Tour de France - wino zamiast bidonu!

Tour de France - wino...
Tour de France już od pokoleń kojarzy się z kulturą wina. Nie tylko ze względu na francuskie korzenie imprezy, ale dlatego, że kolarze uwielbiają wino! A na pewno uwielbiali 60-70 lat temu. Wówczas wino było nieodłącznym towarzyszem zawodników.

(Nie)winne tradycje kolarskie

Wystarczy spojrzeć na stare fotografie dokumentujące wyścig. Tradycja nie umarła, ale jest nieco inaczej celebrowana. Przeglądając stare fotografie możemy przeżyć szok. Używki i wino towarzyszyły kolarzom nawet podczas zmagań w wyścigu Tour de France. Szokujący nie jest jednak fakt, że Francuzi spożywają 12.5 litra czystego alkoholu rocznie i nie jest też tajemnicą, że w dużej mierze jest to wino. - Francja jest kolebką wielu tematów i tradycji. Można by rzec, że Francja bez wina to jak Louvre bez dzieł sztuki, zatem nic co istotnego nie odbywa się bez udziału tej części bogactwa narodowego. Tour de France na stałe wpisał się nie tylko w kalendarz wydarzeń sportowych, ale wręcz społeczno-kulturowych - zaznacza Mariusz  Glenszczyk, wiceprezes firmy TiM, dystrybutora wina Cono Sur.

W latach 50. ubiegłego wieku widok pijanych zawodników, którzy zamiast wypoczywać przed kolejnym etapem zmagań, zataczali się pod hotelem, nie był zaskakujący.  Wino gwarantowało uśmierzanie bólu, który zawsze towarzyszy kolarzom podczas wyścigu. Organizatorzy sprzeciwili się legalnemu spożywaniu alkoholu w 1960 roku, kiedy okazało się, że większość zawodników ma w bidonach alkohol zamiast wody. Mimo, że wyścig Tour de France nadal jest mocno kojarzony z winem, to pojawia się ono w innych okolicznościach. - W tej części świata celebracje zwycięstw  zawsze odbywały się w asyście win - i trwa ten zwyczaj do dziś, ale dziś, znacznie więcej szlachetnego trunku wylewają na siebie. Ale w końcu to też jakaś forma spożycia - opowiada Mariusz Glenszczyk.

Wino najlepsze dla sportowca?

Istnieje przekonanie, że wino ma korzystny wpływ na zdrowie. Oczywiście, jeśli jest spożywane w rozsądnych ilościach. - Alkohol rozszerza naczynia krwionośne, dzięki czemu krew szybciej krąży w organizmie a wszystkie komórki oraz mięsień sercowy są wówczas lepiej dotlenione i odżywione - przekonuje Anna Falisz, dietetyk kliniczny z Centrum Edukacji Żywieniowej i Sportu. - Alkoholem szczególnie cenionym przez różnych sportowców, w tym kolarzy, jest czerwone wino. W winie bowiem obecny jest resweratrol - organiczny związek chemiczny, którego zastosowanie w sporcie jest nieocenione. Przyczynia się do poprawienia ogólnej sprawności fizycznej, pomaga chronić mięśnie przed skutkami przetrenowania oraz usprawnia metabolizm tlenowy. Zawarty w winie resweratrol jest  zbawienny szczególnie dla sportowców dyscyplin wytrzymałościowych - np. kolarzy, gdyż może pobudzać syntezę włókien mięśniowych typu I, z których w zdecydowanej większość zbudowane są mięśnie długodystansowców. Ba! Już teraz resweratrol jest wykorzystywany jako składnik bioaktywny m.in. żeli energetycznych dla kolarzy czy biegaczy - dodaje ekspertka.


Robert Jacquinot...
Robert Jacquinot spożywający posiłek z kieliszkiem wina (1922)

Jules Marviel gaszący...
Jules Marviel gaszący pragnienie winem (1930)

Fausto Coppi dzielący się...
Fausto Coppi dzielący się winem z Gino Bartali (1952)



Zobacz także:
Tour de France: Froome triumfuje drugi raz z rzędu! Tour de France: 20. etap padł łupem Izagirre Tour de France: Bardet wygrywa 19. etap Tour de France: lider zwycięzcą "czasówki" Tour de France: Majka trzeci w 17. etapie!

Wasze komentarze
Skomentuj
Dodaj komentarz


O nas | Redakcja | Praca | Partnerzy | Reklama | Kanały RSS |