił. W 82 minucie błąd popełnił Chiellini i piłkę przejął Hassan. Trójka Egipcjan nie poradziła sobie jednak z dwójką Włochów i akcja spaliła na panewce.
W 85 minucie mieliśmy ciąg dalszy serialu "pech Iaquinty". Tym razem napastnik Juve, dośrodkował wprost na... poprzeczkę bramki El Hadary'ego. W dodatkowym czasie gry, Włosi mieli jeszcze rzut wolny, jednak Pirlo strzelił wysoko nad bramką. Mimo, że sędzia doliczył aż 5 minut a w polu karnym Egiptu znalazł się nawet Buffon, Włochom nie udało się wyrównać i pierwsza wielka sensacja Pucharu Konfederacji 2009 stała się faktem. Dla Italii była to pierwsza w historii porażka z afrykańską drużyną.
Ellis Park, Johannesburg, 20:30
EGIPT - WŁOCHY 1:0 (1:0)
1:0 Homos 40'
Sędziował: Martin Hansson. Widzów: 52150
Żółte kartki: A. Eid, El Hadary, Gomaa (Egipt)
EGIPT: El Hadary - Said, Hani, Gomaa, Moawad (69' Farag), Fathi (80' Hassan), Homos, Shawky, Abo Terika, Hosni, Zidan (57' A. Eid)
WŁOCHY: Buffon - Grosso, Zambrotta, Chiellini, Cannavaro, De Rossi, Gattuso (58' Montolivo), Pirlo, Iaquinta, Quagliarella (64' Pepe), Rossi (58' Toni)
Zobacz także:
Podsumowanie Pucharu Konfederacji
Puchar Konfederacji: Hiszpania na podium
Puchar Konfederacji: kapitalna druga połowa "Canarinhos", USA - Brazylia 2:3 (relacja)
Puchar Konfederacji: Dani Alves daje finał "Canarinhos". Brazylia - RPA 1:0 (relacja)
Puchar Konfederacji: Szok! Amerykanie w finale! Hiszpania - USA 0:2 (relacja)
Puchar Konfederacji: niesamowity wyczyn Amerykanów, Egipt - USA 0:3

Brak komentarzy