Wywiad z Albertem Hesskew, trenerem Kraków Tigers

Życie zawodnika Futbolu Amerykańskiego to ciężki, aczkolwiek smaczny chleb. Z jednej strony ciężkie treningi, kontuzje, siniaki. Z drugiej zaś, możliwość poczucia słodkiego smaku zwycięstwa, sukcesu i splendoru. Kto stoi za tymi cudownymi chwilami?


Tak jak za poruszającymi filmami stoją wielcy reżyserowie, za wspaniałymi kompozycjami utalentowani muzycy, a za sukcesami restauracji wyśmienici kucharze, tak w sporcie, za drużynę i jej losy odpowiada nie kto inny, jak trener. W Futbolu Amerykańskim rola coacha osiąga wręcz wymiar przywódcy duchowego, stanowiącego trzon zespołu i oparcie dla swoich podopiecznych. Każdy, kto widział film „Męska gra” z Alem Pacino i pamięta jego słynną przemowę motywacyjną, zdaje sobie sprawę jak ważna i decydująca może być rola trenera, szczególnie w sytuacjach kryzysowych.

O trenerskiej przygodzie z Krakowskimi Tygrysami oraz podsumowaniach i planach na przyszłość - rozmowa z Albertem Hesskew, trenerem Kraków Tigers:

Jak podsumowałby Pan sezon 2010?

Uważam, że sezon 2010 w pierwszej lidze był dla Tigersów pełen sukcesów. Dostaliśmy się na szóste miejsce, zaledwie dwa miejsca za playoffami. Szansę na grę w playoff mieliśmy w zasadzie do ostatnich meczów. Za sukces uważam również powrót do PLFA I oraz finalne zwycięstwo.

Jakie wnioski wyciągnie drużyna po ostatnim sezonie?

Zdobyliśmy w minionych rozgrywkach sporą wiedzę i wartościowe doświadczenie. Oba te atuty chcemy wykorzystać w nowym sezonie. Mieliśmy zarówno sporo pozytywnych zdarzeń, jak i negatywnych. Teraz zamierzamy pracować na tym, co było dobre i eliminować to, co nie do końca nam wyszło.

Sezon poszedł zgodnie z planem?

Podsumowując, sezon 2010 był dla nas ciężki oraz pełen niespodzianek, sukcesów i porażek. Mieliśmy kilku zawodników, którzy zrobili spore postępy w swojej grze i dzięki temu przyczynili się do wzmocnienia całej drużyny.  Zmagaliśmy się też z wieloma kontuzjami, które spotkały naszych zawodników w połowie i pod koniec sezonu. Z niecierpliwością czekamy na ich szybki powrót do zdrowia, aby znów stanowili silną część naszego teamu w nadchodzącym sezonie. Ci zawodnicy tradycyjnie już wzmocnią nasz zespół, nowścią będzie natomiast  zasilenie  naszych szeregów nowymi  graczami.

Uruchamiacie program, który ma doprowadzić drużynę Kraków Tigers do mistrzostwa. Mógłby Pan zdradzić kilka szczegółów?

Nasz program dla juniorów polegał będzie na umożliwianiu nowym zawodnikom wykazania się i wdrożeniu najlepszych do głównego składu drużyny. To będzie wspaniała okazja do wzmocnienia drużyny!

Rozumiem, że patrzycie w przyszłość, a Wasze działania są raczej dalekosiężne?

Tigersi dzięki zarządowi stali się silną organizacją, której udało się uformować solidne podstawy dla rozwoju klubu w przyszłości. Obecna przerwa międzysezonowa będzie bardzo emocjonująca, ponieważ będziemy mieli mnóstwo czasu na treningi, nabieranie siły, ćwiczenia zwinnościowe i szybkościowe, oraz oczywiście na pracę nad strategią i techniką. Będziemy mieli kilka miesięcy na treningi na powietrzu i pracę nad pewnymi trickami, które pomogą nam w przyszłym sezonie.

Wprowadzacie jakieś nowe rozwiązania w procesie przygotowania?


To będzie pierwszy program międzysezonowy, w którym będę brał udział, kiedy to będziemy mogli pracować na zewnątrz bez walczenia ze śniegiem i zmrożonym oddechem. Jestem bardzo podekscytowany nadchodzącymi treningami, które przygotują nas do zimowych treningów  na hali i pozwolą na uformowanie wzmocnionej drużyny Tigersów! Sezon 2011 zostanie zapamiętany na długie lata! STRZEŻCIE SIĘ TYGRYSÓW!!!!!



Wasze komentarze
Skomentuj
Dodaj komentarz


Najczęściej czytane
Kto zdobędzie Puchar Niemiec?
Borussia Dortmund
Bayern Monachium



O nas | Redakcja | Praca | Partnerzy | Reklama | Kanały RSS | Zakłady bukmacherskie

Agencja Reklamowa, Jak sprzedać reklamę , dom reklamy