Słodko gorzki weekend w Lausitz dla ekipy BMW Sikora Motorsport

Słodko gorzki weekend w...
Andrzej Pawelec i Bartek Wiczyński podczas siódmej i przedostatniej rundy motocyklowych mistrzostw Niemiec Superbike*IDM wyrównali swoje najlepsze wyniki sezonu.

Niestety, weekend na torze Lausitzring z powodu kontuzji zakończył się przedwcześnie dla lidera zespołu, Ireneusza Sikory.

Połączone zmagania mistrzostw Niemiec Superbike*IDM i mistrzostw świata World Superbike zgodnie z oczekiwaniami okazały się wielkim motocyklowym świętem, w którym swój udział mieli także polscy zawodnicy.

Sześciokrotny motocyklowy mistrz Polski, Andrzej Pawelec ukończył sobotni wyścig mistrzostw Niemiec na jedenastym miejscu w swojej klasie, wyrównując jednocześnie najlepszy rezultat wywalczony na tym samym obiekcie podczas pierwszej rundy sezonu. Debiutujący w tym roku w serii Superbike*IDM Bartek Wiczyński w sobotę był piętnasty, a dzień później powtórzył sobotni wyczyn zespołowego kolegi i także finiszował na jedenastej pozycji, czym również wyrównał swój najlepszy wynik.

Niestety weekend na Lausitzringu zakończył się przedwcześnie dla Ireneusza Sikory, który po czwartym miejscu z poprzedniej rundy liczył na ponowną walkę o pozycje jak najbliżej podium. Trzykrotny mistrz Polski klasy Superbike upadł jednak podczas sobotniego wyścigu po tym, jak uderzył w leżący na torze motocykl innego zawodnika i jeszcze tego samego dnia przeszedł w Niemczech operację złamanej kości udowej. Lider ekipy BMW Sikora Motorsport wraca już do zdrowia, ale kontuzja oznacza dla niego i całego zespołu przedwczesne zakończenie sezonu 2016.

„Mieliśmy na tę wyjątkową rundę ambitne cele i sporą szansę na podium, więc szkoda, że wszystko tak się skończyło - mówi Irek Sikora. - W pewnym momencie sobotniego wyścigu tuż przede mną przewrócił się inny zawodnik. Jechałem na tyle blisko i wszystko wydarzyło się tak szybko, że nie byłem już w stanie nic zrobić. Uderzyłem w jego leżący na asfalcie motocykl, co zakończyło się wywrotką i kontuzją nogi. Jestem już po operacji i liczę na jak najszybszy powrót do zdrowia. Dziękuję wszystkim za ogromne wsparcie, zarówno na torze, jak i już po moim wypadku.”

„To był dla nas weekend pełen mieszanych emocji - dodaje Andrzej Pawelec. - Ze sportowego punktu widzenia jestem zadowolony z mojego wyniku w pierwszym wyścigu i bardzo fajnej walki, choć liczyłem na trochę lepsze czasy okrążeń. Widziałem kątem oka wypadek z udziałem Irka, który miał sporego pecha i stracił praktycznie pewne miejsce na podium. W niedzielę zamiast na tor pojechałem towarzyszyć Irkowi w szpitalu. Cieszę się, że wszystko dobrze się skończyło i życzę naszemu przyjacielowi szybkiego powrotu do zdrowia.”

„Mieliśmy w ten weekend bardzo mało czasu na treningi, ale świetnie było dzielić tor i jego zaplecze z zawodnikami z mistrzostw świata - podkreśla Bartek Wiczyński. - To było dla mnie wielkie przeżycie. W sobotę byłem piętnasty, choć po drodze zaliczyłem małą przygodę i wyjechałem na pobocze, więc byłem zadowolony. W niedzielę warunki były bardzo trudne, bo na przesychającej nawierzchni ścigaliśmy się na oponach typu slick i doszło do wielu wywrotek. Ostro walczyłem i przebiłem się na jedenaste miejsce. W drugiej połowie wyścigu nie chciałem już ryzykować i skupiłem się na dojechaniu do mety, ale mimo wszystko poprawiłem swój czas z kwalifikacji i wyrównałem najlepszy wynik sezon, więc pod tym względem jestem bardzo zadowolony. Przykro mi z powodu wypadku i kontuzji Irka, ale to twardy zawodnik i człowiek, więc jestem przekonany, że szybko wróci do zdrowia i tego też mu życzę.”










Zobacz także:
Polacy gotowi na mistrzostwa świata w Niemczech Motocykliści BMW Sikora Motorsport zadowoleni po ulicznej rundzie w Schleiz Motocykliści BMW Sikora Motorsport przed wyjątkowym wyzwaniem Kolejne udane wyścigi dla motocyklistów BMW Sikora Motorsport Motocykliści BMW Sikora Motorsport wracają do walki w Zolder

Wasze komentarze
Skomentuj
Dodaj komentarz


O nas | Redakcja | Praca | Partnerzy | Reklama | Kanały RSS |