Volvo Gdynia Sailing Days 2016 - dzień jedenasty

17. edycja regat Volvo Gdynia Sailing Days przeszła do historii. Przez 10 dni w 17 konkurencjach rywalizowało około 750 zawodników, a w tym gronie nie zabrakło prawdziwych gwiazd.

W Gdyni pojawili się bowiem mistrzowie świata - w klasie Laser Radial Dunka Anne-Marie Rindom oraz Małgorzata Białecka (SKŻ Ergo Hestia Sopot) i Piotr Myszka (AZS AWFiS Gdańsk) w windsurfingowej klasie RS:X.

I ten tercet okazał się najlepszy w mistrzostwach Polski w sprincie w klasach olimpijskich. Rindom, która ma w dorobku dwa medale mistrzostw świata - w listopadzie 2015 roku w Omanie wywalczyła pierwsze miejsce, natomiast w kwietniu tego roku stanęła w Meksyku na najniższym stopniu podium, wygrała co prawda gdyńskie zawody, ale oficjalnie mistrzynią kraju w sprincie została druga w klasyfikacji generalnej Julii Stefaniak (AZS UW Warszawa). Kolejne miejsce zajęły mistrzyni Polski seniorek Paulina Czubachowska (UKS Fir Warszawa) oraz Natalia Stawiarska (AZS UW Warszawa). W tej klasie ścigało się 14 zawodniczek

Deskarze rywalizowali tylko w niedzielę. Białecka okazała się lepsza od aktualnej wicemistrzyni Europy Zofii Klepackiej (YKP Warszawa), natomiast Myszka musiał odpierać ataki Macieja Kluszczyńskiego (DKŻ Dobrzyń nad Wisłą).

W gronie 14 zawodników najlepszy w sprincie w klasie Finn okazał się Jeremi Zimny (WKŻ Wolsztyn). Na drugiej pozycji uplasował się Miłosz Wojewski (OKŻ Olsztyn), a brązowy medal wywalczył Piotr Kula (GKŻ Gdańsk). W najliczniej obsadzonej klasie Laser Standard triumfował Filip Ciszkiewicz (MKŻ Arki Gdynia), który pokonał 29 konkurentów. Drugie miejsce zajął mistrz Polski juniorów w tej klasie Dawid Kania (ŻLKS Poznań), a na najniższym stopniu podium stanął Adrian Raczkowski (UKŻ Viking Toruń). Ubiegłoroczny złoty medalista Sebastian Kalafarski (UKŻ Viking) tym razem spróbował swoich sił w klasie Finn, ale bez powodzenia.

W klasie 470 zwyciężyli Maciej Sapiejka i Adam Krefft (SEJK Pogoń Szczecin /WCSS). Ta załoga to także aktualni mistrzowie Polski w tej klasie - ten tytuł wywalczyli w zeszłym roku w Górkach Zachodnich w Gdańsku. Srebrny medal zdobyli Kamil Cesarski i Beniamin Waszkiewicz, a na trzeciej pozycji uplasowali się ich koledzy z Bazy Mrągowo Marcin Urbański i Maciej Lipiński. W tej klasie rywalizowało dziewięć ekip.

Z kolei w klasie 49er triumfowali Jan Marciniak i Kamil Kozioł (Aqua Włocławek/OKŻ Olsztyn). W skiffach ścigały się cztery duety, które w niedzielę rozegrały trzy wyścigi finałowe. Wicemistrzami Polski zostali Wojciech Stolarczyk i Damian Knorps (Baza Mrągowo), a brązowy medal przypadł Madeleine i Nadia Zielińskim (AZS UWM Olsztyn).

W regatach Volvo Gdynia Sailing Days 2016 miały także okazję ścigać się jachty regatowe i katamarany, które rywalizowały w Pucharze VGSD. W klasie Delphia-24 OD - na starcie stanęło dziewięć łódek, najlepszy okazał się skipper Paweł Tarnowski, który z załogą Tomasz Bączkiewicz, Piotr Kucharski i Łukasz Kiwer (LM Gliwice) wygrał cztery z siedmiu wyścigów. Z kolei w klasie Scandinavia/Skippi 650 (pięciu uczestników) zwyciężył sternik Michał Kaczmarek z załogą Olaf Kowalski i Wojciech Marciniak (JKW Poznan). Ten tercet z okazał się najlepszy w pięciu z siedmiu startów.

W katamaranie A-Class triumfował Tymoteusz Bendyk (UKS Navigo Sopot), który wyprzedził 11 konkurentów. Z kolei w Hobie Cat 16 stawkę siedmiu załóg otworzyli Tymoteusz Cierzan i Oskar Niemira (UKS Navigo), natomiast w Formula Open, w której rywalizowało sześć duetów, pierwsze miejsce zajęli Krzysztof Bassak i Piotr Siciński (YKP Warszawa).

- Regaty Volvo Gdynia Sailing Days mają długą tradycje, cieszą się też zasłużonym organizacyjnym prestiżem oraz sportową renomą. W tym roku, ze względu na igrzyska olimpijskie, trudno było zgromadzić na starcie zawodników ze światowej czołówki, którzy mają inne priorytety, ale obecność Gosi Białeckiej, Zosi Klepackiej, Anne-Marie Rindom oraz Piotra Myszki wystawia tej imprezie jak najlepsze świadectwo. O randze tych regat świadczy również fakt, że mają one stały termin, do którego muszą się dostosować organizatorzy innych zawodów. Volvo Gdynia Sailing Days to również połączenie kompetentnych organizatorów, gościnnych gospodarzy oraz zacnych sponsorów. W Gdyni sporo się dzieje na wodzie, ale atrakcji nie brakuje także na lądzie - ocenił trener główny przygotowań olimpijskich Polskiego Związku Żeglarskiego Paweł Kowalski.

Szkoleniowiec kadry uznał, że ten festiwal żeglarski śmiało można porównać do słynnego Kieler Woche. - Niemieckie regaty rozgrywane są co prawda na większą skalę, ale gdyńskie mają nad nimi co najmniej jedną przewagę - kibice chcący obserwować zmagania w Kilonii muszą wypłynąć statkami na środek Zatoki Kilońskiej, natomiast w Gdyni żeglarze są na wyciągniecie ręki. Te regaty świetnie widać plaży, z falochronu, albo z Kamiennej Góry - podsumował Paweł Kowalski.




Zobacz także:
Volvo Gdynia Sailing Days 2016 - dzień dziesiąty Volvo Gdynia Sailing Days 2016 - dzień dziewiąty Volvo Gdynia Sailing Days 2016 - dzień ósmy Volvo Gdynia Sailing Days 2016 - dzień siódmy Volvo Gdynia Sailing Days 2016 - dzień szósty

Wasze komentarze
Skomentuj
Dodaj komentarz


O nas | Redakcja | Praca | Partnerzy | Reklama | Kanały RSS |