Topliga: Może tym razem? (zapowiedź)

Topliga: Może tym razem?...
W sobotę o godzinie 16:00, na stadionie przy ul. Na niskich łąkach we Wrocławiu, zostanie rozegrany mecz jedenastej kolejki Topligi. W tym spotkaniu Panthers Wrocław podejmą Primacol Lowlanders Białystok.

Gospodarz: Panthers Wrocław (5-1)
Gość: Lowlanders Białystok (4-3)
Data i godzina: 11 czerwca, godz. 16:00
Stadion: ul. Na niskich łąkach 8, Wrocław
Liga: Topliga
Bilety: 20 PLN i 15 PLN 

W obecnym sezonie będzie to już drugi pojedynek Panthers z Lowlanders. Wcześniej drużyny te mierzyły się ze sobą zaledwie dwa tygodnie temu. Wówczas wrocławianie bardzo wysoko pokonali gości z Białegostoku 61:21. Faworyt nie zawiódł, ale wynik nie do końca oddaje to co działo się na boisku. W pierwszej połowie widowisko było wyrównane z wynikiem do przerwy 33:21 dla Panter. Druga odsłona nie pozostawiła już żadnych wątpliwości - Panthers dorzucili do swojego dorobku aż 28 punktów zaś Ludzie z nizin nie uzyskali nic.

Teraz nadarza się okazja do rewanżu, jednak po raz kolejny zdecydowanym faworytem i znacznie silniejszym zespołem, w ocenie obserwatorów rozgrywek, są Pantery. Słowa te potwierdza Jakub Głogowski, manager Panthers: - Skłamałbym mówiąc, że wcześniej nie czuliśmy się silniejsi niż Lowlanders. Zdajemy sobie sprawę z miejsca, w jakim obecnie jesteśmy i z meczu na mecz gramy coraz lepiej. Drużyna jest coraz bardziej zgrana i najlepsza forma w sezonie dopiero przed nami.

Jednak Lowlanders przystąpią do odwetu pokrzepieni bardzo zaciętym i wyrównanym do ostatnich minut starciem z aktualnymi mistrzami Polski, niepokonanymi w tym sezonie, Seahawks Gdynia: - Pojedynek z Seahawks na pewno nas podbudował, ale zdajemy sobie sprawę ile błędów popełniliśmy. Panthers to bardzo silny zespół z szeroką ławką, czego nam bardzo brakuje. Nie czujemy się jednak gorsi i liczymy na walkę do ostatniego gwizdka - komentuje Tomasz Żukowski, safety Lowlanders.

Dla drużyny z Białegostoku stawką sobotniej batalii nie jest jedynie honor. Ludzie z nizin mają jeszcze matematyczne szanse na to aby zająć drugie miejsce w lidze i tym samym wywalczyć prawo do rozgrywania półfinału na własnym stadionie. Będzie to szalenie trudne zadanie, bowiem musieliby pokonać Panthers różnicą minimum czterdziestu jeden punktów i liczyć na ich potknięcie w meczu z Seahawks, który odbędzie się w przyszłym tygodniu. Wrocławianie nie zamierzają ułatwiać im tego zadania a poza tym mają swoje plany na sobotę i na dalszą przyszłość: - Dopiero zwycięstwo z Lowlanders da nam prawo rozgrywania półfinału we Wrocławiu, dlatego tak skupiamy się na nadchodzącym pojedynku. Nie kalkulujemy, z kim chcielibyśmy grać później. Pokonaliśmy w tym roku wysoko zarówno Lowlanders, jak i z Eagles, ale to nic nie znaczy. Play-off to play-off i musimy dać z siebie 200% - komentuje Głogowski.

Z kolei białostoczanie mają już upatrzonego rywala, z którym chcieliby się zmierzyć w swojej drodze do najważniejszego meczu w sezonie: - To Seahawks. Tak jak w poprzednim roku. Bardzo liczymy na możliwość rewanżu i zagranie w SuperFinale przed własną publicznością - dodaje Żukowski.

Nadchodzące spotkanie będzie trzecim w historii pojedynkiem Panthers z Lowlanders. Do tej pory oba spotkania wygrali wrocławianie, a bilans małych punktów to aż 110:21. Faworytem oczywiście będą gospodarze jednak kibice mogą spodziewać się twardej walki na boisku przez cztery kwarty. Według Kuby Głogowskiego najistotniejsza w sobotę będzie dobra taktyka: - Kluczem do zwycięstwa będzie przygotowanie odpowiedniego planu gry, który był też istotny w pierwszym meczu. Mamy świetnych zawodników, którzy przy odpowiedniej strategii są w stanie pokonać każdego przeciwnika. W obronie musimy zatrzymać duet Harris - Long i na to szykują się trenerzy, a w ataku konsekwentnie bilansować grę górą i dołem.

Natomiast Tomasz Żukowski szans Lowlanders upatruje w utrzymaniu takiego samego poziomu gry w pierwszej i drugiej połowie, a także wskazuje błędy, które popełnili Ludzie z nizin w ostatnim starciu z Panthers: - Aby zwyciężyć musimy zagrać dobre i równe cztery kwarty. Ostatnio pokazaliśmy, że możemy powalczyć z wrocławianami, ale druga połowa nie poszła po naszej myśli. Nie znaleźliśmy sposobu na zatrzymanie ich ofensywy, a nasz atak nie był w stanie zdobyć punktów.

W sobotę we Wrocławiu rozgrywany będzie również pojedynek w ramach ligi juniorów, w którym Panthers podejmą Patriotów Poznań. Start o godzinie 12. Bilety upoważniają do obejrzenia obu starć, a w trakcie przerwy między meczami przewidziano wspólne grillowanie oraz wiele konkursów dla osób, które pojawią się na trybunach.




Zobacz także:
Płocki finał szóstego sezonu PLFA 8 Wysokie zwycięstwo reprezentacji w 10. rocznicę PLFA Topliga dla mistrzowskich Sokołów! SuperFinałowa dominacja Panthers Wrocław XI SuperFinał Topligi: Panthers Wrocław - Seahawks Gdynia (zapowiedź) Niewiele ponad tydzień do SuperFinału

Wasze komentarze
Skomentuj
Dodaj komentarz


O nas | Redakcja | Praca | Partnerzy | Reklama | Kanały RSS |