Stefański: W derbach chcemy promować całą polską koszykówkę

Stefański: W derbach...
Kapitanowie i trenerzy Trefla Sopot i Asseco Gdynia spotkali się z dziennikarzami przed piątkowymi Derbami Trójmiasta.

Marcin Stefański, Zoran Martić, Piotr Szczotka i Przemysław Frasunkiewicz wspólnie zasiedli na neutralnym gruncie - w bokserskim ringu w Sports Pub Gdańsk.

Piotr Szczotka był w składzie gdyńskiej ekipy na wszystkie 26 ligowych pojedynków między Treflem i Asseco. Tylko w jednym z nich nie pojawił się na parkiecie. Które spotkania wspomina najlepiej?

- Najciekawsze były na pewno finały sezonu 2011/2012, kiedy do wyłonienia zwycięzcy potrzeba było aż siedmiu meczów. Te mecze przyciągnęły największą publiczność, były bardzo zacięte, towarzyszyły im wielkie emocje i rozstrzygały się w ostatnich sekundach. To są momenty, których nie da się zapomnieć. Mecze derbowe są bardzo ważne dla koszykówki, przyciągają szerokie rzesze kibiców i oby tego typu spotkań było jak najwięcej - mówi kapitan Asseco.

W piątkowym spotkaniu po raz pierwszy w roli szkoleniowca w derbowym pojedynku sprawdzi się trener gdynian, Przemysław Frasunkiewicz. Przed laty reprezentował on na boisku barwy Trefla, ale po rozłamie grał już tylko dla Asseco. Jakie emocje towarzyszą mu przed trenerskim debiutem w Derbach Trójmiasta?

- O emocje należy pytać zawodników. My, trenerzy, mamy bardzo dużo na głowie, zajmujemy się wieloma rzeczami na meczu i emocje schodzą u nas na dalszy plan. Bardziej ekscytują się na pewno kibice. Każdy zna historię tych dwóch klubów, które kiedyś były jednym. To na pewno dodatkowy smaczek tej trójmiejskiej rywalizacji. Sam zawsze lubiłem grać w derbach. Doskonale pamiętam wspomnianą siedmiomeczową serię, z której wyszliśmy zwycięsko. Teraz jako trener muszę jednak odsunąć emocje na bok, włączyć czysta kalkulację i skoncentrować się na tym, co się dzieje na boisku - wyjaśnia Frasunkiewicz.

Spore derbowe doświadczenie ma także kapitan Trefla Sopot. Marcin Stefański opuścił tylko trzy ligowe pojedynki przeciwko ekipie z Gdyni, a przed piątkowym starciem deklaruje pełną mobilizację w zespole.

- Jesteśmy pozytywnie nastawieni i zamierzamy pokazać się z dobrej strony. Chcemy zagrać jak najlepszą koszykówkę i przede wszystkim przysporzyć kibicom wielu emocji. Przez te derby chcemy promować nie tylko Trefla czy Asseco, ale całą koszykówkę, aby do hal w całej Polsce przychodziło jak najwięcej fanów. Nie są to może już tak emocjonalne derby, jak w pierwszych latach. Pierwsze spotkanie między obiema drużynami odbyło się w Hali 100-lecia, później przez siedem lat graliśmy w ERGO ARENIE, ale teraz wracamy do tego pierwszego obiektu. Na pewno będzie tam  gwarno i tłoczno, mam nadzieję, że będzie też dobra koszykówka i dużo emocji. Ciężko pracujemy i koncentrujemy się na szczegółach - zapewnia „Stefan”.

Trener Zoran Martić w poprzednim sezonie nie znalazł sposobu na pokonanie rywala zza miedzy. Pochodzący ze Słowenii szkoleniowiec wie, czym różnią się pojedynki między lokalnymi rywalami w Polsce, a w innych częściach Europy, w których pracował wcześniej.

- Derby na Bałkanach są koszmarem dla policji i służb bezpieczeństwa. W Hali 100-lecia walka będzie jednak tylko na boisku. Trefl-Asseco to najważniejsze derby w PLK. Zawsze były koszykarskim świętem i mam nadzieję, że tak będzie i w najbliższy piątek. Zapraszam wszystkich kibiców obu drużyn! - zakończył Martić.

Mecz Trefl Sopot - Asseco Gdynia odbędzie się w piątek, 6 stycznia, o godz. 18.00 w sopockiej Hali 100-lecia. Bilety dostępne są na stronie trefl.ticketsoft.pl oraz w kasach obiektu. Dostępnych jest jeszcze tylko ok. 250 wejściówek, więc z ich zakupem nie należy zwlekać do ostatniej chwili.




Zobacz także:
Polska Liga Koszykówki: Trefl gromi Asseco w derbach Trójmiasta! PGNiG Superliga kobiet: Derby Trójmiasta dla Vistalu LOTTO Ekstraklasa: podział punktów w Derbach Trójmiasta TBL: zdecydowana wygrana Asseco w derbach Trójmiasta TBL: Derby Trójmiasta dla Asseco

Wasze komentarze
Skomentuj
Dodaj komentarz


O nas | Redakcja | Praca | Partnerzy | Reklama | Kanały RSS |